Media

Dziennikarz: zostałem ogłupiony przez media

weszlo.com
Znany dziennikarz sportowy przyznaje, że media zrobiły z niego "zaściankowego tumana". Jego wpis robi furorę w internecie.
Mowa o Krzysztofie Stanowskim, autorze portalu weszlo.com. Tak zaczyna się jego wpis: "Głupieję z każdym dniem. Wybaczcie mi, że będę uogólniał, ale celowo napiszę w imieniu szerokiej rzeszy osób - codziennie głupiejemy. W dużym towarzystwie będę czuł się ze swoją głupotą bardziej komfortowo, może ją trochę oswoję. Jeśli uznam ją za całkiem powszechną, wówczas głupota stanie się normą, a być normalnym to przecież żaden wstyd".
Dziennikarz przyznaje, że uświadomił sobie ten proces oglądając migawki na temat sytuacji w Izraelu. "Alarmująca myśl - nie wiem, kto jest premierem Izraela, czyli nie wiem, kto za moment będzie mógł wcisnąć magiczny czerwony przycisk i zapoczątkować sporą jatkę. Kiedyś wiedziałem, teraz nie. Mogę sprawdzić, ale to już nie to samo. Wiem natomiast, że "Perfekcyjna pani domu" - taka MILF z niezłymi piersiami i zachrypniętym głosem - właśnie bierze rozwód. Kurwa, to jest niedorzeczne, wiem o rozwodzie babki, która zakłada białą rękawiczkę i wyciera kurz, a nie wiem, kto tak naprawdę decyduje o losach świata, bo przecież konflikt Izraela z Syrią to rzecz bardzo poważna. Oczywiście, w dużej mierze wynika to z moich zaniedbań, mojego lenistwa, moich błędów przy selekcjonowaniu źródeł informacji" - tłumaczy się. I punktuje: "Wiem, że Anna Mucha jeździ mercedesem, a nie wiem, kto rządzi Izraelem.Wiem, że Doda rozstała się z chłopakiem, a nie wiem, kto rządzi Izraelem. Wiem, że Włodarczyk jest z Krawczykiem, a nie wiem, kto rządzi Izraelem."
Stanowski przyznaje, że ma pretensje do mediów. "Odkąd zdałem się na zawodowych dziennikarzy, by mi dostarczali wiedzę, odtąd idiocieję. Moim zdaniem dzisiaj przeciętny Polak prawie nic nie wie o Polsce i ZUPEŁNIE NIC o świecie. Poważne tematy nakrywane są telewizyjną papką z gówna, i gówno na sam koniec w mojej (waszej?) głowie zostaje" - podkreśla. Z tekstem Stanowskiego polemizują internauci. Gość portalu weszlo.com o nicku JH pisze: "A może jednak coś jest nie ta z panem Stanowskim i tymi, którzy przyklaskują jego tezie? Od kogo zależy to, co czytam i na co zwracam uwagę? Zawsze myślałem, że głównie jednak ode mnie. Nie mam pojęcia, czym jeździ Mucha (...),  może po prostu nie czytam "Plotka", "Faktu" i innych plotkarskich "mediów"? Za to owszem, wiem kto jest premierem Izraela, wiem kto rządzi w Chinach i co się zmieniło w tym kraju po ostatnim zjeździe KPCh. Wiem też wiele innych rzeczy". Przecież, panie Stanowski, mamy - jak sądzę - dostęp do tych samych informacji, to tych samych mediów, tych samych stron internetowych.Więc jak - czy to wina mediów i dziennikarzy? Czy jednak dokonywanych przez nas każdego dnia wyborów - zastanawia się JH. Wtóruje mu internauta Ibis: "Z pewnoscia sami mamy wplyw na to, co czytamy czy ogladamy - w koncu to od nas zalezy na jaki artykul klikamy i czy potrafimy uzywac z glowa pilota TV".
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL