Reklama

Nie tak łatwo o odszkodowanie za spóźniony lot

Po zmianach połączenia lotniczego, za ewentualne opóźnienia odpowiada wyłącznie przewoźnik, który obsługiwał drugi rejs.
Nie tak łatwo o odszkodowanie za spóźniony lot

Foto: Adobe Stock

Przewoźnik, który zaoferował pasażerom zmianę planu podróży, nie odpowiada za ewentualne opóźnienie lotu alternatywnego, obsługiwanego przez innego przewoźnika. Taka jest teza wyroku Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy.

Sprawa dotyczyła turystów, których lot odwołano na dzień przez podróżą. Linie lotnicze zapewniły im lot z przesiadką. Lot jednak się opóźnił o 25 minut, w związku z czym dotarli do miejsca docelowego o dwie godziny i 20 minut po planowanym czasie przylotu pierwotnie zakupionego rejsu.

Czytaj więcej

Odszkodowanie także za przyspieszony lot

W związku z nagłym odwołaniem lotu na dzień przed jego planowaną datą, powodowie doznali też niedogodności. Nie mogli skorzystać ze śniadania w hotelu, bo musieli wcześniej stawić się na lotnisko. Niewygodą dla nich była też konieczność przesiadki. Zwrócili się do linii lotniczych, od których kupili bilet, o odszkodowanie - po 250 euro na rzecz każdego z nich.

Jednak, zgodnie z unijnym rozporządzeniem 261/2004, zryczałtowane odszkodowanie za odwołany lot pasażerom nie przysługuje, jeśli zaoferowano im zmianę planu podróży, umożliwiającą im wylot nie więcej niż godzinę przed planowym czasem odlotu i dotarcie do ich miejsca docelowego najwyżej dwie godziny po planowym czasie przylotu. Linie wywiązały się z tego obowiązku. Nie mogą ponosić odpowiedzialności za nieznaczne opóźnienie lotu obsługiwanego przez drugiego przewoźnika.

Reklama
Reklama

Odszkodowanie za opóźnienie lotu nie przysługuje z innego względu - jest wypłacane, gdy opóźnienie wyniosło co najmniej trzy godziny.

Zdaniem sądu powodowie w nieuprawniony sposób mieszali odrębne reżimy odpowiedzialności – reżim odszkodowania za odwołanie lotu i reżim odszkodowania za opóźnienie lotu. Mimo że stron pozwana odwołała swój lot, próbują wykazać opóźnienie w dotarciu do miejsca docelowego, zestawiając faktyczną godzinę przylotu z planowaną godziną przylotu odwołanego rejsu pozwanej, a nie – tak jak powinni – z planowaną godziną przylotu rejsu, z którego skorzystali (rejsu alternatywnego). Nie można rozliczać pozwanego przewoźnika z terminowego przywozu pasażerów do miejsca docelowego, skoro odwołał swój rejs i nie był już zobowiązany do przewozu pasażerów w planowanej w swoim rozkładzie połączeń godzinie. Opóźnienie powodów wyniosło zatem 25 minut, a nie – jak wywodzą – dwie godziny 20 minut.

Roszczenie skierowano do niewłaściwego podmiotu. Za opóźnienie rejsu odpowiada bowiem wyłącznie obsługujący go przewoźnik lotniczy.

Sygn. akt I C 3038/20

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama