Festiwal Fantastyki Pyrkon w Poznaniu

aktualizacja: 23.03.2013, 19:30
Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Postacie z "Gwiezdnych wojen", wojowie, czarodziejki i "prawdziwy" Jakub Wędrowycz - bohater opowiadań Andrzeja Pilipiuka pojawili się w Poznaniu na Festiwalu Fantastyki Pyrkon. Według jego organizatorów to największa tego typu impreza w kraju

Impreza na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich trwa do niedzieli, w jej trakcie przez trzy dni zaplanowano ponad 500 godzin prelekcji, dyskusji, turniejów, gier i spotkań.
Program tegorocznej edycji obejmuje ponad tysiąc wydarzeń. W targowych halach odbywają się turnieje gier, można też nabyć stroje, gry, gadżety, komiksy i książki.
Na zaproszenie organizatorów przybyło kilkudziesięciu gości specjalnych, autorów fantastyki z Polski i zagranicy. W sobotę na imprezie był m.in. autor horrorów Graham Masterton, twórca gier John Wick oraz czeski pisarz fantasy i science fiction, znany w Polsce dzięki przygodom Koniasza Miroslav Zamboch.
Jak powiedział rzecznik festiwalu Jakub Orłowski, głównym celem Pyrkonu jest propagowanie fantastyki literackiej, komiksowej, filmowej oraz gier: komputerowych, fabularnych (RPG), planszowych, karcianych i bitewnych. Równie istotnym celem jest integracja fanów i twórców fantastyki.
- Pyrkon jest od lat największym festiwalem fantastyki w kraju. W ubiegłym roku odwiedziło nas 6,5 tys. uczestników, tym razem, do sobotniego popołudnia było ich już 11 tys. W tym roku mamy zdecydowanie więcej osób, które postanowiły przygotować i zaprezentować tutaj swoje stroje. Z przebraniem się na Pyrkon wiąże się pewien rodzaj prestiżu. Przygotowanie strojów trwa mnóstwo czasu i często sporo kosztuje - powiedział.
Wśród osób przebranych dominowali wojowie, magowie, rycerze, a także postacie z "Gwiezdnych wojen". Jarosław Florczak wystąpił, jako "jedyny prawdziwy" Jakub Wędrowycz - bimbrownik i egzorcysta amator, bohater opowiadań Andrzeja Pilipiuka.
- Przyjechałem tu, bo słyszałem, że będą tu uczyć, jak robić dobry bimber z ziemniaków. Tymczasem widzę, że tu trzeba będzie porządne egzorcyzmy odprawić, zastanawiam się, czy dziś pośpię - powiedział ubrany w kufajkę, gumofilce, trzymający w walizce granat i sierp.
Klaudia z Gdańska zwracała uwagę skąpym przebraniem postaci z filmu "Catwoman". - W skład stroju Catwoman wchodzą spodnie, skórzany stanik z pasami, rękawiczki, maska i oczywiście odpowiednia fryzura. Obecność tutaj to ucieczka przed codziennym, szarym życiem. Tu każdy może przyjść w dowolnym przebraniu - powiedziała.
Miłośnicy fantastyki chętnie fotografowali się też z postaciami z filmów serii "Gwiezdne wojny", a także imponującymi modelami występujących tam statków kosmicznych.
- Jest tu "Falcon Millennium", "Star Destroyer" i okazały model fregaty medycznej klasy Nebulon-B. Każdy z tych modeli powstawał z przedmiotów codziennego użytku: długopisów, elementów drukarek, niektóre elementy robiłem sam. "Falcon Millennium" powstawał trzy lata - mówił jeden z twórców modeli Marek Kulesza.
PAP jest patronem medialnym imprezy, głównym organizatorem jest Stowarzyszenie Klub Fantastyki "Druga Era".

POLECAMY

KOMENTARZE