Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Świat

Koniec loterii wizowej?

Niektórzy posiadacze zielonej karty uzyskują obywatelstwo USA. Na zdjęciu: przed uroczystością w Massachusetts
Associated Press
Republikanie w Izbie Reprezentantów chcą się zabrać do reformy imigracyjnej
Korespondencja z Nowego Jorku Pierwszym etapem reformy ma być utworzenie nowej kategorii wiz stałego pobytu przeznaczonych dla absolwentów kierunków ścisłych. Przy okazji ma zostać jednak zlikwidowany popularny wśród Polaków program loterii wizowych. Izba niższa Kongresu w tym tygodniu ma głosować nad ustawą o tzw. wizach STEM (skrót od słów kierunków studiów: science, technology, engineeering i mathematics). Projekt sponsorowany przez republikańskiego kongresmena z Teksasu Lamara Smitha dotyczy cudzoziemców – absolwentów studiów na amerykańskich uczelniach, którzy uzyskali wyższe tytuły naukowe w naukach ścisłych lub na kierunkach technicznych. Ustawa przewiduje dla nich limit 55 tysięcy wiz stałego pobytu, czyli zielonych kart rocznie. Tyle właśnie rozdzielanych jest co roku w ramach programu loterii wizowych, który ma zostać zlikwidowany.
– Loteria wizowa ma w USA raczej niewielu zwolenników – podkreśla w rozmowie z „Rz" Madeleine Sumption z Instytutu Polityki Migracyjnej w Waszyngtonie. – Wiz dla osób wykształconych, przyjeżdżających tu do pracy, chcą przede wszystkim biznesmeni. Za wizami dla rodzin osób już mieszkających w USA lobbują środowiska imigranckie. Loterie wspiera natomiast stosunkowo niewielu. Podobna ustawa pojawiła się w Kongresie we wrześniu. Za ustawą głosowało wówczas 257 kongresmenów, przez 158 przeciw. Jednak z powodów proceduralnych projekt nie przeszedł, bo potrzebne było poparcie 2/3 głosów. Obecnie wystarczy zwykła większość i STEM Jobs Act zapewne przejdzie przez izbę niższą przy sprzeciwie dużej grupy demokratów protestujących przeciwko likwidacji programu loteryjnego.

Niechęć mniejszości

Zastrzeżenia wobec projektu mają członkowie kongresowych klubów (caucuses) reprezentujących mniejszości – czarną, latynoską i azjatycką. Uważają oni, że republikanie celowo chcą promować imigrację wśród grup, które będą wspierać prawicę i zamykać furtki dla potencjalnych zwolenników demokratów. – To kolejna próba podzielenia ludzi – uważa demokratyczna kongresmenka z Kalifornii Zoe Lofgren. Po wyborach prezydenckich republikanie odczuwają jednak presję zajęcia się problematyką imigracyjną. To właśnie na nich zrzucono odium odpowiedzialności za brak reformy dysfunkcjonalnego systemu podczas mijającej pierwszej kadencji Baracka Obamy. Antyimigracyjna retoryka ruchu Tea Party zraziła do republikanów latynoski elektorat, co stało się jedną z przyczyn wyborczej porażki Mitta Romneya. Samo zwiększenie limitu wiz dla absolwentów kierunków ścisłych nie budzi w Waszyngtonie wątpliwości. Jednak zlikwidowanie ponaddwudziestoletniego programu dywersyfikacji etnicznej – jak oficjalnie nazywa się loterie wizowe – rodzi emocje. Z „loteryjnych" wiz skorzystało kilkadziesiąt tysięcy Polaków, ale loterie to przede wszystkim szansa na zrealizowanie snu o Ameryce dla mieszkańców krajów Afryki i Azji. – To jedna z niewielu możliwości legalnego wjazdu do USA – uważa Joe Sciarillo z African Advocacy Network. – Jeśli chodzi o warunki, jakie trzeba spełniać, wiza loteryjna należy do najdostępniejszych. Samotna matka z Erytrei ze średnim wykształceniem ma w niej takie same szanse, jak należący do elity biznesmen.

Piotr Kościński: Koniec loterii wizowej?

Co na to demokraci

Aby osłodzić nieco projekt, republikanie dodali do projektu zapis pozwalający rodzinom posiadaczy zielonych kart na oczekiwanie na legalizację pobytu w USA bez konieczności wyjazdu. Szacuje się, że w kolejce na wizy pobytowe w tej kategorii oczekuje około 322 tys. osób. Ta poprawka powinna zjednać poparcie przynajmniej części Latynosów, którzy są stosunkowo mało zainteresowani loteriami, bo z programu dywersyfikacji wyłączone są kraje o największej emigracji do USA, w tym m.in. Meksyku, Salwadoru, Ekwadoru, Brazylii czy Kolumbii. Projekt może napotkać poważny opór w Senacie, gdzie dominują demokraci. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie niepodjęcie debaty nad ustawą w izbie wyższej Kongresu w ciągu kończącej się właśnie kadencji. Wówczas prace legislacyjne trzeba będzie zacząć od nowa. Republikanie nie ukrywają, że będą forsować projekt także w nowym Kongresie, demokraci opowiadają się z kolei za bardziej kompleksową reformą, a nie tylko utworzeniem jednej nowej kategorii wiz. Gdyby jednak STEM Jobs Act przeszedł przez obie izby Kongresu, loteria wizowa DV-2014, do której zgłoszenia przyjmowano przez cały październik br., byłaby najprawdopodobniej ostatnią. Wizy w tej edycji będą wydawane począwszy od 1 października 2013 roku. Na razie nie wiadomo, ilu Polaków wzięło udział w tym programie. Departament Stanu rozdziela natomiast obecnie wizy w ramach poprzedniego programu DV-2013. Szansę wyjazdu do USA dostało około dwóch tysięcy Polaków – mniej więcej co 40. polski uczestnik loterii, bo w październiku ub.r. zgłoszenia do DV-2013 wysłało niecałe 86 tys. rodaków. Najwięcej – 3255 wiz przyznano Polakom w loterii DV-2004, a najmniej – 2090 – w programie DV-2006. Limit wiz wykorzystywaliśmy natomiast do maksimum w latach 1995– –1997. Każdy kraj mógł wówczas otrzymać maksymalnie 3850 zielonych kart, nie licząc członków rodzin. —współpraca p.k.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL