Sport

Życzenia na Abrahama

Stefan Szczepłek
Fotorzepa, Ryszard Waniek Ryszard Waniek
Waldemar Fornalik kończy dziś 50 lat. Został trenerem reprezentacji kiedy miał 49. Dokładnie tyle samo, co Kazimierz Górski. Czego mu życzyć?
Nie da się cofnąć czasu i już pewnie nigdy reprezentacja Polski nie będzie się składała z zawodników, grających wyłącznie w polskich klubach. Tak było za kadencji Górskiego, Jacka Gmocha i częściowo Antoniego Piechniczka. Mieli wszystkich zawodników w zasięgu ręki, mogli przekładać kolejki ligowe i robić dwutygodniowe zgrupowania. On już nie może. Życzę mu więc, żeby polskie kluby były tak silne, aby żaden piłkarz nie myślał o wyjeździe do zagranicznego. Czyli - znów życzenie nierealne. Nawet reforma ligi może nie pomóc. Skoro tak, to żeby chociaż miał piętnastu zawodników na takim poziomie jak trzech z Borussii. To jest bardziej możliwe, bo talentów w Polsce nie brakuje. Ale nim się spełnią, muszą przejść pełną niebezpieczeństw drogę, po której prowadzą ich nie zawsze światli przewodnicy.  Żeby chociaż ci agenci piłkarzy byli uczciwymi fachowcami, myślącymi o karierze młodych podopiecznych a nie o swojej kieszeni.
Życzę po prostu Fornalikowi wszystkiego najlepszego. Jako przyzwoitemu człowiekowi z Myślenic, „gorolowi" z urodzenia, „hanysowi" z charakteru i zamieszkania. Tacy ludzie są ambitni, honorowi i się nie poddają. Abraham to na Śląsku potoczne określenie 50. urodzin. Szczęśliwego Abrahama.
Źródło: rp.pl
UKRYJ KOMENTARZE KOMENTARZE RP.PL KOMENTARZE FACEBOOK

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL