REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Moje pieniądze

Moje pieniądze

Falsyfikaty w ciągłej sprzedaży

Janusz Miliszkiewicz 27-02-2008, ostatnia aktualizacja 27-02-2008 18:41
źródło: KFP
źródło: Polswiss ART

Klienci narażeni są na straty materialne. Kto się zajmie uporządkowaniem handlu sztuką?

Bezpieczeństwo zakupów na rynku antykwarycznym i sztuki zależy głównie od jakości pracy ekspertów, którzy trudnią się oceną autentyczności przedmiotów oraz ich wyceną. W tych dniach w zarządzie Stowarzyszenia Antykwariuszy Polskich zainicjowano dyskusję na temat, co zrobić, aby eksperci pracowali w sposób fachowy i odpowiadali za swoje decyzje. Na rynku krąży coraz więcej falsyfikatów. Natomiast tzw. ekspertem w polskiej praktyce może zostać każdy. Eksperci nie mają ubezpieczenia OC. Antykwariusze ustalili takie zasady współpracy z ekspertami, że nie ponoszą oni żadnej odpowiedzialności za swoje orzeczenia. W razie konfliktu odpowiedzialność ponosi ewentualnie dom aukcyjny lub antykwariat, który zlecił ekspertowi pracę. Nierzadko jednak najpierw poszkodowany klient musi wytoczyć wieloletni proces.

Od lat część środowiska antykwariuszy jest zgodna, że brak odpowiedzialności rozzuchwala niektórych historyków sztuki. Dokonują oni ocen w sposób nierzadko powierzchowny, nierzetelny. Na rynku krążą tzw. ekspertyzy, które z punktu widzenia prawa są bezwartościowymi świstkami, choć dotyczą obrazów wartych np. 100 tys. zł lub więcej. Oczywiście każdy ekspert może się pomylić. Inna rzecz, dlaczego antykwariusze tolerują nierzetelność niektórych historyków sztuki.

Zapoczątkowana w ostatnich dniach dyskusja w SAP wywołała już dużo emocji w środowisku kolekcjonerów i antykwariuszy. Otóż SAP ma powoływać ekspertów na wniosek członka organizacji przy równoczesnej rekomendacji dwóch innych członków. Merytoryczne wymagania stawiane kandydatowi są ogólnikowe, budzą wątpliwości. Sprzeciw budzi uznaniowość. To aktualny zarząd SAP ma wybierać osoby, które będą decydować o wielomilionowym majątku obywateli.

W interesie antykwariuszy

Ważny problem o znaczeniu gospodarczym, m.in. inwestycyjnym, ma być rozwiązany tylko przez środowisko zawodowe, które jest stroną w sprawie. SAP formalnie liczy niespełna 100 członków. Komunikaty zarządu drukowane są w miesięczniku „Sztuka.PL”. Wynika z nich, że członkowie uporczywie nie płacą składek (500 zł rocznie) i nie czytają komunikatów. W praktyce o rozwiązaniu gospodarczego problemu może decydować kilka osób, które same handlują sztuką.

Do dyskusji antykwariusze powinni zaprosić np. prawników z resortu kultury, dziennikarzy piszących o rynku oraz radców ambasad, np. Francji i Anglii, którzy opowiedzą, jak te problemy rozwiązano w ich krajach w interesie klientów, a nie tylko antykwariuszy. Niepokoi to, że w propozycji SAP pomija się europejskie sprawdzone rozwiązania prawne, organizacyjne i etyczne, które istotnie zwiększają bezpieczeństwo kupujących i sprzedających. Dla uniknięcia konfliktów z muzeami, które są placówkami zaufania publicznego, antykwariusze powinni też poprosić o pomoc muzealników z Międzynarodowej Rady Muzeów (ICOM), np. prof. Andrzeja Rottermunda, prof. Stanisława Waltosia lub dr Zofię Gołubiew.

Dziesiątki podróbek

Polskie domy aukcyjne i antykwariaty co roku odrzucają dziesiątki falsyfikatów. Co się z nimi dzieje? Otóż oficjalnie oferowane są i sprzedawane gdzie indziej. Tam, gdzie ekspert jest mniej kompetentny lub akurat znajdzie się naiwny nabywca. To jest obiektywne zagrożenie dla klientów, które zasygnalizowałem w tytule. Dlaczego antykwariusze nie rozwiązują tego problemu, o którym sami stale mówią z niepokojem?

Na wzór europejski powinno powstać prawo regulujące funkcjonowanie rynku antykwarycznego, w tym zawodu eksperta. Kiedy obywatel chce skorzystać z usług np. tłumacza przysięgłego, zagląda do ustawy, gdzie zdefiniowano ten zawód. Następnie zagląda na stronę Urzędu Rady Ministrów, tam znajduje listę tłumaczy. Tak samo powinno się znajdować licencjonowanych przez państwo ekspertów rynku sztuki.

Rynkiem coraz częściej wstrząsają skandale z falsyfikatami. Niedawno media podały, że Muzeum Narodowe w Gdańsku kupiło obraz rzekomo Wyczółkowskiego (80 tys. zł), z dostarczoną przez sprzedającego ekspertyzą prof. Jerzego Malinowskiego. Dopiero po ujawnieniu sprawy muzeum zamówiło ekspertyzę u prof. Dariusza Markowskiego, konserwatora malarstwa z uniwersytetu w Toruniu. Na podstawie badań chemicznych Markowski stwierdził, że to falsyfikat. Jednak Malinowski nie uznał tej opinii. Dlatego sprawa trafiła do policji i prokuratora – powiedział nam dyrektor muzeum Wojciech Bonisławski.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

10 lutego 2012, piątek

10 lutego 2012, piątek





USA – bi­lans han­dlo­wy w grud­niu, in­deks na­stro­jów kon­su­menc­kich Uni­wer­sy­te­tu Mi­chi­gan.
Wielka Brytania: - ce­ny pro­duk­cji w stycz­niu.
Francja : - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu, bi­lans ob­ro­tów bie­żą­cych w grud­niu; wy­ni­ki: To­tal.
Włochy: - pro­duk­cja prze­my­sło­wa w grud­niu.
Szwaj­ca­ria: - in­fla­cja w stycz­niu.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

Zamknij

Przeczytaj też: >>

Poszukaj dobrych spółek

Po dwóch latach dużych wahań ceny akcji wróciły do punktu wyjścia. Ale wyceny spółek są dziś zdecydowanie niższe niż przed dwoma laty >>