Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Na YouTube już się zarabia

Fotorzepa, Robert Gardziński
- Na polskim rynku muzycznym kręcenie teledysków to gotowanie zupy na gwoŸdziu - mówi w rozmowie z "Rz" Michał „Proceente” Kosiorowski, muzyk, wydawca i dziennikarz muzyczny
Rz: Należšcy do Google'a serwis YouTube przymierza się do uruchomienia płatnych kanałów udostępniania filmów po to, by twórcy mogli np. pobierać opłaty za oglšdanie ich teledysków. To znaczy, że dziœ na teledyskach się nie zarabia? Michał „Proceente" Kosiorowski: Nie ma nic za darmo. Gdyby to się nie opłacało, nikt teledysków przecież by nie kręcił. Dziœ teledysk to nie tylko reklama artysty. W czasach, gdy dużych zysków nie przynosi sprzedaż tradycyjnej płyty, a nie funkcjonujš jeszcze na odpowiednim poziomie tzw. kanały dystrybucji cyfrowej, czyli np. sprzedaż muzyki w plikach MP3, artyœci i ich wydawcy wszędzie muszš szukać zysków. Jak ja to mówię: ziarnko do ziarnka i będzie maybach. To w jaki sposób zarabia się na teledyskach? Widzowie serwisu YouTube przecież nie płacš za ich oglšdanie.
Autorzy mogš się zgodzić na podłšczanie do ich filmów różnych reklam. Tu zyski zależš jednak od iloœci wyœwietleń, a konkretne pienišdze przynoszš dopiero filmy, których wyœwietlenia idš w miliony. Można także zarabiać na tzw. lokowaniu produktu, czyli pozwalać sponsorom umieszczać na teledysku towary ze swoim logo, np. ubrać artystę w swojš bluzę czy dać mu potrzymać butelkę z napojem. I wtedy da się zgromadzić pokaŸny budżet na teledysk? Na polskim rynku muzycznym kręcenie teledysków to gotowanie zupy na gwoŸdziu. Ostatnio nakręciliœmy teledysk na Wyspach Kanaryjskich. Ale żeby nam się to naprawdę opłacało, musieliœmy połšczyć to z wakacjami. Wszyscy wykupiliœmy wycieczkę last minute. Ale nie zabraliœmy ze sobš profesjonalnego filmowca, sprzęt załatwił nam sponsor. Teledysk nakręciliœmy sami. O jakim więc pokaŸnym budżecie mówimy? Na czym jeszcze się zarabia? My zarabiamy na ubraniach. Nie jakichœ importowanych z Chin, tylko mamy swojš szwalnię pod Warszawš i sprzedajemy bluzy, koszulki czy czapki z naszym logo i w kolekcjach nawišzujšcych do oferowanych przez nas wydawnictw płytowych. W ogóle wytwórnie coraz częœciej stawiajš właœnie na modę, bo z każdym okreœlonym gatunkiem muzycznym wišże się konkretny styl ubierania się. Prym wiodš wytwórnie hiphopowe, z szerokimi spodniami i wielkimi czapkami z daszkiem. Jak rozumiem, ubrania sš kupowane przede wszystkim przez fanów? Kupujš je œwiadomi słuchacze, czyli tacy, którzy wiedzš, że prowadzenie wytwórni muzycznej i inwestowanie w wydawnictwa ich idoli to ciężki kawałek chleba. W ten sposób pokazujš innym, że słuchajš naszych artystów, identyfikujš się z naszš muzykš. Nie sš przeciętnymi słuchaczami, ale prawdziwymi fanami. Magdalena Lemańska: Będziemy płacić za treœci w YouTube?
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL