Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Katastrofa smoleńska

Trotyl na wraku tupolewa

Polacy, którzy badali wrak samolotu, odkryli na nim œlady materiałów wybuchowych
Badania przeprowadzali przez miesišc w Smoleńsku polscy prokuratorzy i biegli – ustaliła „Rzeczpospolita". Wrócili dwa tygodnie temu. Informację o tym, że prokuratura od kilkunastu dni zna wyniki ekspertyz, potwierdziliœmy w rozmowie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Polscy prokuratorzy mieli wštpliwoœci co do rosyjskiej ekspertyzy pirotechnicznej. Dostarczona przez Rosjan analiza nie spełniała wymogów proceduralnych. Nasi biegli odmówili podpisania ostatecznej opinii o przyczynach zgonu bez dokładnego przebadania wraku. Domagali się ponownego wyjazdu do Smoleńska. Twierdzili, że polscy eksperci, którzy prowadzili wczeœniejsze badanie, mieli do dyspozycji zbyt małš liczbę próbek, by wykluczyć obecnoœć materiałów wybuchowych.
Do Smoleńska wraz z prokuratorami pojechali biegli pirotechnicy z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego oraz Centralnego Biura Œledczego, z nowoczesnym sprzętem. Już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urzšdzenia wykazały m.in., że aż na 30 fotelach lotniczych znajdujš się œlady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na œródpłaciu samolotu, w miejscu łšczenia kadłuba ze skrzydłem. Było ich tyle, że jedno z urzšdzeń wyczerpało skalę. Podobne wyniki dało badanie miejsca katastrofy, gdzie odkryto wielkogabarytowe szczštki rozbitego samolotu. Œlady materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu, ujawnione podczas tej właœnie wyprawy do Smoleńska. Wiadomoœć o odkryciu osadu z materiałów wybuchowych natychmiast przekazano do Warszawy na ręce prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta oraz naczelnego prokuratora wojskowego płk. Jerzego Artymiaka. Prokurator generalny osobiœcie przekazał informacje premierowi Donaldowi Tuskowi. Od powrotu ze Smoleńska trwajš intensywne konsultacje, co dalej robić z tym odkryciem. Eksperci nie sš w stanie stwierdzić, w jaki sposób na wraku maszyny znalazły się œlady trotylu i nitrogliceryny. Wcišż biorš pod uwagę hipotezy, według których osad  z materiałów wybuchowych mógłby pochodzić z niewybuchów z okresu II wojny œwiatowej. Wówczas w rejonie Smoleńska toczyły się bardzo ciężkie walki. Do tej pory biegli pracujšcy dla prokuratury nie stwierdzili obecnoœci we wraku materiałów wybuchowych. Powoływali się przy tym na ekspertyzy rosyjskich specjalistów. Rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk w rozmowie z „Rz" zapowiedział wczoraj, że w najbliższych dniach prokuratura zajmie stanowisko w tej sprawie.   Czytaj więcej
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL