4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jak zauważył jeden ze świetnych redaktorów „Plusa Minusa”, serial „1670” to istota polskości. Nie ze względu na, co w nim zostało pokazane, ale dlatego, że podzielił Polaków na dwa zwalczające się obozy. Na szczęście nie wszystkich, ale o tym dalej. Otóż znaczna część obozu postępowego widzi w nakręconej przez Netflix komedii młot na Polskę tradycyjną, choć krytyk z „Krytyki Politycznej” zarzucił komedii, że jest zbyt politycznie poprawna i śmieje się z tego, co już dawno zostało obśmiane, nie idąc w głąb. Z kolei część obozu konserwatywnego wydawała się serialem oburzona jako wykwitem antypatriotyzmu. „1670” miał więc w założeniu obśmiewać wszystko to, z czego powinniśmy być dumni, jest już więc tylko o krok od polskiej wersji kultury woke, w której musimy przepraszać za owe wszystkie powody do dumy. Podsumowując: stanowi kwintesencję teorii krytycznego patrzenia na przeszłość skrzyżowanej z pedagogiką wstydu.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.