Polska posłała PIT opozycjonistom

aktualizacja: 18.10.2012, 01:00
Koperty zawierające PIT otrzymało około 30 białoruskich opozycjonistów
Koperty zawierające PIT otrzymało około 30 białoruskich opozycjonistów
Foto: __Archiwum__

Warszawa naraziła działaczy na szykany – uważają eksperci

Przesłanie przez Polskę i Litwę informacji o kontaktach białoruskiego opozycjonisty Alesia Bielackiego wywołało skandal. Dokumenty posłużyły w procesie, w którego efekcie dysydena skazano w grudniu 2011 r. na 4,5 roku więzienia. W prawie całej Europie krytykowano Polskę i Litwę.

W wyniku afery stanowisko stracił jeden z dyrektorów w Prokuraturze Generalnej odpowiadający za pomoc prawną udzielaną podmiotom z zagranicy. Polskie władze zapowiedziały, że podobna sprawa nie może się powtórzyć. Na przykład Ministerstwo Spraw Zagranicznych uczulało polskie organizacje współpracujące z opozycją na Białorusi, by nie przesyłały na teren tego kraju ani e-mailem, ani zwykłą pocztą żadnych informacji dotyczących finansów białoruskich opozycjonistów. Organizacje rządowe, jak również pozarządowe z całego świata unikają przysłania na Białoruś jakichkolwiek dokumentów dotyczących rozliczeń z opozycjonistami.– W jednym ze spotkań udział brał nawet wiceszef resortu. Przekonywano nas, że najdrobniejsza nawet informacja dotycząca pieniędzy może być użyta przeciw naszym przyjaciołom – mówi „Rz"osoba z organizacji realizującej projekty na Białorusi. Prosi o zachowanie anonimowości, bo ujawnienie jego nazwiska może narazić jego i współpracowników na pozbawienie wiz wjazdowych na Białoruś.Zasadą w kontaktach z niezależnymi organizacjami białoruskimi jest obrót gotówkowy. – Środki są rozliczane w Polsce. PIT wręczamy tylko osobiście podczas pobytu opozycjonistów w Polsce – mówią nam działacze.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE