Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Publicystyka

Trudna i brutalna wolność

Michał Płociński
Fotorzepa, Andrzej Bogacz Bogacz Andrzej
Jeœli choć jedna osoba dzięki lekturze tekstów wybranych przez Leszka Balcerowicza zrozumie wagę wolnoœci, to ojcu polskiej transformacji gospodarczej uda się odcisnšć swój œlad w walce ze zniewoleniem umysłów – pisze dziennikarz „Rzeczpospolitej”
Podobno by w pełni zrozumieć ksišżkę, szczególnie filozoficznš, należy przeczytać jš od deski do deski, ze wstępem, przypisami i najlepiej wszystkimi Ÿródłami i opracowaniami, na które powołuje się autor. Czy zatem zaczytywanie się autorskim wyborem tekstów klasyków myœli politycznej i ekonomicznej, opatrzonych tylko niewielkim wstępem i sklejonych w wielkš, mało spójnš, 1000-stronicowš cegłę, nie jest wyłšcznie stratš czasu? Co to za wiedza, oparta jedynie na strzępach 50 prac wybranych przez autorytet, który nieraz już porzucał ideę wolnoœci dla pragmatycznych celów? Odpowiedziš niech będzie znane powiedzenie, że aby zostać mšdrym, wystarczy przeczytać 10 ksišżek, lecz aby te wartoœciowe lektury znaleŸć, należy przebrnšć przez tysišce pozycji. A poszukiwaniu ksišżek, które warto przeczytać od deski do deski, niewštpliwie może pomóc dobry wybór tekstów. Takš właœnie pozycjš jest ksišżka prof. Leszka Balcerowicza „Odkrywajšc wolnoœć. Przeciw zniewoleniu umysłów” (tytuł nawišzuje do jednej z najważniejszych ksišżek XX wieku – „Drogi do zniewolenia” noblisty Friedricha Augusta von Hayeka).
W przeciwieństwie do pięknych, utopijnych XX-wiecznych ideologii, liberalizm nie jest propagandowo zbyt noœny Otóż jakiekolwiek zarzuty by stawiać tej ksišżce, obroni się ona niewštpliwie jednym: prace wybitnych i konsekwentnych myœlicieli wolnoœciowych majš wreszcie szansę trafić do czytelnika mainstreamowego, czytajšcego na co dzień przypuszczalnie głównie ksišżki sensacyjne czy romansidła. W końcu zdjęcie Leszka Balcerowicza na okładce może sprawić, że wybór tekstów ojca transformacji gospodarczej stanie się wolnoœciowym koniem trojańskim na półkach ludzi, którzy do wartoœci, jakš stanowi wolnoœć, dotychczas podchodzili co najmniej podejrzliwie. Ksišżka podzielona jest na pięć częœci. Każda z nich traktuje o innej sferze wolnoœci. Poszczególne częœci obejmujš więc: naturę ludzkš, ustrój państwowy, ekonomię, pomoc socjalnš i rozważania nad prawdziwym liberalizmem. Oko każdego wolnoœciowca powinna ucieszyć obecnoœć takich autorów, jak: Frederic Bastiat, Ludwig von Mises, wspomniany już von Hayek czy Robert Nozick. Sš także Polacy: Leszek Kołakowski, Jan Winiecki, a także – co cieszy, bo œwiadczy o szerokim spektrum obecnych w ksišżce poglšdów – Janusz Korwin-Mikke, którego czytelnik będzie mógł poznać tym razem w wersji „na poważnie”. Może za to dziwić brak Murraya Rothbarda, chyba najbardziej konsekwentnego w swym wolnoœciowym radykalizmie wœród wszystkich znanych myœlicieli amerykańskich. Dziwić może także, dlaczego Balcerowicz nie zdecydował się na własnš i oryginalnš ksišżkę o wolnoœci. Wyszedł zapewne z założenia, że zostało na ten temat już powiedziane praktycznie wszystko. Problem tylko w tym, że większoœć wcišż nie zdołała się z tym zapoznać. Ryszard Rynkowski œpiewał: „Wszystko już było prócz nas/ Sny kopiowane od lat/ Jak tu odcisnšć swój œlad/ Gdy tych wolnych miejsc wokół coraz mniej”. Trzeba więc przyznać, że jeœli choć jedna osoba dzięki tej ksišżce zrozumie istotę wolnoœci, pojmie, dlaczego musi ona być podstawš życia społecznego i warunkiem nie tylko naszych praw, ale i obowišzków, to Leszkowi Balcerowiczowi niewštpliwie uda się odcisnšć swój œlad w walce ze zniewoleniem umysłów. Choć więcej niż pewne jest niestety to, że te same sny o wolnoœci trzeba będzie kopiować ponownie i ponownie, bo trudna i brutalna wolnoœć, w przeciwieństwie do pięknych, utopijnych XX-wiecznych ideologii, nie jest ideš zbyt noœnš propagandowo.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL