Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

To nie Unia jest podstawš rozwoju Polski

Robert Gwiazdowski
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Babcia mówiła: „Jak dajš, to bierz, jak bijš, to uciekaj”. Dali nam w Brukseli troszkę pienišżków. I dobrze. Ale – parafrazujšc Papkina – zważ proporcjum, mocium panie.
Mogę to œmiało dziœ powtórzyć, bo to samo mówiłem w 2006 roku. To nie pienišdze z Unii Europejskiej sš podstawš naszego rozwoju! Polskie PKB wynosi rocznie ponad 1,5 biliona złotych. Czyli około 375 miliardów euro. Z Unii otrzymamy w latach 2014–2020 na politykę spójnoœci (bez dopłat dla rolników) 73 mld euro. Niecałe 3 proc. naszego PKB!!! A odejmijmy od tego naszš składkę do UE oraz koszty transferowe i utrzymania instytucji obsługujšcych – to się zrobi połowa, choć niektórzy szacujš, chyba przesadnie, łšczne koszty naszego członkostwa w Unii na więcej, niż otrzymujemy z funduszu spójnoœci.
Nad realizacjš Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia pracuje w Polsce ponad 170 instytucji: instytucje zarzšdzajšce, instytucje poœredniczšce i instytucje poœredniczšce II stopnia, wspólne sekretariaty techniczne, koordynatorzy krajowi, krajowe punkty kontaktowe, instytucja audytowa, instytucja certyfikujšca, instytucje poœredniczšce w certyfikacji, instytucje koordynujšce oraz instytucja odpowiedzialna za przepływy finansowe. Zatrudniajš one około 12 tys. osób. W samym Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, pracuje ich ponad tysišc. A jeszcze sš specjalnie stworzone miejsca pracy w urzędach marszałkowskich, urzędach wojewódzkich i urzędach pracy. Wynagrodzenie urzędników jest około 30 proc. wyższe od œrednich pensji w gospodarce narodowej! Jego częœć jest dofinansowana z pomocy technicznej, ale pensja urzędnika to nie cały koszt jego miejsca pracy. Łšcznie podatnicy płacš za nie około 160 tys. zł rocznie. A więc urzędnicy, którzy zajmujš się samymi tylko œrodkami unijnymi, kosztujš nas kilka miliardów złotych rocznie. A pan premier zapowiedział, że będzie jeŸdził po Polsce i konsultował, na co wydać te „niebywałe” pienišdze, jakie udało mu się z Unii otrzymać! To tak, jakby Jan Statystyczny, zarabiajšcy netto 2,5 tys. zł miesięcznie, dostał od krewniaków z zagranicy 35 zł i postanowił objechać rodzinę w całym kraju, żeby z niš skonsultować, na co ma je wydać. Więcej wyda na podróże. „Zważ proporcjum…”. Prawie 70 proc. polskiego PKB wytwarzajš „misie” – mali i œredni przedsiębiorcy. Ponad bilion złotych rocznie! 25 razy więcej niż sławetne œrodki unijne. To „misie”, a nie żadna Unia, stanowiš fundament naszej gospodarki. Może niech się pan premier ich zapyta, jak już będzie tak podróżował po Polsce z tymi wirtualnymi nieco walizkami pieniędzy, co powinien zrobić, żeby było im łatwiej tworzyć PKB.

Autor jest adwokatem, profesorem prawa, prezydentem Centrum im. Adama Smitha
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL