Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Œwiat

Prezydentów USA wybierajš mniejszości

Przedœwišteczna scena z metra w Nowym Jorku
AP
Wpływ i wzrost znaczenia imigrantów zmienia Amerykę, lecz nie zagraża prymatowi religii chrzeœcijańskiej
Tomasz Deptuła z Nowego Jorku Boże Narodzenie jest jedynym œwiętem religijnym w USA, które jest wolne od pracy. A przecież rozdział Koœcioła od państwa jest jednym z filarów amerykańskiej demokracji. Czy nic się nie zmieni? Zmiany demograficzne, jakie zachodzš w Ameryce, œwiadczš o tym, że tradycyjne, zdominowane przez białych potomków imigrantów z Europy społeczeństwo przechodzi do historii. Już dziœ nie można zostać w USA prezydentem bez znaczšcego poparcia wœród zamieszkujšcych Amerykę grup Latynosów, Afroamerykanów i Azjatów.
Z danych Biura Spisu Powszechnego wynika, że w czterech stanach mniejszoœci etniczne stanowiš więcej niż 50 procent całej populacji. W tej grupie sš dwa najludniejsze stany – Kalifornia oraz Teksas. Pozostałe dwa to Nowy Meksyk i Hawaje. Do tego należy doliczyć jeszcze stolicę kraju, czyli dystrykt Kolumbia. Kalifornia i Teksas sš dziœ praktycznie dwujęzyczne. Większoœć spraw, także urzędowych, można tam załatwić po hiszpańsku. Administracja Nowego Jorku, w którym 40 proc. populacji stanowiš osoby urodzone poza USA, komunikuje się z mieszkańcami metropolii w oœmiu językach (nie ma wœród nich polskiego, który mieœci się dopiero w pierwszej dwunastce). Ameryka im młodsza, tym staje się coraz bardziej kolorowa. W ubiegłym miesišcu prawie wszyscy starsi wyborcy (87 proc.), którzy skończyli 65 lat, należeli do rasy białych. Wœród młodszych wyborców, w grupie poniżej 30 lat, biali stanowili już tylko 58 procent. Demografii nie da się oszukać. „Następne półwiecze będzie kontynuacjš obecnych trendów. Stany Zjednoczone stanš się społeczeństwem wielokulturowym i wielorasowym” – uważa tymczasowy szef amerykańskiego Biura Spisu Powszechnego Thomas Masenbourg. Zmiany dokonały się na przestrzeni zaledwie jednego półwiecza. Jeszcze w 1960 roku biali stanowili aż 85 proc. populacji Stanów Zjednoczonych. Drzwi, a raczej wielkie wrota do Ameryki, otworzyła dopiero uchwalona w 1965 roku nowa ustawa imigracyjna. Do USA zaczęli masowo napływać Meksykanie i imigranci z innych krajów Ameryki Łacińskiej oraz Azjaci. W 2000 roku biali stanowili już tylko 69 proc. społeczeństwa, a obecnie zaledwie 64 proc. Demografowie przewidujš, że za 30 lat, a więc w cišgu życia jednego pokolenia, każda z grup etniczno-rasowych w Ameryce będzie mniejszoœciš. Mniej więcej w okolicach 2043 roku biali nie-Latynosi przestanš stanowić 50 proc. społeczeństwa. W tym samym czasie podwoi się liczba osób pochodzenia azjatyckiego. Wzroœnie też liczba małżeństw mieszanych. Biuro Spisu Powszechnego przewiduje też, że do 2060 roku liczba ludzi niepotrafišcych dokładnie okreœlić swojej rasy wzroœnie do prawie 27 milionów.
Najbardziej dynamiczny będzie jednak wzrost populacji latynoskiej, która w USA jest definiowana jako grupa etniczna, a nie rasowa. Mogš do niej należeć zarówno czarni, biali, jak i osoby pochodzenia indiańskiego. To właœnie hiszpańskojęzyczni imigranci przybywali masowo (legalnie i nielegalnie) do Stanów Zjednoczonych podczas imigracyjnego boomu lat 90. i poczštku pierwszej dekady XXI wieku. Tempo ich napływu co prawda spadło, głównie z powodów ekonomicznych, ale Latynosi sš grupš o najwyższym wskaŸniku przyrostu naturalnego. Co szósty mieszkaniec przybył z południa lub ma korzenie w Ameryce Łacińskiej, w 2060 roku będzie nim co trzeci. „Grupy o największej dynamice wzrostu to dzieci imigrantów” – uważa Marcelo Suarez-Oroco, ekspert ds. migracji i dziekan wydziału studiów wyższych w dziedzinie edukacji i informacji na University of California Los Angeles. „Jeœli obecne trendy się utrzymajš, to Stany Zjednoczone będš pierwszym w œwiecie społeczeństwem postindustrialnym, w którym paradoksalnie mniejszoœci będš stanowiły większoœć” – uważa Suarez-Oroco. Zmianom etnicznym będš towarzyszyły także zmiany pokoleniowe. Za 30 lat wiek emerytalny osišgnie cała generacja powojennego wyżu demograficznego (tzw. baby boomers to roczniki 1945–1964), w ogromnej większoœci biała. Z kolei wœród młodszego pokolenia biali będš stanowili mniejszoœć. Już dziœ 45 procent wszystkich uczniów od zerówki do klas maturalnych stanowiš Latynosi, czarni, Azjaci i przedstawiciele innych mniejszoœci. Wszystkie te zmiany majš już teraz poważne implikacje, także w polityce. W tegorocznych wyborach prezydenckich po raz pierwszy w historii żaden z czterech głównych kandydatów (Barack Obama, Joe Biden, Mitt Romney i Paul Ryan) nie był klasycznym WASP-em, czyli białym protestantem pochodzenia anglosaskiego. Większoœć sędziów Sšdu Najwyższego jest katolikami bšdŸ pochodzenia żydowskiego. A prezydent Barack Obama nie mógłby zostać wybrany na drugš kadencję, gdyby nie poparcie aż 78 procent wyborców zaliczanych do kategorii niebiałych. To nowa większoœć, która może definiować tożsamoœć Ameryki XXI wieku. Zauważyły to także media. „Barack Obama uosabia zmiany kulturowe, jakie przechodzi obecnie Ameryka” – napisał w uzasadnieniu decyzji o przyznaniu prezydentowi USA tytułu Człowieka Roku w 2012 roku redaktor prowadzšcy tygodnika „Time” Richard Strengel. Jak stwierdził w uzasadnieniu ogłoszonej w tym tygodniu decyzji, prezydentowi udało się utworzyć nowš większoœć, składajšcš się z ludzi młodych, mniejszoœci, Latynosów i wykształconych kobiet. „Jeœli jego zwycięstwo w 2008 było czymœ nieoczekiwanym, to rok 2012 stanowi potwierdzenie tego, że zmiany demograficzne majš permanentny charakter” – uważa Strengel. Wielu Azjatów oraz emigrantów z Afryki to często muzułmanie. Ale Stany Zjednoczone, w odróżnieniu od niektórych krajów europejskich (np. Francji), nie powinny się jednak obawiać, że Boże Narodzenie zniknie z kalendarza œwišt państwowych. W końcu Latynosi, którzy sš najszybciej rosnšcš grupš w USA, sš w większoœci katolikami. Choć być może za 50 lat w Boże Narodzenie Amerykanie będš w większoœci œpiewać kolędy po hiszpańsku, a gospodynie domowe zamiast œwištecznego indyka przygotowywać będš tamales, bunuelos i chocolate caliente.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL