Reklama

Cezary Szymanek: N(arodowy) B(astion) P(opleczników) PiS

Upolitycznienie NBP przez Adama Glapińskiego jak na dłoni widać w składzie doradców szefa banku centralnego. Nic dziwnego, że nie chciano podać ich nazwisk.
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Upolitycznienie Narodowego Banku Polskiego to jeden z głównych zarzutów stawianych prof. Adamowi Glapińskiemu. Nie tylko przez polityków demokratycznej większości w Sejmie, która, jak zapowiedział już oficjalnie Tusk, będzie chciała postawić obecnego szefa banku centralnego przed Trybunałem Stanu. Precyzując: za podporządkowanie NBP interesom Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości, oraz polityce prowadzonej przez rząd Morawieckiego. Pod tym zaś ma się kryć brak walki z inflacją, co jest głównym zadaniem banku centralnego, a nie np. walka z bezrobociem, czyli skup obligacji rządowych przez NBP, a także gra na rynku walutowym, aby napompować zysk banku odprowadzany do budżetu państwa.

Przejawem upolitycznienia NBP (czyt. uzależnienia od PiS) przez Adama Glapińskiego ma być także ograniczanie części członków Rady Polityki Pieniężnej dostępu do raportów i analiz, powstających w banku centralnym, oraz tłumienie ich opinii zarówno publicznie, jak i wewnątrz instytucji. Tej części, która nie została desygnowana do RPP przez PiS i która nigdy nie miała w kieszeni legitymacji tej partii. I która nigdy – w przeciwieństwie do prof. Glapińskiego – nie odważyła się publicznie ujawniać swoich partyjnych sympatii lub krytykować lidera największej wtedy partii opozycyjnej.

Czytaj więcej

NBP przechowalnią polityków PiS. Zdobyliśmy tajną listę doradców Glapińskiego

Upolitycznienie NBP przez Glapińskiego jak na dłoni widać również w składzie doradców szefa banku centralnego. Lista osób zatrudnionych na tym stanowisku była do dziś jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic. Tymczasem jest na niej np. Wojciech Jasiński, prominentny działacz Prawa i Sprawiedliwości, zaufany człowiek Kaczyńskiego, kiedyś w PZPR. Co dokładnie robi? Tego nie wiadomo, dlatego pytanie, czy jego podstawowym zajęciem nie jest przypadkiem bycie łącznikiem Glapińskiego z Nowogrodzką, jest dziś jak najbardziej zasadne. Grono byłych działaczy PiS wśród doradców NBP jest oczywiście większe. Mało tego, jest w nim również… czynna polityczka. Magdalena Beyer w październikowych wyborach kandydowała do Sejmu z list PiS, bez sukcesu.

Lektura listy doradców zatrudnionych przez Glapińskiego w NBP tłumaczy, dlaczego bank – za każdym razem, gdy o nich pytaliśmy – odpowiadał, że nie ujawni żadnych nazwisk, bo te osoby nie pełnią funkcji publicznych. I tak łącząc część nazwisk z listy doradców z gronem (byłych?) polityków PiS oficjalnie zatrudnionych w NBP, ten skrót można rozwinąć następująco: Narodowy Bastion Popleczników partii Jarosława Kaczyńskiego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Oto wszyscy doradcy prezesa NBP. Kim są, co robią i ile zarabiają?
Opinie Ekonomiczne
Eksperci: Pora na dojrzałą, ponadpartyjną rozmowę o systemie zakupów obronnych
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Mount Rushmore póki co czeka
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Co zastąpi monopolowe
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie Ekonomiczne
Szomburg: Jak zachować podmiotowość wobec geopolityki siły i technodominacji?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama