Sąd Najwyższy: pełne odszkodowanie za grunty zabrane dekretem Bieruta

aktualizacja: 22.01.2013, 14:34
Sąd Najwyższy uznał, wbrew twierdzeniom Skarbu Państwa, że dla wysokoś...
Sąd Najwyższy uznał, wbrew twierdzeniom Skarbu Państwa, że dla wysokości rekompensaty nie ma znaczenie to, iż dawny właściciel i tak w przyszłości utraciłby grunt wskutek wywłaszczenia.
Foto: Fotorzepa, Adam Burakowski

Właścicielom warszawskich gruntów, którym odebrano je na podstawie tzw. dekretu Bieruta, należy się pełne odszkodowanie, nawet jeśli potem utraciliby swój grunt wskutek wywłaszczenia - uznał w wtorek Sąd Najwyższy.

Tym samym Sąd Najwyższy zaakceptował rozstrzygnięcie sądu II instancji, który przyznał dwóm spadkobierczyniom dawnych właścicieli gruntu położonego w Warszawie, przy ulicy Miodowej, po 3 mln 350 tys. zł odszkodowania. Grunt ten, na podstawie tzw. dekretu Bieruta z 1945 r., przeszedł na własność ówczesnej Gminy Warszawa. Przed wojną stał na nim dom mieszkalny, który w czasie wojny został doszczętnie zniszczony.

Właściciele gruntów objętych dekretem Bieruta mogli wystąpić o przyznanie im prawa odpowiadającego dzisiejszemu użytkowaniu wieczystemu. Gmina miała obowiązek uwzględnić wniosek, chyba że nie pozwalał na to plan zabudowania. Ówczesny właściciel gruntu przy Miodowej złożył taki wniosek. Jednak prezydium miejskiej rady narodowej odmówiło w 1954 r. jego uwzględnienia. Uzasadniało to tym, że według planu zagospodarowania przestrzennego nieruchomość przeznaczona jest pod spółdzielcze budownictwo mieszkaniowe. Już w 1949 r. grunt został udostępniony spółdzielni "Syrena", która rozpoczęła na nim budowę. W 1960 r., na podstawie decyzji rady narodowej, spółdzielnia uzyskała prawo użytkowania wieczystego. Grunt ten nadal znajduje się w jej posiadaniu.Wskutek starań spadkobierczyń samorządowe kolegium odwoławcze stwierdziło w 2004 r., że decyzja odmowna z 1954 r. była bezprawna. Spadkobierczynie nie mogą jednak odebrać gruntu ze względu na jej nieodwracalne skutki prawne. Dlatego wystąpiły o odszkodowanie. Gdy wojewoda mazowiecki reprezentujący Skarb Państwa odmówił, sprawa znalazła się w sądzie.Sąd I instancji ustalił, że wartość gruntu według stanu na dzień wydania odmownej decyzji z 1954 r. i cen z dnia wyceny przez biegłego rzeczoznawcę wynosi 6 mln 700 tys zł. W wyroku z 2010 r. sąd przyznał każdej ze spadkobierczyń od Skarbu Państwa po połowie tej kwoty. Sąd II instancji zaakceptował to rozstrzygnięcie.

Żródło:

POLECAMY

KOMENTARZE