Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Sšd broni spółdzielców przed roszczeniami dawnych właścicieli gruntu

Mieszkańcy bloku przy ul. Kowieńskiej 9 zjednoczeni walczš o prawo do swoich mieszkań
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Wyrok NSA może uchronić spółdzielnie mieszkaniowe przed roszczeniami reprywatyzacyjnymi.
Odpowiedzialnoœci za dawne decyzje nacjonalizacyjne nie można przerzucać na spółdzielnię mieszkaniowš, która na gruncie oddanym jej w użytkowanie wieczyste postawiła budynki i ustanowiła własnoœciowe prawo do lokali – orzekł Naczelny Sšd Administracyjny (sygnatura akt: I OSK 1480/12). Jest to nieodwracalny skutek prawny, który powoduje, że nie stwierdza się nieważnoœci decyzji, tylko orzeka, że została wydana z naruszeniem prawa. Uprawnia to do odszkodowania od Skarbu Państwa. – Naprawiajšc szkody, nie można kreować nowych szkód – powiedział sędzia Mirosław Gdesz, podajšc powody uwzględnienia skarg kasacyjnych prezydenta Poznania i Spółdzielni Mieszkaniowej Domy Spółdzielcze.

40 tys. zł od każdego

Skarżšcy domagali się uchylenia wyroku Wojewódzkiego Sšdu Administracyjnego w Warszawie. Sšd ten potwierdził roszczenia spadkobierców Leona Żurawskiego do terenu, na którym kiedyœ funkcjonowały, upaństwowione następnie, tartak i zakład obróbki drewna. Obecnie stoi tam jeden z budynków SM Domy Spółdzielcze.
W latach 90. decyzje nacjonalizacyjne zostały unieważnione. – Dziewięć lat temu sšd wykreœlił spółdzielnię z księgi wieczystej, wpisujšc w to miejsce troje spadkobierców Leona Żurawskiego – opowiada Krzysztof Karpienko, syn jednej ze spadkobierczyń. – Teoretycznie ten blok i znajdujšce się tu 75 mieszkań sš nasze, a spółdzielnia miała wiele lat, aby odkupić ten teren i potem domagać się odszkodowania od Skarbu Państwa. – Spadkobiercy zażšdali 2 mln zł za wykup gruntu i 2 mln zł za bezumowne użytkowanie. Członkowie spółdzielni, majšcy własnoœciowe prawo do lokalu, musieliby wtedy zapłacić po 40 tys. zł każdy – mówi radca prawny Grażyna Kalinowska-Jarzyńska, reprezentujšca spółdzielnię. – Było to nie do przyjęcia i naruszałoby prawa nabyte. Grunt oddano bowiem w użytkowanie wieczyste SM Domy Spółdzielcze decyzjš Prezydium Rady Narodowej Poznania z 1964 r. i aktem notarialnym z 1965 r. – Eliminuje to możliwoœć stwierdzenia nieważnoœci orzeczeń nacjonalizacyjnych. Taka decyzja powinna być uchylona i zastšpiona, ze względu na nieodwracalne skutki prawne, decyzjš o dokonaniu upaństwowienia z rażšcym naruszeniem prawa – argumentowała przedstawicielka spółdzielni podczas rozprawy w NSA. Kolejni ministrowie, do których odwoływała się spółdzielnia, a także WSA w Warszawie, zgodnie jednak twierdzili, że nie ma tu nieodwracalnych skutków prawnych. Powoływali się na argumenty natury prawnej, wyłożone w uzasadnieniu wyroku WSA (sygn. IV SA/Wa 1758/ 11) z 22 lutego 2012 r. Od tego też orzeczenia wpłynęły do NSA skargi kasacyjne.

Jak rekompensować

Podkreœlajšc złożonš sytuację prawnš, NSA uznał, że decyzje stwierdzajšce nieważnoœć aktów nacjonalizacyjnych zostały wydane z naruszeniem art. 156 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego. – Zgodnie z tym przepisem nie można stwierdzać nieważnoœci decyzji, która wywołała nieodwracalne skutki prawne. Tartak został zabrany bezprawnie i jego byli właœciciele majš prawo do rekompensaty. Nie mogš się jej jednak domagać od spółdzielni mieszkaniowej, która na podstawie aktu notarialnego stała się użytkownikiem wieczystym tego terenu. Spowodowało to nieodwracalne skutki prawne. Wskutek orzeczenia o przejęciu tartaku nieruchomoœć stała się bowiem własnoœciš Skarbu Państwa, który na podstawie ustawy z 1961 r. o gospodarowaniu terenami w miastach i osiedlach mógł ustanowić aktem notarialnym prawo użytkowania wieczystego na rzecz spółdzielni – wyjaœnił sędzia Mirosław Gdesz. Dlatego NSA uchylił nie tylko wyrok WSA, ale także obie zaskarżone decyzje. Dał też wišżšcš ocenę, że ze względu na nieodwracalne skutki prawne orzeczenie nacjonalizacyjne z 1963 r. zostało wydane z rażšcym naruszeniem prawa. – Jest to bardzo ważny wyrok, uspokajajšcy obawy spółdzielców – ocenia Piotr Kłodziński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Energetyka w Warszawie. – Nasza spółdzielnia ma 44 ha gruntów, na których stojš osiedla mieszkaniowe. Grunty te zostały przekazane spółdzielni w użytkowanie wieczyste, ale nie ma wpisów do ksišg wieczystych. Kiedyœ ten, który je dostawał, nie brał pod uwagę, że to jest czyjeœ. Teraz co chwila pojawiajš się nowe roszczenia, ostatnio coraz więcej, o zwrot nieruchomoœci. Stale się obawiamy, żeby jakaœ stara decyzja nacjonalizacyjna nie spowodowała przerzucenia obowišzku rekompensaty na spółdzielnię. Wyrok NSA daje nadzieję, że tak się nie stanie – uważa.

Rafał Dębowski, adwokat

Jestem zwolennikiem tego wyroku, gdyż prawo powinno chronić stosunki własnoœciowe obowišzujšce w danej chwili. Chodzi zresztš nie tylko o spółdzielnie mieszkaniowe, lecz także o grunty oddane w użytkowanie wieczyste przedsiębiorstwom i osobom fizycznym, które w dobrej wierze je zabudowały. Istnienie nieodwracalnych skutków prawnych należy więc badać nie tylko przez pryzmat ustanowienia użytkowania wieczystego, lecz także dalszych następstw, i odnosić je do konkretnych sytuacji. Zawsze trzeba bowiem ważyć interesy obecnych użytkowników wieczystych i dawnych właœcicieli. Nie można jednak odbierać prawa użytkowania wieczystego gruntu i własnoœci budynków tylko dlatego, że wiele lat temu naruszono prawa dawnych właœcicieli.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL