Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Katastrofa smoleńska

Premier: słowa Kaczyńskiego - niedopuszczalne

Donald Tusk
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
- Jest rzeczš niedopuszczalnš, aby lider opozycji, korzystajšc z nieœcisłegomateriału prasowego, wysnuwał wnioski, które dewastujš państwo polskie - oœwiadczył premier DonaldTusk
- Nie do zaakceptowania jest formułowanie drastycznych i degradujšcych polskie życie publiczne oskarżeń pod adresem państwa polskiego. Jest rzeczš niezwykle trudnš dla wszystkich urzędników i funkcjonariuszy państwowych, którzy sš zaangażowani w sprawę smoleńskš, pracować pod ciœnieniem coraz bardziej absurdalnych i radykalnych oskarżeń - mówił Tusk. Odniósł się do wypowiedzi szefa PiS, że "zamordowanie 96 osób, w tym prezydenta RP, innych wybitnych przedstawicieli życia publicznego, to niesłychana zbrodnia" oraz, że "każdy, kto choćby tylko poprzez matactwo czy poplecznictwo miał z niš cokolwiek wspólnego musi ponieœć tego konsekwencje". Słowa Kaczyńskiego padły w zwišzku z wtorkowš publikacjš "Rzeczpospolitej", która podała, że polscy prokuratorzy i biegli, którzy ostatnio badali wrak Tu-154M w Smoleńsku, odkryli na nim œlady materiałów wybuchowych - trotylu i nitrogliceryny.
Informacje "Rz" zdementowała warszawska Wojskowa Prokuratura Okręgowa. We wtorek po południu oœwiadczenie wydała też redakcja dziennika. "Pomyliliœmy się piszšc dziœ o trotylu i nitroglicerynie. To mogły być te składniki, ale nie musiały" - napisała redakcja "Rz". Na konferencji prasowej Donald Tusk podkreœlił, że Jarosław Kaczyński użył jednoznacznych sformułowań o "zbrodni, zabójstwie i o udziale rzšdu polskiego, co najmniej w mataczeniu, a więc współudziale w tej zbrodni, na podstawie materiału, który został zdezawuowany przez prokuraturę". Według premiera, Kaczyński dzieli Polaków na zwolenników i przeciwników tezy, że rzšd "współuczestniczył w zbrodni zabójstwa prezydenta i 95 polskich obywateli w katastrofie smoleńskiej". Zdaniem Tuska nie sposób ułożyć sobie życie w jednym państwie z tymi, którzy formułujš tego typu wnioski. - Nie chodzi o polityków, ale także obywateli, którzy sš stawiani przed tego typu wyborem - podkreœlił. Premier zadeklarował jednoczeœnie, że mimo oskarżeń, jakie PiS wysuwa pod adresem rzšdu w zwišzku z katastrofš smoleńskš, będzie on dalej pracować ze wszystkimi, którzy uznajš Polskę za swojš ojczyznę, a rzšd wybrany w demokratycznych wyborach za uprawniony do rzšdzenia. Tusk poinformował ponadto, że prokurator generalny Andrzej Seremet 2 paŸdziernika poinformował go o tym, że w œledztwie ws. katastrofy smoleńskiej wykorzystywana jest nowoczesna aparatura, która ma ewentualnie stwierdzić obecnoœć substancji, w tym substancji wybuchowych. Premier relacjonował, że Seremet poinformował go, że "badania sš w fazie wstępnej i będš wymagały dodatkowych badań i bardzo szczegółowej analizy, że na tym etapie nie można z tych badań wycišgnšć żadnych dalej idšcych wniosków niż ustalenia do tej pory poczynione przez prokuraturę w trakcie œledztwa". Szef rzšdu ocenił też, że nic nie wskazuje na to, aby œmierć Remigiusza Musia, technika pokładowego z Jaka-40, który lšdował 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, miała cokolwiek wspólnego z politykš. "Nie uzyskamy od prokuratury informacji ze œledztwa, ale wydaje się, że okolicznoœci czy kontekst dotyczšcy sprawy tragicznie zmarłego Remigiusza Musia sš doœć oczywiste, ale nie czuję się upoważniony, nie chcę nikogo ranić i dotykać szczególnie po tak dramatycznej œmierci" - powiedział Tusk. Premiera pytano też o możliwoœć przyznania ochrony pilotowi Jaka-40 por. Arturowi Wosztylowi; oczekiwanie takie wyrażono na wtorkowym posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. badania katastrofy smoleńskiej. - Nie jestem osobš, która decyduje o tym, czy ktoœ uzyskuje ochronę, czy nie i czy jest taka potrzeba. Wezwania o ochronę w tym kontekœcie majš na celu wytworzenie dwuznacznej atmosfery wokół - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazujš - samobójczej œmierci technika pokładowego Jaka-40 - uważa Tusk.
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL