Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Euro, nasz polityczny interes

Wokół unijnej waluty narosły mity – podkreœlano podczas debaty
materiały prasowe
Wejœcie do unii walutowej nie oznacza, że utracimy suwerennoœć i możliwoœć reakcji na kryzysy – przekonywali eksperci.

Z deklaracji rzšdu PiS jasno wynika, że Polska nie wejdzie do strefy euro przynajmniej za jego kadencji, a takie stanowisko popiera 70 proc. społeczeństwa. – Ale nie znaczy to, że nie trzeba próbować zmienić tego nastawienia i walczyć z narosłymi wokół euro negatywnymi mitami – przekonywał Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club podczas debaty „Być albo nie być w Unii Europejskiej" organizowanej w ramach Koalicji ProEuro.

Złoty czy euro

Jednym z koronnych argumentów wysuwanych przez rzšd jest to, że tylko własna waluta pozwala na szybsze dostosowanie gospodarki w reakcji na kryzys. Tymczasem uczestnicy debaty przekonywali, że to mit. – W latach 2007–2009 dynamika PKB w strefie euro spadła o 250 proc., a w Polsce o 74 proc. Ale to nie znaczy, że się udało, bo mieliœmy złotego. W tym czasie Czechy ucierpiały znacznie bardziej niż Słowacja, która ma euro od 2009 r. – zaznaczył Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. – Od 2007 r. gospodarka Wielkiej Brytanii, która jest poza strefš, wzrosła o 8,5 proc., a Irlandii, która ma euro – o 34 proc., różnica jest ogromna. Oczywiœcie wszystko zależy od polityki gospodarczej i kwestia posiadania lub nieposiadania własnej waluty nie jest kwestiš pierwszorzędnš – zaznaczył ekonomista Stanisław Gomułka.

W Grecji, która rzeczywiœcie była dotknięta kryzysem z 2008 r., wspólna dla całej unii walutowej polityka pieniężna nie pomagała w odreagowaniu sytuacji. Niemożliwa była deprecjacja własnej waluty, co by zwiększyło konkurencyjnoœć eksportu i poprawiło produktywnoœć gospodarki. – Ale mam nadzieję, że nikt nie wierzy, że przy wykorzystaniu polityki pieniężnej zmiana wielkoœci nominalnych może w trwały sposób zmienić wielkoœci realne. Że oddziaływujšc na kurs walutowy, można na trwałe stymulować wzrost eksportu i wzrost gospodarczy – podkreœlał Andrzej Wojtyna, b. członek Rady Polityki Pieniężnej.

Ceny i polityka

Innym mitem może być przekonanie, że przyjęcie euro oznacza ogromny wzrost cen. – Żadne statystyki nie potwierdzajš, że nastšpił w tych krajach jakiœ szok cenowy – przekonywał Dariusz Rosati, europoseł, były minister spraw zagranicznych. Inna sprawa, że rzeczywiœcie w wielu krajach wystšpił tzw. efekt cappuccino, czyli nadmiernego wzrostu cen produktów pierwszej potrzeby wynikajšcy z nieuprawnionego zaokršglania cen. – We Włoszech wyglšdało to strasznie. Dla ludzi kwestia cen jest bardzo ważna, nie można jej bagatelizować – mówił ks. Adam Boniecki. I dodał, że takie sprawy należy społeczeństwu tłumaczyć w konkretny sposób. – Nie można uznać, że ktoœ po prostu się boi, bo się nie zna. Jeœli chcemy przekonać przeciwników euro, konieczna jest merytoryczna kampania – podkreœlał.

Przyjęcie euro w Polsce to nie tylko kwestia gospodarki i ekonomii, ale także naszych politycznych, strategicznych wyborów. A europarlamentarzyœci Janusz Lewandowski i Jerzy Buzek przekonywali, że obecnoœć w strefie euro, i to właœnie w tej chwili, jest naszš polskš racjš stanu. – Wspólna waluta politycznie staje się sprawš kluczowš – mówił Buzek. – W Unii szykuje się poważny podział, który nie bardzo mamy jak zatrzymać. Oczywiœcie sš kraje, które nie majš euro i majš się dobrze, ale nie ma się co do nich porównywać. Dla kraju takiego jak Polska sprawa pod względem politycznym jest oczywista – podkreœlał Buzek.

– Strefa euro się reformuje, musimy mieć wpływ na te decyzje – mówił Goliszewski. – Jeœli nie, możemy zostać poza marginesem, poza jšdrem UE. I zrealizuje się wizja Europy dwóch prędkoœci – ostrzegał prezes BCC.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL