Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Kuź: Waltz kontra Strangelove

archiwum prywatne
W sobotę 12 maja przypada pišta rocznica œmierci Kennetha Waltza – słynnego politologa, głównego twórcy tzw. neorealizmu w stosunkach międzynarodowych, profesora Berkeley i Columbii.

Ten niezrównany badacz i analityk zasłynšł pod koniec życia bardzo œmiałš tezš. W 2012 r. ogłosił mianowicie w piœmie „Foreign Affairs" artykuł pod tytułem „Dlaczego Iran powinien mieć bombę?" (w domyœle atomowš). Waltz argumentował w tekœcie, że im więcej par trwajšcych w sporze krajów ma broń nuklearnš, tym mniej mamy konfliktów zbrojnych. Jego zdaniem działa tutaj dokładnie ten sam mechanizm wzajemnie gwarantowanego zniszczenia, który zapobiegł wczeœniej globalnej wojnie pomiędzy USA a ZSRR. To zaœ prowadziło do konkluzji, że jeœli na Bliskim Wschodzie broń nuklearnš będzie miał zarówno Iran, jak i Izrael, to w efekcie sytuacja w regionie się ustabilizuje.

Cóż, na papierze wyglšda to nieŸle, działa jednak tylko przy założeniu, że ci, którzy podejmujš decyzje o użyciu bomby, to zawsze jednostki racjonalne. Ludzie zaœ bywajš irracjonalni. Niektórzy potrafiš do tego wcišgać w odmęty szaleństwa całe struktury władzy. O czymœ takim, czyli o nuklearnej zagładzie spowodowanej obłędem i pozornš racjonalnoœciš, taktuje genialny film Stanleya Kubricka „Dr Strangelove" z 1964 roku. USA i ZSRR jakoœ kubrickowego scenariusza uniknęły, ale czy tak samo będzie z Koreš Północnš? Czy może tak być z Iranem?

Trump zdaje się mieć rację, zakładajšc, że Iran, bez względu na podpisane układy, i tak dšżył do konstrukcji swoich głowic. Umowy podobne do tych zawartych z Teheranem wcale nie powstrzymały przecież Kim Dzong Una. Częœć sygnatariuszy układu z Iranem, w tym Wielka Brytania, Francja i Niemcy, jest chyba jednak gotowa takš ewentualnoœć zaakceptować. Trump nie. W tej sytuacji irańskiego programu może nie dać się powstrzymać inaczej niż bojowš operacjš lotniczš wymierzonš w jego instalacje. Prezydent USA, chcšc uniknšć wojny nuklearnej, zwiększa więc wyraŸnie prawdopodobieństwo wojny konwencjonalnej. Może się ona niestety łatwo wymknšć spod kontroli.

Autor jest politologiem z Uczelni Łazarskiego i Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL