REKLAMA

Sondaż "Rz"

Polacy chcą filmów o najnowszej historii

Jarosław Stróżyk 18-03-2009, ostatnia aktualizacja 18-03-2009 20:36
Film Rafała Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” w ciągu niecałego miesiąca obejrzało prawie milion widzów
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Film Rafała Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” w ciągu niecałego miesiąca obejrzało prawie milion widzów
Polacy czerpią wiedzę o najnowszej historii Polski głównie z audycji telewizyjnych (66 proc.). Na kolejnych miejscach są: książki (28 proc.), Internet (25 proc.), filmy i seriale (24 proc.) oraz rozmowy z rodziną i przyjaciółmi (18 proc.). Badanie przeprowadziła dla „Rz” GfK Polonia od 6 do 8 marca na próbie 1000 osób.
źródło: Rzeczpospolita
Polacy czerpią wiedzę o najnowszej historii Polski głównie z audycji telewizyjnych (66 proc.). Na kolejnych miejscach są: książki (28 proc.), Internet (25 proc.), filmy i seriale (24 proc.) oraz rozmowy z rodziną i przyjaciółmi (18 proc.). Badanie przeprowadziła dla „Rz” GfK Polonia od 6 do 8 marca na próbie 1000 osób.
źródło: Rzeczpospolita

Bitwa o Monte Cassino, odzyskanie niepodległości w 1918 roku i powstanie warszawskie - na filmy o tych wydarzeniach czekamy. Ale brakuje na nie pieniędzy

Czy sukces filmu "Popiełuszko", który obejrzało już prawie milion widzów, zachęci kolejnych filmowców do zajęcia się tematami z najnowszej historii Polski? Powinien, bo – jak wynika z sondażu "Rz" – Polacy są zdania, że takich filmów i seriali powstaje zdecydowanie za mało.

– To świadczy o tym, jak bardzo nietrafiona była obowiązująca po 1989 r. diagnoza: zostawmy historię historykom, a sami patrzmy tylko w przyszłość – mówi "Rz" dr Paweł Ukielski, wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

– Jest olbrzymia luka do wypełnienia w tej tematyce, więc trudno się dziwić, że jest ogromne zapotrzebowanie społeczne na takie filmy – mówi "Rz" Rafał Wieczyński, reżyser filmu o ks. Jerzym. Jednak jego zdaniem filmowcy nie powinni ulegać modom, a na zrobienie filmu decydować się tylko wówczas, jeśli będą mieli na niego pomysł.

– Tym bardziej że zgromadzenie pieniędzy na taką produkcję jest bardzo trudne i trzeba mieć wiele samozaparcia. Sam, robiąc film, miałem z tym wiele przygód, ale w końcu się udało – dodaje Wieczyński.

Superprodukcje zagrożone

Teraz o zrobienie dużego filmu historycznego może być znacznie trudniej. Kryzys dotyczy też branży filmowej, trudniej uzyskać środki państwowe. – Państwowy Instytut Sztuki Filmowej szacuje, że budżet na produkcje filmowe powinien być podobny do ubiegłorocznego – mówi "Rz" Anna Godzisz, rzeczniczka instytutu. – Jak będzie w rzeczywistości, dopiero się przekonamy.

TVP przyznaje, że w tym roku wpłaci do PISF mniej pieniędzy – ok. 20 mln zł (rok wcześniej prawie 30 mln zł). – Drastycznie spadły wpływy z abonamentu – wyjaśnia Daniel Jabłoński, p. o. rzecznika TVP.

Z tego powodu telewizja publiczna będzie więc miała też znacznie mniej środków na finansowanie własnych produkcji. Szczególnie zagrożona jest realizacja superprodukcji. Jedną z nich – o powstaniu warszawskim – od dawna chciałby nakręcić znany reżyser Juliusz Machulski. – Projekt na razie jest zawieszony i nie wiadomo, kiedy ruszy – usłyszeliśmy w Studiu Filmowym Zebra.

– Instytut może dofinansować produkcję jednego filmu kwotą maksymalnie 8 mln zł. W przypadku wielkich produkcji historycznych, których budżety wynoszą po kilkadziesiąt milionów, nie rozwiązuje to całości problemów – mówi Godzisz.

Lubimy epickie historie

A jakie wydarzenia historyczne chcą zobaczyć Polacy na ekranach kin? W sondażu "Rz" wymieniali przede wszystkim bitwę o Monte Cassino i odzyskanie niepodległości w 1918 r.

– To pokazuje, że najchętniej oglądalibyśmy polskie zwycięstwa. Powstanie warszawskie jest tutaj wyjątkiem – ocenia dr Ukielski.

Wyniki sondażu nie dziwią też prof. Antoniego Dudka, historyka z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Filmy, w których można przedstawić wielkie epickie historie, sceny batalistyczne zawsze najbardziej podobają się widzom – mówi "Rz".

Ankietowani zadeklarowali, że chcieliby też oglądać filmy o Janie Pawle II, ks. Jerzym Popiełuszce i Józefie Piłsudskim.

– Wskazujemy tych, których znamy i chcielibyśmy się o nich dowiedzieć więcej – komentuje prof. Dudek. – Ale mam nadzieje, że filmowcy nie pójdą tą drogą. Jest bowiem wiele mało znanych postaci, których życiorysy są tak fascynujące, że powstałby na ich podstawie wspaniały film.

Ambitniejsze podejście do tematu zaleca też krytyk filmowy Krzysztof Kłopotowski. – Powinny powstawać filmy o tematyce historycznej, ale zdecydowanie wyższej jakości niż te, które nakręcono w ostatnich latach – mówi "Rz".

Kina pełne widzów

Najpopularniejsze polskie filmy historyczne i biograficzne po 2000 r.:

"Ogniem i mieczem" – 7 151 354 widzów

"Katyń" – 2 762 250

"Przedwiośnie" – 1 743 933

"Stara baśń" – 907 887

"Prymas. Trzy lata z tysiąca" – 759 516

"Chopin. Pragnienie miłości" – 446 697

"Mała Moskwa" – 211 923

"Mój Nikifor" – 126 297

"Syzyfowe prace" – 59 064

"Wróżby Kumaka" – 9383

zestawienie na podstawie danych boxoffice.pl

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Sondaż "Rz": Co zmienia kampania

Platforma i PiS minimalnie tracą poparcie. Umacnia się Sojusz Lewicy Demokratycznej >>