Reklama

Partie europejskie będą się reklamować w całej UE

We wtorek wchodzą w życie niektóre przepisy rozporządzenia ws. reklamy politycznej. Mają umożliwić partiom europejskim promowanie się w całej UE, ale mogą też otwierać furtkę dla obcych wpływów.
Partie europejskie będą się reklamować w całej UE

Foto: Adobe stock

Rozporządzenie opublikowane 20 marca wchodzi w życie po 20 dniach, ale w większej części zacznie być stosowane od 10 października 2025 r. Od dziś obowiązują jedynie art. 3 i 5. Ten pierwszy zawiera definicje m.in. samej reklamy politycznej. Obejmuje ona zarówno przekazy tworzone przez podmiot polityczny, jak i w jego imieniu lub na jego rzecz przez kogoś innego (chyba że ma to cel wyłącznie prywatny bądź handlowy), a także przekaz, który może wpływać na wynik wyborów, referendów, zachowania wyborcze lub proces legislacyjny i to na wszystkich poziomach – unijnym, krajowym, regionalnym czy lokalnym. Nie ma tu znaczenia forma przekazu i odpłatność (ta ostatnia nie jest obowiązkowa).

Z kolei art. 5 zabrania dyskryminacji ze względu na siedzibę czy miejsce zamieszkania sponsora albo partii politycznych czy grup politycznych w PE (przez podmioty świadczące usługi takiej reklamy).

– To duża zmiana, bo wcześniej były z tym problemy, można się było reklamować tylko wewnątrz poszczególnych krajów – mówi Jakub Szymik, założyciel organizacji Obserwatorium Demokracji Cyfrowej. – Moim zdaniem powinno to dotyczyć także organizacji pozarządowych, ale z rozmów z platformami cyfrowymi wynika, że taką opcję udostępnią tylko partiom z PE. Niektórzy mówią, że to pozwoli na interwencję zagraniczną w europejskie wybory, inni – jak ja – uważają, że pozwoli to stworzyć wspólny rynek politycznych idei – dodaje ekspert.

Z drugiej strony ten sam art. 5 zastrzega, że w terminie trzech miesięcy przed wyborami lub referendum reklamy polityczne z nimi związane są świadczone tylko sponsorom, którzy wskażą, że są obywatelami UE albo państwa trzeciego, ale mieszkają na stałe w UE i mają prawo głosowania w tych wyborach albo mają siedzibę w UE.

– Już dziś, żeby utworzyć reklamę polityczną, np. na Facebooku, trzeba przejść weryfikację, wysłać dowód osobisty, a mając obywatelstwo Polskie można rozpowszechniać ją tylko w Polsce. Problem w tym, że ten system działa tylko teoretycznie – nie ma najmniejszego problemu, by stworzyć fałszywe konto i oszukać system – mówi Filip Szulik-Szarecki z organizacji Wojownicy Klawiatury, zajmującej się zwalczaniem dezinformacji. – Wydaje mi się, że bigtechy nie mają ani pomysłu, ani ochoty, by coś w tym temacie zrobić. Podmioty zewnętrzne chcące szerzyć dezinformocję mogą posłużyć się obywatelami Unii – dodaje.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Po internecie sztuczna inteligencja. Czy Europa prześpi kolejną rewolucję
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama