Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sport

Przemysław Saleta kontra Andrzej Gołota. Zwycięstwo Salety

Andrzej Gołota (z lewej) i Przemysław Saleta podczas gdańskiej gali boksu
PAP/serwis codzienny, Adam Warżawa Adam Warżawa
W pojedynku legend polskiego boksu Przemysław Saleta okazał się lepszy od Andrzeja Gołoty. W szóstej rundzie posłał rywala na deski. Wczeœniej podczas gali w Gdańsku Paweł Głażewski pokonał Bartłomieja Grafkę, a Krzysztof Zimnoch - Damiana Trzcińskiego
Pojedynek 45-latków miał być oficjalnym pożegnaniem obydwu z ringiem. Saleta podtrzymał tę deklarację i pożegnał się z kibicami.  Gołota jednak przyszłoœć uzależniał do wyniku sobotniej walki. Z rozmów przed pojedynkiem można było wywnioskować, że bardzo doskwiera mu porażka z Tomaszem Adamkiem w paŸdzierniku 2009 r. Większš sympatiš kibiców cieszył się Gołota. Niesiony dopingiem poczštkowo miał przewagę. Saleta rewanżował się prostymi, bo tylko one docierały do celu. W końcówce drugiego starcia zainkasował kilka mocnych ciosów, jednak zrewanżował się w trzeciej rundzie i tym razem to Gołotę gong uratował przed poważnymi kłopotami. Wraz z upływem czasu obaj pięœciarze byli coraz bardziej zmęczeni, nie potrafili unikać ciosów rywala. Co kilka minut jeden z nich inkasował serię uderzeń, ale żaden nie miał na tyle dużo siły, aby posłać przeciwnika na deski.
Lepiej przygotowany fizycznie okazał się Saleta. W szóstej rundzie znokautował Gołotę, dla którego było to dziewišta porażka (szósta przed czasem) przy 41 wygranych i jednym remisie. Saleta triumfował po raz 44 (22 razy przed czasem) przy siedmiu porażkach (wszystkie przed czasem). - Co robić, takie życie. Zaskoczyłem sam siebie. Nie wiem co się stało i co zrobiłem Ÿle. Nie wiem, co będzie dalej. Sorry - powiedział Gołota po walce. - To była wymarzona walka na zakończenie kariery. Andrzej w Polsce jest cišgle numerem jeden - podsumował zwycięzca.

Wczeœniejsze walki

Głażewski, który ma na koncie jednš porażkę (w kontrowersyjnych okolicznoœciach z Royem Jonesem Jr.) wyraŸnie dominował nad ambitnym Grafkš. Sędziowie nie pozostawili złudzeń i jednomyœlnie punktowali (100:90, 100:90, 100:90). - Liczyłem, że ta walka zakończy się przed czasem, ale Bartek postawił mi trudne warunki i musieliœmy walczyć 10 rund - powiedział po walce Głażewski. Zimnoch z kolei, który pierwotnie miał rywalizować z Arturem Szpilkš, nie dał większych szans Trzcińskiemu i już w pierwszej rundzie znokautował rywala. W pojedynku dwóch niepokonanych pięœciarzy w wadze œredniej Maciej Sulęcki był zdecydowanie lepszy od Roberta Œwierzbińskiego (78:72, 79:71 79:71). Ten drugi wykazał się ogromnš ambicjš i wolš walki, ale to było zdecydowanie za mało na efektownie walczšcego rywala. Œwierzbiński nie potrafił znaleŸć recepty przede wszystkim na prawy prosty Sulęckiego, po którym dwukrotnie lšdował na deskach (w drugiej i czwartej rundzie). Podobne oblicze miał pojedynek Dariusza Sęka z Remigiuszem Wozem w wadze półciężkiej. Sęk przez cały czas kontrolował przebieg rywalizacji. W czwartym starciu Wóz znalazł się na deskach, a chwilę póŸniej walka została przerwana przez poddanie. W umownej wadze do 59 kg Krzysztof Cieœlak przegrał z Kamilem Łaszczykiem jednogłoœnš decyzjš sędziów (99:91, 99:91, 99:92). Przebieg walki był zdecydowanie bardziej zacięty, niż wskazuje punktacja. Rywalizacja przez 10 rund toczyła się w szybkim tempie, a kibice obejrzeli kilka efektownych wymian ciosów. Podobne rozstrzygnięcie miało miejsce w wadze junior ciężkiej. Izu Ugonoh wygrał z Łukaszem Rusiewiczem (58:56, 58:56, 59:56). Gala Polsat Boxing Night rozpoczęła się amatorskim pojedynkiem, w którym wicemistrz œwiata juniorów Paweł Wierzbicki wygrał przez nokaut techniczny w trzeciej rundzie z Adrianem Antosiakiem.
ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL