Wojciech Romański: Drodzy kierowcy, cierpliwości

aktualizacja: 08.08.2017, 20:56
Foto: Archiwum

Kilka dni temu nieomal z wypiekami na twarzy śledziłem na Facebooku relację znajomego, który usiłował wyjechać z Zakopanego.

REDAKCJA POLECA
08.08.2017
Przed nami więcej remontów dróg
kariera
Zamożny Polak - ile zarabia?

To nigdy nie było łatwe, zwłaszcza w momencie bardziej masowych powrotów, ale teraz, kiedy ruszyła wielka przebudowa skrzyżowania w Poroninie, trwa też budowa dalszych odcinków trasy S7, stało się to jeszcze trudniejsze i wymagające nadludzkiej cierpliwości. Po kilku godzinach coraz bardziej zdesperowanych opisów sfrustrowanego kierowcy pomyślałem, że w gruncie rzeczy mógł to objechać przez Słowację, bo przecież trzeba sobie jakoś poradzić. Bo na wielu drogach łatwo teraz nie jest, nie dość, że budowy i remonty, to jeszcze i ruch wzmożony, bo Polacy wędrują po kraju – przecież mamy wakacje. A w przypadku niektórych popularnych kierunków będzie jeszcze gorzej – niech no zacznie się przebudowa gierkówki na autostradę, która pobiegnie dotychczasowym śladem jednej z najbardziej obciążonych dróg w Polsce.

Oczywiście trudno nie zrozumieć narzekania tych, którzy grzęzną w kilometrowych zatorach, tracąc cenny czas urlopu lub też nerwowo przekładają zaplanowane spotkania, bo nie są w stanie dotrzeć na czas. Ale – powiedzmy sobie szczerze – przynajmniej się dzieje.

Utrudnień nie da się uniknąć, choć można próbować zmniejszać ich uciążliwość. GDDKiA powinna baczniej przyglądać się proponowanej przez wykonawców tzw. zastępczej organizacji ruchu i dbać o to, by była ona wygodna nie tylko dla wykonawców, kontrolować terminy kontraktowe, nie dopuszczać do nieuzasadnionego przedłużania prac. A także – w szczególnie uciążliwych przypadkach – proponować trasy alternatywne.

Bo drogi, nawet najbardziej podrzędnej, nie da się rozwinąć z rolki i gotowe. Kiedy ów kolega grzązł pod Tatrami, ja jechałem do Wrocławia. Kiedyś kląłem tę trasę, dziś jej przejazd z Warszawy zajmuje prawie trzy godziny. Dlatego myślę, że mimo wszystko gorzej już było. Nawet jeśli przed nami wciąż stoi sznur samochodów.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE