Konkubinat a spłata wspólnego kredytu i prawo do mieszkania

aktualizacja: 25.01.2013, 02:00

Punktem wyjścia dla formowania relacji prawnomajątkowych konkubentów może być zawarcie umowy, która ochroni ich prawa w razie rozstania

Umowa majątkowa zawierana między konkubentami zwana jest konkubencką, kohabitacyjną bądź partnerską. Należy ona do tzw. umów nienazwanych, a jej treść wyznacza art. 3531 k.c. Zgodnie z tym przepisem strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Co należy ustalić

Umowy dotyczyć mogą wyłącznie udziałów konkubentów (stanowiących ich majątek osobisty) we współwłasności rzeczy i praw. W przypadku związku partnerskiego mamy bowiem do czynienia wyłącznie z majątkiem nabytym na współwłasność oraz należącym oddzielnie do każdego z konkubentów.
W umowie partnerskiej strony mogą kompleksowo ustalić zasady nabywania majątku w czasie trwania związku konkubenckiego oraz sposób zarządu tym majątkiem w tym okresie. W szczególności mogą zobowiązać się, że w przypadku dokonania przez nich wspólnie wydatków na zakup określonych przedmiotów majątkowych (ruchomości, np. samochodu, urządzeń domowych codziennego użytku oraz nieruchomości o znacznej wartości), podejmować będą działania formalne zapewniające przysługiwanie im prawa współwłasności w poszczególnych składnikach majątkowych, niezależnie od tego, przez którego z konkubentów przedmioty te faktycznie zostały w czasie trwania związku nabyte.
W umowie można określić zasady objęcia współwłasnością również tych przedmiotów majątkowych, które przed zawarciem związku nieformalnego stanowiły wyłączną własność jednego z partnerów.
W przypadku dokonywania nakładów z majątku jednego z konkubentów na majątek drugiego z nich, umowa zastrzec może prawo ich zwrotu w określonym czasie i na konkretnych zasadach. Strony mogą ustalić ponadto w umowie, że w przypadku rozpadu związku partnerskiego prawa nabyte w trakcie jego trwania zostaną podzielone w określony sposób. W ten sam sposób mogą określić sposób zniesienia współwłasności przedmiotów i praw majątkowych nabytych w czasie trwania konkubinatu.
Przykład
Strony zobowiązały się, że dokonają zniesienia współwłasności ruchomości w terminie jednego miesiąca od dnia ustania związku i uczynią to w taki sposób, że każda ze stron dokona wyboru pięciu przedmiotów, które chciałaby otrzymać na własność wraz ze wskazaniem ich wartości.
Pozostałymi ruchomościami podzielą się, dokonując naprzemiennie wyboru przedmiotów i określając ich wartość aż do całkowitego podziału, a różnice w wartości uzyskanych przez byłych konkubentów przedmiotów wyrównane zostaną przez dopłatę w gotówce.
Podobnie sprawa wygląda w kwestii spłaty kredytu. Gdy został on zaciągnięty przez oboje partnerów (na wspólne potrzeby, np. zakup nieruchomości przez konkubentów jako współwłaścicieli), obowiązek spłaty ciąży na dwojgu konkubentach.
Jednak można w drodze umowy obowiązek spłaty rozciągnąć również na kredyt zaciągnięty przez jednego z partnerów i to zarówno w trakcie trwania związku, jak i wcześniej.

Korzystanie z majątku

Nie można również wykluczyć, że umowa konkubencka będzie zabezpieczała prawa partnerów do korzystania z majątku drugiego z nich. W tym zakresie decydujące znaczenie ma tylko i wyłącznie wola partnerów, która jest w znacznej mierze determinowana ich sytuacją życiową, rodzinną (np. wspólne dzieci) i finansową.
Formą zabezpieczenia interesów stron może być udzielenie przez nich sobie nawzajem pełnomocnictw.
Zawarcie umowy kohabitacyjnej będzie realną tarczą obronną w przypadku, gdy rozpad związku doprowadzi do konfliktów pomiędzy byłymi konkubentami. Umowa sprawi ponadto, że w walce o prawa majątkowe straci na znaczeniu argument, że relacje pomiędzy konkubentami w czasie trwania ich związku ograniczały się wyłącznie do sfery emocjonalnej, co oznacza traktowanie czynności dokonywanych pomiędzy byłymi partnerami na zasadach nieodpłatności.
Przykład
Anna i Jan żyją w związku partnerskim. Jan pracuje zarobkowo i utrzymuje rodzinę, a  Anna zajmuje się wyłącznie prowadzeniem gospodarstwa domowego i opieką nad dzieckiem. Zdecydowali o zakupie nieruchomości na potrzeby mieszkalne rodziny, korzystając z kredytu bankowego.
Zaciągnął go na swoje nazwisko Jan, ponieważ uzyskuje dochody, a jego zdolność kredytowa jako osoby samotnej została wyżej oceniona niż osoby mającej na utrzymaniu rodzinę.
Po kilku latach Jan poznał inną kobietę, z którą zdecydował się ożenić. Ma on prawo eksmitować Annę z mieszkania. Nie ma ona bowiem żadnego prawa do niego i nie może liczyć na jakąkolwiek gratyfikację pieniężną z tego tytułu. Mogłaby na nią liczyć, gdyby podpisali wcześniej odpowiednią umowę.
Z orzecznictwa Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy, charakteryzując konkubinat, w uzasadnieniu wyroku z 5 grudnia 1997 roku (II CKN 485/97, niepubl.) przyjął, że jest to: „ związek mężczyzny i kobiety”, którego cechami są  „trwałość (…), pożycie jak w małżeństwie, brak zdarzenia prawnego regulującego ten związek”.
Do konkubinatu nie stosuje się regulacji prawnych zawartych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym w zakresie dotyczącym stosunków majątkowych pomiędzy małżonkami.
„Rzeczpospolita” radzi
Jeśli z jakichś powodów nie jest możliwe dokonanie zakupu nieruchomości na zasadach współwłasności, kwestie te – w interesie obydwu partnerów – należy uregulować w umowie konkubenckiej. Trzeba w niej określić zasady i warunki zapłaty części wartości nieruchomości na rzecz partnera, który nie jest właścicielem nieruchomości.
Zobacz Wzór umowy konkubenckiej
Autorka jest adwokatem, kancelaria Dittmajer i Wspólnicy
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE