Strasburg: Odszkodowanie za późną aborcję dla ofiary gwałtu

aktualizacja: 31.10.2012, 07:50
Foto: www.sxc.hu

Polska zapłaci zadośćuczynienie nastolatce, której szpital w Lublinie odmawiał usunięcia ciąży. Dziewczyna ma dostać 30 tys. euro, a jej matka – 15 tys.

REDAKCJA POLECA
Do usunięcia ciąży doszło po 12 tygodniach w gdańskim szpitalu, ale dziewczyna i jej matka, wspierane przez Fundację Helsińską, poskarżyły się do Strasburga.
Według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Polska naruszyła trzy przepisy konwencji o ochronie praw człowieka: zakaz poniżającego traktowania (art. 3), prawo do bezpieczeństwa osobistego (art. 5)  i prawo do poszanowania życia prywatnego (art. 8).

Ciąża z przestępstwa

W Polsce aborcja jest zakazana. Ustawa o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego dopuszcza przerwanie ciąży przez lekarza, tylko gdy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety bądź gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. Ciążę wolno także usunąć, gdy jest uzasadnione podejrzenie, że powstała w wyniku przestępstwa.
Strasburg: skoro Polska dopuściła aborcję w pewnych wypadkach, nie może to być iluzja
Tę ostatnią okoliczność potwierdził prokurator, dziewczyna i jej matka twierdziły bowiem, że została zgwałcona, a sprawcą był jej rówieśnik.

Zabieg z opóźnieniem

Mimo to lekarz Szpitala im. Jana Bożego w Lublinie odmówił aborcji, co więcej, zachęcił matkę, a potem nastolatkę do rozmowy z księdzem. W efekcie dziewczyna podpisała oświadczenie, że chce urodzić dziecko, ale matka się temu sprzeciwiła, a dziewczyna zeznała, że zrobiła to, by nie urazić lekarza i księdza.
Trybunał uznał (jednogłośnie), że tego rodzaju zachowanie naruszyło zakaz poniżającego traktowania. Prywatność nastolatki i jej matki naruszało wydanie przez szpital komunikatu prasowego, że nie przeprowadzi aborcji. W efekcie sprawa stała się głośna, a dziewczynę nachodziły obce osoby, dostawała też esemesy namawiające do urodzenia dziecka.
Jeśli chodzi o naruszenie wolności i bezpieczeństwa,  Trybunał w Strasburgu wytknął, że na pewnym etapie rodzicom nastolatki sąd ograniczył prawo do opieki. Została umieszczona w schronisku dla nieletnich.

Wyrok Trybunału nie jest ostateczny.

Liczba aborcji jako efektu  ciąży z przestępstwa jest niewielka:  w 2009 r. był jeden taki przypadek  na  538 legalnych aborcji, a w 2010 r. żadnego   na 641 aborcji z przyczyn zdrowotnych. Dodajmy, że przed 1997 r., gdy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepis pozwalający na przerywanie ciąży z tzw. względów społecznych, wykonywano ich legalnie ponad 3 tys. rocznie.
– Nie mamy procedur, które mają zagwarantować aborcję, gdy kobieta ma prawo się na nią zdecydować – komentuje Dorota Pudzianowska, szefowa programu antydyskryminacyjnego Fundacji Helsińskiej. Dlatego ETPCz wskazał, że Polska powinna zapewnić dostęp do aborcji w sytuacjach, w których przerwanie ciąży jest legalne.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE