Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Praca

Specjaliści odchodzš od etatu

Inżynierowie z branży naftowo-gazowej to w wiekszoœci wolni strzelcy realizujšcy projekty na całym œwiecie.
AFP, Roland Weihrauch Roland Weihrauch
Zamiast etatu specjaliœci szukajš ciekawych projektów i niezależnoœci.
Łukasz Korzeniowski, 30-letni informatyk z Wrocławia, na etacie, w międzynarodowej korporacji, pracował przez rok. Może zostałby dłużej, gdyby nie pojawiły się propozycje udziału w ciekawych projektach. To one go skusiły. Mniej istotne były wtedy zarobki, choć te na kontrakcie sš znacznie wyższe. To jeden z powodów, dla których odrzucił w ostatnich latach kilka ofert etatów. – Wolę kontrakty. Sam sobie reguluję czas pracy, sam wybieram, co chcę robić – mówi Korzeniowski. Od ponad pięciu lat specjalizuje się w rozwoju systemów IT, m.in. dla sektora bankowego i publicznego, współpracujšc z wrocławskš firmš IT Kontrakt. Jej prezes Marceli Smela ocenia, że informatyków gotowych do pracy na kontraktach jest w Polsce już ok. 100 tys. Zachęcajš ich dobre zarobki, które sš o kilkadziesišt procent wyższe niż na etacie. Krzysztof Andrian, szef działu IT Contracting w firmie doradztwa personalnego Hays Poland, twierdzi, że specjaliœci IT czujš się na tyle pewnie na rynku pracy, że nie interesujš ich stałe umowy.
Ale ten model kusi nie tylko informatyków. Od projektu do projektu albo zlecenia coraz częœciej pracujš dziennikarze, tłumacze, architekci, trenerzy biznesu, projektanci mody i styliœci oraz menedżerowie.

Kariera Lego

Eksperci rynku pracy mówiš o nowym trendzie na rynku pracy: kończy się era stabilnych zwišzków pracownika z pracodawcš, niekiedy na całe zawodowe życie. Według statystyk 40 proc. zatrudnionych w USA pracuje na kontraktach, umowach terminowych albo jako freelancerzy, czyli wolni strzelcy. W Europie kontraktorzy, freelancerzy to spora częœć samozatrudnionych, którzy stanowiš 15 proc. pracowników w Unii. W Polsce prawie 19 proc. Czy jednak na pewno jest to nowy trend? Tak naprawdę dzisiejsze luŸne zwišzki i rosnšca mobilnoœć oznaczajš powrót do przeszłoœci. Jak dalekiej? Dzisiejszych  specjalistów, którzy z laptopem i smartfonem dla kolejnych projektów zmieniajš firmy, miasta i kraje, może coœ łšczyć ze œredniowiecznymi rzemieœlnikami czy rycerzami, którzy kršżyli po europejskich miastach. Jednak zdaniem Łukasza Dwilewicza z Katedry Historii Gospodarczej i Społecznej SGH, dla porównania lepiej sięgnšć w mniej odległš przeszłoœć – do I połowy XIX w., okresu dużej mobilnoœci społecznej, gdy nie było instytucji prawnych chronišcych pracowników i praktycznie każdy z nich był „wolnym strzelcem". Zanim druga rewolucja przemysłowa, wymagajšca lepiej wykształconej siły roboczej, nie zapoczštkowała zmian, które w XX w. doprowadziły nas do stałych umów o pracę, gwarancji zatrudnienia i benefitów. W XXI w. ten system zdaje się odchodzić w przeszłoœć, co przyspieszył kryzys finansowy. Skłonił firmy do większej elastycznoœci zatrudnienia, z którš trudno im się teraz rozstać. Wœród pracowników rosnš dwie grupy ; jedni – choć marzš o stałej posadzie, nie mogš jej znaleŸć i sš skazani na pracę tymczasowš. Drudzy –  specjaliœci o cenionych umiejętnoœciach – sami odrzucajš etat i wybierajš niezależnoœć. Politycy i ekonomiœci mówiš głównie o tej pierwszej grupie, która jest większa i stwarza zagrożenie dla stabilnoœci systemu. O drugš grupę nie muszš się martwić. Mniej się o niej mówi, ale ona też szybko roœnie. Pisze o niej Daniel Pink, były etatowy autor wystšpień wiceprezydenta USA, który przed 10 laty porzucił posadę  i został freelancerem. W bestsellerze „Free Agent Nation" opisuje rosnšcš popularnoœć takiej formy pracy i skutki wywołanych przez to zmian społecznych. Podkreœla, że w XXI w. coraz więcej osób wybiera Karierę Lego – zbierajšc różnorodne umiejętnoœci i doœwiadczenia, które mogš być przebudowywane jak konstrukcje z klocków.

Szef wolny strzelec

Małgorzata Czudak, projektantka mody i wykładowca w Katedrze Ubioru łódzkiej ASP, wspomina, że do niedawna zawodowym celem prawie każdego jej absolwenta była stała współpraca z  firmš odzieżowych. Jednak od trzech–czterech lat szybko roœnie grupa projektantów, którzy chcš być niezależni, budować własnš markę na rynku mody. Sprzyjajš im rozwój Internetu, który obniżył koszty promocji i sprzedaży designerskich ubrań oraz lansowana ostatnio moda na polskich projektantów. Niezależnoœć daje lepszš pozycję na rynku i większe pienišdze. Większe pienišdze kuszš też do pracy kontraktowej inżynierów i menedżerów. Szybko roœnie grupa tych okreœlanych często jako menedżerowie do zadań specjalnych. Niekiedy mogš zastšpić szefa, który jest na dłuższym zwolnieniu czy urlopie. Ale zwykle wynajmuje się ich do rozwišzania problemów firmy, np. restrukturyzacji, przeprowadzenia fuzji firm, na 6–9- miesięczny kontrakt. – Taka praca jest ciekawsza, przynosi więcej wyzwań, adrenaliny i większe zarobki. Œrednio dwukrotnie wyższe niż na etacie – twierdzi Roman Wendt, wiceprezes Stowarzyszenia Interim Menedżerów (SIM), który od oœmiu lat realizuje projekty restrukturyzacyjne. Jego zdaniem w Polsce działa już ponad 300 specjalistów od zarzšdzania zatrudnianych do konkretnych zadań, zwykle z bardzo konkretnym celem do osišgnięcia. – Ale menedżerów otwartych na projekty czasowe jest dużo więcej – twierdzi Monika Buchajska-Wróbel, prezes SIM i szefowa firmy Inventa, która specjalizuje się w rekrutacji na kontrakty interim.

Unikalny fach popłaca

Coraz częœciej na takich zasadach zatrudniajš się też inżynierowie. – W branży naftowo-gazowej sš w zasadzie sami „wolni strzelcy", którzy realizujš projekty na całym œwiecie. Zarabiajš œrednio 5–6 tys. euro netto miesięcznie – mówi Franciszek Szewczyk z Brunel Polska, firmy, która rekrutuje m.in. inżynierów wiertników, geologów. – Takš pracę wybierajš ludzie o unikalnych kompetencjach, np. eksperci awioniki czy akustyki, którzy dziœ pracujš dla jednego koncernu, a jutro dla innego – twierdzi Tomasz Szpikowski, prezes Bergman Engineering Polska, który rekrutuje polskich inżynierów do  projektów  w energetyce wiatrowej, motoryzacji oraz lotnictwie. Zwykle jadš na dobrze płatne kontrakty za granicš (jak  inżynier, który robi teraz kokpit nowego mercedesa w Hiszpanii), ale czasem wybierajš projekty w Polsce, np. w Dolinie Lotniczej. Niezależnym pracownikom sprzyja rozwój firm i serwisów, które kierujš do nich swe usługi. Tak jak nowy portal Getak.pl, który skupia freelancerów-nomadów realizujšcych projekty prawie wyłšcznie zdalnie. – Sš to informatycy, twórcy serwisów internetowych, copywriterzy, tłumacze, a także PR-owcy czy specjaliœci od mediów społecznoœciowych. To oni mogš kršżyć po œwiecie z laptopem i decydować, ile czasu w podróży poœwięcš na pracę, a ile czasu na przyjemnoœci – mówi Radosław Kobus, współtwórca getak.pl.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL