Służby mundurowe

Służby pod kuratelą polityków

Krzysztof Bondaryk, szef ABW, złożył rezygnację, bo nie zgadzał się na reorganizację podległej mu instytucji
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Na reformie służb najwięcej straci ABW. – Będzie fala odejść – zapowiadają funkcjonariusze
Likwidacja pionów operacyjno-śledczych, główne zadania związane ze zwalczaniem antyterroryzmu, wzmocnienie zadań analitycznych, które dziś mocno kuleją. To – według informacji „Rz" przyszłość Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ma ona przejść pod Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
– Lepiej byłoby ABW rozwiązać niż tak reformować. To będzie służba o znacznie mniejszym znaczeniu – mówi jeden z byłych funkcjonariuszy. Zapowiadana przez premiera reorganizacja służb specjalnych ma zostać przedstawiona posłom pod koniec lutego. Agencja ma zajmować się sprawami o znaczeniu strategicznym, największego kalibru. W rzeczywistości jednak ma być ona służbą informacyjną. Czeka ją drastyczny spadek znaczenia.
Będzie mogła prowadzić śledztwa, ale tylko dotyczące kontrwywiadu i terroryzmu (dziś może na zlecenie prokuratury robić wszystko). Ma zająć się pozyskiwaniem informacji i przekazywaniem ich do innych służb (CBA, CBŚ, wywiadu skarbowego), analizą zagrożeń, głównie antyterrorystycznych. – To moim zdaniem zły kierunek. Antyterroryzmem w 90 procentach zajmują się dziś policja i straż miejska. Rząd powinien stworzyć na bazie ABW centrum informacji przy premierze, by pozyskiwała informacje i je analizowała ze wszystkich służb w Polsce, także np. wojewodów, celników. To miałoby głęboki sens i wartość – ocenia płk Mieczysław Tarnowski, były wiceszef ABW. Płk Tarnowski podkreśla, że ABW była tworzona jako służba kontrwywiadowcza (do spraw gospodarki, rozpracowania politycznego), ale rozminęła się z tym zadaniem. Według Radia RMF wszystkie służby mają zostać podporządkowane resortom. Agencja Wywiadu ma trafić pod ministra spraw zagranicznych, służby wojskowe: SKW i SWW pozostałyby w MON. Funkcjonariusze ABW zajmujący się śledztwami gospodarczymi czy narkotykowymi mieliby zasilić szeregi Centralnego Biura Śledczego. Pod resort kierowany przez Jacka Cichockiego podlegałoby także CBA. – Odebranie uprawnień śledczych ABW i podporządkowanie jej ministrowi spraw wewnętrznych to nie najlepsze rozwiązanie – ocenia poseł Stanisław Wziątek, przewodniczący Sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych (SLD). – Zdecydowanie bardziej skutecznie będzie działała służba, która ma wszystkie uprawnienia: od zbierania informacji, opracowania ich i rozpracowania po wdrożenie śledztwa i postawienia zarzutów – mówi poseł Wziątek. Nie zgadza się z tym płk Tarnowski. – ABW inicjowała tylko ok. 10 proc. śledztw z własnego naprowadzenia. To bardzo niewiele i o czymś świadczy. Dobrym rozwiązaniem byłoby np. stworzenie agencyjnych pionów przy prokuraturach apelacyjnych, by tych funkcjonariuszy wykorzystać – twierdzi Tarnowski. Wziątek dodaje: – Kontakt szefa ABW z premierem będzie ograniczony. Postawienie bariery w postaci ministra wpłynie na szybkość podejmowania decyzji. Jakie mogą być konsekwencje odebrania ABW uprawnień śledczych? – W przypadku pojawienia się dużych afer trudno będzie znaleźć winnego. Będzie tak jak w przypadku katastrofy smoleńskiej. Jest cała masa instytucji, które dopuściły się zaniedbań, m.in. BOR, specpułk, Kancelaria Premiera, a nikt za to nie odpowiada – zaznacza gen. Zbigniew Nowek, były szef UOP. Gen. Nowek uważa, że ABW bezwzględnie powinna zajmować się sprawami zwalczania terroryzmu, szpiegostwa i ochroną tajemnicy państwowej. Nie ma też wątpliwości, że odebranie jej części uprawnień spowoduje kolejną falę odejść ze służb. – Już dzisiaj mamy odejścia ze służb na poziomie ok. 10 procent stanu, a będzie ich jeszcze więcej – dodaje. – Nie wolno trąbić o reformie służb, a nie pokazywać gotowych rozwiązań, bo to powoduje natychmiastową destabilizację służb – podkreśla. Premier Donald Tusk powiedział wczoraj, że w jego ocenie praca Krzysztofa Bondaryka na stanowisku szefa ABW była wzorcowa. Przyznał, że powodem jego rezygnacji jest planowana reorganizacja służb specjalnych z wizją, z którą nie zgadza się Bondaryk. Zdaniem rozmówców „Rz" 1 stycznia Krzysztof Bondaryk nabył uprawnienia emerytalne i ma wysoką generalską emeryturę.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL