Reklama

Wakacyjna reklamacja nie tylko u rezydenta. Sąd po stronie turystów

Turysta ma prawo zgłaszać swoje zastrzeżenia do wykonania umowy o usługi turystyczne nie tylko rezydentowi, ale także agentowi, od którego kupił wycieczkę.
Wakacyjna reklamacja nie tylko u rezydenta. Sąd po stronie turystów

Foto: Adobe Stock

Hotel, w którym turyści mieli spędzić urlop, nie został ukończony. Nie było dachu, ściany wciąż stawiano. Goście zostali więc zakwaterowani w obiekcie bliźniaczym, tuż obok. Ale i w nim nie wszystko było ukończone. Co więcej, turyści sąsiadowali z placem budowy. Było głośno. Idąc nad morze, musieli ustępować drogi maszynom jadącym na budowę. Przekwaterowanie trwało długo.

Turyści wysyłali esemesy do pośrednika, z pomocą którego nabyli wycieczkę, ale też kontaktowali się z rezydentem. Po powrocie z wakacji domagali się nie tylko odszkodowania, ale także zadośćuczynienia za zmarnowany urlop. Przedstawili dowody – zdjęcia i filmy.

Organizator turystyki nie poczuwał się jednak do winy. Argumentował, że turyści nie powiadomili go o niezgodnościach z umową i nie mógł im zaradzić.

Czytaj więcej

Pożary i zamieszki to dobry powód do rezygnacji z wakacyjnego wyjazdu

Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto przyznał jednak rację turystom. Stwierdził, że podróżny może kierować zastrzeżenia do imprezy turystycznej bezpośrednio do agenta turystycznego, za pośrednictwem którego została ona nabyta. Agent turystyczny niezwłocznie przekazuje wiadomości, żądania lub skargi od podróżnego do organizatora turystyki. Wiadomość, żądanie lub skargę wniesione do agenta turystycznego w danym dniu uważa się za wniesione z tym dniem do organizatora turystyki.

Reklama
Reklama

Sąd przyznał turystom zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie. Podkreślił kompensacyjny charakter zadośćuczynienia, które z jednej strony ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, z drugiej zaś nie może być źródłem wzbogacenia. Proces określenia kwoty zadośćuczynienia nie jest oparty na schematach i w tym zakresie ustawodawca pozostawia swobodę uznania sędziemu.

Czytaj więcej

Biuro podróży nie zawsze zapłaci za zmarnowany urlop

W ocenie sądu orzeczenie po 1500 zł zł zadośćuczynienia jest adekwatne do doznanych przez powodów dolegliwości i nie jest wygórowane. Sąd wziął pod uwagę, że powodowie znaleźli się na urlopie w stresującej sytuacji, związanej także m.in. z koniecznością zmiany hotelu, pobytem w innym miejscu niż umówione, potrzebą rozwiązania problemu w obcym języku, co wywołało u nich zachwianie poczucia bezpieczeństwa zamiast radości z urlopu.

Ponadto dyskomfort sprawiała konieczność oczekiwania na pokój bez możliwości skorzystania z posiłku, powtarzające się kontakty z rezydentką i ciągłe telefony. Powodowie wykazali, że na skutek nienależytego wykonania zobowiązania przez organizatora turystyki doszło do sytuacji powodującej „zmarnowanie ich urlopu”.

Sygnatura akt: I C 228/23

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama