Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Wywiady

Wywiady

Polacy nie czują się Europejczykami

Michał Płociński 05-04-2013, ostatnia aktualizacja 05-04-2013 00:26
Zbigniew Brzeziński, Strategiczna wizja: Ameryka a kryzys globalnej potęgi,  Wydawnictwo Literackie 2013
Zbigniew Brzeziński, Strategiczna wizja: Ameryka a kryzys globalnej potęgi, Wydawnictwo Literackie 2013
źródło: Rzeczpospolita
Zbigniew Brzeziński
Zbigniew Brzeziński
źródło: Fotorzepa
autor: Jakub Ostałowski

- Dzisiaj skuteczną polityką może być tylko efektywna współpraca między głównymi grupami państw bliskich kulturowo, cywilizacyjnie i zarazem podobnie myślących – mówi amerykański politolog Zbigniew Brzeziński Michałowi Płocińskiemu

Po atakach na wieże WTC olbrzymią popularność zyskała teoria Samuela P. Huntingtona o zderzeniu cywilizacji. Mówi ona, że choć państwa narodowe nadal są głównymi aktorami sceny międzynarodowej, to ich postępowanie kieruje się na współpracę z krajami podzielającymi te same cechy kulturowe i cywilizacyjne. Jak się to ma do upadku światowej dominacji Zachodu, który opisuje pan w swojej najnowszej książce „Strategiczna wizja. Ameryka a kryzys globalnej potęgi"?

Zbigniew Brzeziński: Wydaje mi się, że kluczowym czynnikiem jest tu ogromne, a zarazem globalne polityczne przebudzenie, które rozpoczęło się już od upadku komunizmu, ale trwa nadal, i to z niego wynika cała ta widoczna dziś dynamika politycznych zmian. Przykładem tego może być np. Arabska Wiosna. Widać, że polityczne działania większości ludzi na całym świecie są motywowane nie tylko przez ich osobiste frustracje, ale przez różne resentymenty kulturowe, religijne i etniczne. Z tego wynika właśnie dzisiejszy chaos na scenie międzynarodowej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to światowe zamieszanie jest coraz większe. Dlatego w takim chaosie skuteczną polityką może być tylko efektywna współpraca między głównymi grupami państw bliskich kulturowo, cywilizacyjnie i zarazem podobnie myślących.

A Europa wciąż jest silna? Jesteśmy cały czas ważnym filarem naszej cywilizacji czy może już tylko dodatkiem do potężnej Ameryki?

Bez silnej Europy nie uda się odbudować naszej potęgi, gdyż Europa jest po prostu kluczowym elementem Zachodu, jakkolwiek chcielibyśmy ten Zachód widzieć. Współpraca między Ameryką a Starym Kontynentem musi stanowić trzon naszej cywilizacji, bo inaczej Zachód dalej będzie tracił swą moc. Stąd silna politycznie Unia Europejska jest zarazem istotnym elementem budowy bardziej stabilnego świata. Na razie jednak polityka Unii nie napawa optymizmem. Europejczycy są zajęci tworzeniem Europy bankierów, a nie Europy obywateli.

Czy dlatego, że Europę bardzo mocno dotknął kryzys ekonomiczny?

Kryzys finansowy trwa, ale nie sądzę, by zakończył się on śmiertelnie dla naszej cywilizacji. Np. w Stanach Zjednoczonych sytuacja wewnętrzna nie wygląda już tak źle. Poza tym nasze ekonomiczne kłopoty nie przekładają się na naszą politykę międzynarodową. Niezależnie od warunków wewnętrznych powinniśmy odbudowywać potęgę naszej cywilizacji w relacjach zagranicznych, a dla Europy pierwszym krokiem do takiego działania, musi być stworzenie bardziej obywatelskiej unii. Stary Kontynent powinien iść w stronę pogłębienia ogólnoeuropejskiej tożsamości politycznej i większego angażowania się obywateli w sprawy wspólnoty. Nie może być tak, że Europejczycy zajmują się głównie swoimi krajowymi podwórkami, a kwestie naprawdę istotne dla całej cywilizacji interesują ich jakby mniej. Po prostu Europa potrzebuje głębszej integracji politycznej.

...
Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wawrzyniec Konarski dla "Rz": Ewa Kopacz to lider wykreowany

Jeżeli powstaną realne przesłanki ku temu, że PO wygra kolejne wybory, to niewiele się w niej zmieni. Wszyscy zainteresowani 
będą mieli swój udział w dzieleniu tortu władzy, a w partii 
będącej w istocie kartelem politycznym to najlepsze spoiwo 
– podkreśla politolog w rozmowie z Elizą Olczyk. >>
common