Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Amber Gold

Manipulacje przy podsłuchach Amber Gold?

PAP, Jakub Kamiński
Dwaj różni funkcjonariusze ABW inaczej odczytali tę samš rozmowę i sporzšdzili różne stenogramy. Komisja zażšda wyjaœnień.

Przed komisjš œledczš ds. Amber Gold zeznawał w œrodę Emil Marat, były doradca zarzšdu spółki, który zajmował się jej wizerunkiem medialnym.

– Uważam współpracę z Amber Gold za błšd w mojej drodze zawodowej, wykazałem się brakiem czujnoœci – mówił Marat, Przyznał, że miał wštpliwoœci dotyczšce wiarygodnoœci prezesa Amber Gold Marcina P., i wiedział, że cišży na nim zatarty wyrok.

Sensacjš œrodowego posiedzenia było ujawnienie dwóch różnych wersji stenogramów z podsłuchanej rozmowy telefonicznej pomiędzy Maratem a Marcinem P. z lipca 2012 r. Okazało się, że przypisujš one te same słowa dwóm różnym osobom. Chodzi o ostrzeżenie o majšcych się pojawić w spółce „cichych panach", czyli „ludziach z ABW". Z jednego stenogramu wynika, że o majšcej nastšpić wizycie mówi Marcin P., z kolei inna przypisuje słowa Maratowi powołujšcemu się na informatora.

Przewodniczšca komisji Małgorzata Wassermann zapowiedziała, że zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która przygotowywała oba stenogramy, o wyjaœnienie, skšd wzięły się dwie różne wersje rozmowy. Komisja zamierza również dotrzeć do oryginalnych nagrań, aby móc je odsłuchać na posiedzeniu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL