Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

Coraz goręcej wokół szkolnych bibliotek

Fotorzepa, Darek Golik
Ministerstwo edukacji ramię w ramię z ZNP broni status quo szkolnych bibliotek. Zmiany chce wprowadzić resort administracji, by finansowo ulżyć samorzšdom
Chodzi o nowelizację tzw ustawy samorzšdowej, którš przygotowało ministerstwo administracji i cyfryzacji. MAiC postanowił dać gminom większš swobodę w prowadzeniu bibliotek na swoim terenie. Zgodnie z obowišzujšcymi przepisami, na terenie każdej gminy musi znajdować się biblioteka publiczna oraz biblioteka szkolna. Dodatkowo pracownik biblioteki szkolnej musi być zatrudniony w oparciu o Kartę nauczyciela. To oznacza, że jego tygodniowy czas pracy wynosi 30 a nie 40 godzin, a wysokoœć pensji jest regulowana centralnie. To oznacza, że za pracę szkolnego bibliotekarza gmina płaci ok. 40 proc. więcej niż tego, którego zatrudnia w bibliotece publicznej. Resort administracji zaproponował by funkcje bibliotek szkolnej mogły przejšć biblioteki publiczne. I w nowelizacji pojawił się taki zapis: „Stworzenie możliwoœci łšczenia funkcji bibliotek szkolnych i publicznych. Biblioteka publiczna będzie mogła wykonywać funkcje biblioteki szkolnej (posiadajšc filię w danej szkole), biblioteka szkolna będzie mogła pełnić również rolę biblioteki publicznej. Ponadto możliwe będzie na podstawie porozumienia wykonywania wspólnie zadań przez bibliotekę publicznš i szkolnš". Nauczycielskie zwišzki zawodowe potraktowały to jako zamach na nauczycieli-bibliotekarzy, i podnoszš argument że zapewne po zmianach stracš oni pracę, gdyż sš do tych zarzutów ustosunkowało się MAiC. - Mamy œwiadomoœć, że sprawa dotyczy ponad 14 tys. etatów nauczycieli-bibliotekarzy. Dlatego cały czas szukamy rozwišzań, jesteœmy otwarci na rozmowy i propozycje. Musimy sobie jednak w końcu jasno powiedzieć: spór o biblioteki tak naprawdę dotyczy właœnie statusu pracowników. Bo to, że dzieci muszš mieć lepszy dostęp do ksišżek w szkole, nie budzi żadnych wštpliwoœci – stwierdziła wiceszefowa MAiC Magdalena Młochowska.
Dziœ odpowiedziała jej szefowa resortu edukacji Krystyna Szumilas, wypowiadajšc takie samo stanowisko jak nauczycielskie zwišzki zawodowe. – W bibliotece szkolnej musi być zatrudniony nauczyciel – powiedziała. Przygotowywana przez MAiC ustawa o poprawie warunków œwiadczenia usług przez jednostki samorzšdu terytorialnego, zgodnie z założeniami ma umożliwić samorzšdom oszczędnoœci dzięki m.in. wspólnemu wykonywaniu zadań. Jak widać minister edukacji ma inne zdanie w tej kwestii.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL