System opłat za drogi viaTOLL: zabójcze kary dla kierowców

aktualizacja: 13.04.2013, 00:09
Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik SM Sławomir Mielnik

System opłat za drogi znów zawiódł. Nie sygnalizował braku opłaty, za to sprawnie naliczył astronomiczną grzywnę

Kolejna wpadka systemu viaTOLL. Znów się okazuje, że system poboru opłat za korzystanie z dróg przez ciężarówki działa błędnie.
Kolejna wpadka systemu viaTOLL. Znów się okazuje, że system poboru opłat za korzystanie z dróg przez ciężarówki działa błędnie.
Przekonał się o tym boleśnie Tomasz Czaja. Dziś jest na skraju załamania nerwowego.
Przekonał się o tym boleśnie Tomasz Czaja. Dziś jest na skraju załamania nerwowego.
Pan Tomasz jeździ małą starą ciężarówką. Ponieważ jej dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony, kierowca musi płacić za przejazd po drogach krajowych. Wyposażył więc auto w urządzenie viaBOX, automatycznie pobierające opłaty.
Pan Tomasz jeździ małą starą ciężarówką. Ponieważ jej dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony, kierowca musi płacić za przejazd po drogach krajowych. Wyposażył więc auto w urządzenie viaBOX, automatycznie pobierające opłaty.
Pan Tomasz nie wiedział, że viaBOX nie działa prawidłowo. Nie miał więc pojęcia, że skończyły mu się pieniądze na koncie, z którego ściągana jest należność. W trakcie kontroli usłyszał ze zdziwieniem, że bez wniesienia opłaty przejechał 86 bramek, za co łącznie ma zapłacić... 258 tys. zł kary.
Pan Tomasz nie wiedział, że viaBOX nie działa prawidłowo. Nie miał więc pojęcia, że skończyły mu się pieniądze na koncie, z którego ściągana jest należność. W trakcie kontroli usłyszał ze zdziwieniem, że bez wniesienia opłaty przejechał 86 bramek, za co łącznie ma zapłacić... 258 tys. zł kary.
– Nogi się pode mną ugięły. Po ponadtrzygodzinnym oczekiwaniu na poboczu drogi dostałem jednak 26 zawiadomień o wszczęciu postępowania na łączną kwotę „tylko" 78 tys. zł – mówi Czaja.
– Nogi się pode mną ugięły. Po ponadtrzygodzinnym oczekiwaniu na poboczu drogi dostałem jednak 26 zawiadomień o wszczęciu postępowania na łączną kwotę „tylko" 78 tys. zł – mówi Czaja.
Jest załamany. Nie stać go na taką karę. Bierze leki uspokajające i myśli o samobójstwie. – Nikogo nie chciałem oszukać – zapewnia.
Jest załamany. Nie stać go na taką karę. Bierze leki uspokajające i myśli o samobójstwie. – Nikogo nie chciałem oszukać – zapewnia.
Okazuje się, że w jego przypadku dziennie należność za pokonywaną trasę (ok. 70 km) wyniosłaby ok. 20 zł. Ponieważ nie każdego dnia jeździ płatnymi odcinkami, to w skali miesiąca opłata sięgnęłaby 617 zł.
Okazuje się, że w jego przypadku dziennie należność za pokonywaną trasę (ok. 70 km) wyniosłaby ok. 20 zł. Ponieważ nie każdego dnia jeździ płatnymi odcinkami, to w skali miesiąca opłata sięgnęłaby 617 zł.
Za to samo wykroczenie kierowcy karani są nawet kilkanaście razy. A to jest niezgodne z konstytucją
Za to samo wykroczenie kierowcy karani są nawet kilkanaście razy. A to jest niezgodne z konstytucją
W podobnej sytuacji jest znacznie więcej osób. Jedni dostali kary za brak opłaty, inni za jej niepełną wysokość. Kierowcy nadal są karani nawet kilkanaście razy za to samo wykroczenie. A o takich przypadkach pisaliśmy już w lipcu 2012 r.
W podobnej sytuacji jest znacznie więcej osób. Jedni dostali kary za brak opłaty, inni za jej niepełną wysokość. Kierowcy nadal są karani nawet kilkanaście razy za to samo wykroczenie. A o takich przypadkach pisaliśmy już w lipcu 2012 r.
– Kierowców, którym grożą takie kary, od początku działania elektronicznego systemu poboru opłat nazbierało się nawet kilkanaście tysięcy – mówi Mariusz Miąsko z kancelarii prawnej Viggen. Dodaje, że kierowcy jednej z firm, które obsługuje, będą musieli zapłacić łącznie 4 mln zł. Innemu jego klientowi, który samochodem typu suv z przyczepą jechał na Mazury, też grozi kara. Zestaw przekroczył 3,5 tony, a sankcja wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych.
– Kierowców, którym grożą takie kary, od początku działania elektronicznego systemu poboru opłat nazbierało się nawet kilkanaście tysięcy – mówi Mariusz Miąsko z kancelarii prawnej Viggen. Dodaje, że kierowcy jednej z firm, które obsługuje, będą musieli zapłacić łącznie 4 mln zł. Innemu jego klientowi, który samochodem typu suv z przyczepą jechał na Mazury, też grozi kara. Zestaw przekroczył 3,5 tony, a sankcja wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Ustawa o drogach publicznych określa, że kara za nieopłacony przejazd po drodze krajowej to 3 tys. zł. Skąd zatem się biorą znacznie wyższe kwoty?
Ustawa o drogach publicznych określa, że kara za nieopłacony przejazd po drodze krajowej to 3 tys. zł. Skąd zatem się biorą znacznie wyższe kwoty?
Zarówno Ministerstwo Transportu, jak i Główna Inspekcja Transportu Drogowego wbrew ustawie uważają, że przejazd odbywa się przez bramkę kontrolną, a nie drogą.
Zarówno Ministerstwo Transportu, jak i Główna Inspekcja Transportu Drogowego wbrew ustawie uważają, że przejazd odbywa się przez bramkę kontrolną, a nie drogą.
– Przejazd odbywa się z punktu A do punktu B po danej drodze – mówi Mariusz Miąsko. Jego zdaniem tylko trzy osoby w kraju tego nie rozumieją: premier, minister transportu i główny inspektor transportu drogowego.
– Przejazd odbywa się z punktu A do punktu B po danej drodze – mówi Mariusz Miąsko. Jego zdaniem tylko trzy osoby w kraju tego nie rozumieją: premier, minister transportu i główny inspektor transportu drogowego.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE