Podatek od deszczu liczony od powierzchni dachu ma ratować gminne budżety

aktualizacja: 09.10.2012, 14:36
Foto: www.sxc.hu

Specjalna opłata liczona od powierzchni dachu ma ratować gminne budżety. Pomysł PO jest już w Sejmie

REDAKCJA POLECA
23.03.2016
Opłaty za ścieki komunalne nie obejmują wody z dachu
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne
Sądy już nie będą mogły kwestionować podatku pobieranego od wód opadowych kierowanych do kanalizacji z dachów budynków.
Sądy już nie będą mogły kwestionować podatku pobieranego od wód opadowych kierowanych do kanalizacji z dachów budynków.
Sądy już nie będą mogły kwestionować podatku pobieranego od wód opadowych kierowanych do kanalizacji z dachów budynków.
Sądy już nie będą mogły kwestionować podatku pobieranego od wód opadowych kierowanych do kanalizacji z dachów budynków.
Posłowie PO złożyli do laski marszałkowskiej projekt ustawy, która ułatwia naliczanie tej opłaty. Tak jak w przypadku np. parkingu, o tym, ile zapłacimy rocznie za dach, zadecyduje jego powierzchnia.
Posłowie PO złożyli do laski marszałkowskiej projekt ustawy, która ułatwia naliczanie tej opłaty. Tak jak w przypadku np. parkingu, o tym, ile zapłacimy rocznie za dach, zadecyduje jego powierzchnia.
Posłowie PO złożyli do laski marszałkowskiej projekt ustawy, która ułatwia naliczanie tej opłaty. Tak jak w przypadku np. parkingu, o tym, ile zapłacimy rocznie za dach, zadecyduje jego powierzchnia.
Posłowie PO złożyli do laski marszałkowskiej projekt ustawy, która ułatwia naliczanie tej opłaty. Tak jak w przypadku np. parkingu, o tym, ile zapłacimy rocznie za dach, zadecyduje jego powierzchnia.
Obecnie deszczówka spływająca z dachu nie jest traktowana jako ściek, a w konsekwencji opłata „jak za parking" nie może być naliczana. Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi, że „podatek od deszczu" można pobierać, ale jedynie za deszczówkę, która do kanalizacji trafia z „powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni". Są to m.in. parkingi, lotniska, tereny przemysłowe czy handlowe, a także np. wybetonowane podjazdy do prywatnych posesji.
Obecnie deszczówka spływająca z dachu nie jest traktowana jako ściek, a w konsekwencji opłata „jak za parking" nie może być naliczana. Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi, że „podatek od deszczu" można pobierać, ale jedynie za deszczówkę, która do kanalizacji trafia z „powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni". Są to m.in. parkingi, lotniska, tereny przemysłowe czy handlowe, a także np. wybetonowane podjazdy do prywatnych posesji.
Obecnie deszczówka spływająca z dachu nie jest traktowana jako ściek, a w konsekwencji opłata „jak za parking" nie może być naliczana. Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi, że „podatek od deszczu" można pobierać, ale jedynie za deszczówkę, która do kanalizacji trafia z „powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni". Są to m.in. parkingi, lotniska, tereny przemysłowe czy handlowe, a także np. wybetonowane podjazdy do prywatnych posesji.
Obecnie deszczówka spływająca z dachu nie jest traktowana jako ściek, a w konsekwencji opłata „jak za parking" nie może być naliczana. Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi, że „podatek od deszczu" można pobierać, ale jedynie za deszczówkę, która do kanalizacji trafia z „powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni". Są to m.in. parkingi, lotniska, tereny przemysłowe czy handlowe, a także np. wybetonowane podjazdy do prywatnych posesji.
Za odprowadzaną wodę wnosi się opłatę, którą oblicza się, mnożąc liczbę metrów kwadratowych utwardzonego gruntu i stawki opłaty wynikającej z taryfy.
Za odprowadzaną wodę wnosi się opłatę, którą oblicza się, mnożąc liczbę metrów kwadratowych utwardzonego gruntu i stawki opłaty wynikającej z taryfy.
Za odprowadzaną wodę wnosi się opłatę, którą oblicza się, mnożąc liczbę metrów kwadratowych utwardzonego gruntu i stawki opłaty wynikającej z taryfy.
Za odprowadzaną wodę wnosi się opłatę, którą oblicza się, mnożąc liczbę metrów kwadratowych utwardzonego gruntu i stawki opłaty wynikającej z taryfy.
Podatek od deszczu może już teraz być – przynajmniej teoretycznie – pobierany również od wody kierowanej do kanalizacji z dachów budynków. Trudno jednak wyliczyć jego wysokość. Chyba że zostały zainstalowane urządzenia pomiarowe.
Podatek od deszczu może już teraz być – przynajmniej teoretycznie – pobierany również od wody kierowanej do kanalizacji z dachów budynków. Trudno jednak wyliczyć jego wysokość. Chyba że zostały zainstalowane urządzenia pomiarowe.
Podatek od deszczu może już teraz być – przynajmniej teoretycznie – pobierany również od wody kierowanej do kanalizacji z dachów budynków. Trudno jednak wyliczyć jego wysokość. Chyba że zostały zainstalowane urządzenia pomiarowe.
Podatek od deszczu może już teraz być – przynajmniej teoretycznie – pobierany również od wody kierowanej do kanalizacji z dachów budynków. Trudno jednak wyliczyć jego wysokość. Chyba że zostały zainstalowane urządzenia pomiarowe.
– Rozszerzenie definicji ścieków z wód opadowych może przynieść dodatkowe dochody przedsiębiorstwom kanalizacyjnym – mówi Sławomir Grucel, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Jaworznie. – Zamiast jednak wprowadzać nowe opłaty, należałoby zadbać najpierw o to, aby większość właścicieli nieruchomości została podłączona do kanalizacji – dodaje rzecznik. I wyjaśnia, że w Jaworznie podatek od deszczu nie jest i nie będzie pobierany. Na razie.
– Rozszerzenie definicji ścieków z wód opadowych może przynieść dodatkowe dochody przedsiębiorstwom kanalizacyjnym – mówi Sławomir Grucel, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Jaworznie. – Zamiast jednak wprowadzać nowe opłaty, należałoby zadbać najpierw o to, aby większość właścicieli nieruchomości została podłączona do kanalizacji – dodaje rzecznik. I wyjaśnia, że w Jaworznie podatek od deszczu nie jest i nie będzie pobierany. Na razie.
– Rozszerzenie definicji ścieków z wód opadowych może przynieść dodatkowe dochody przedsiębiorstwom kanalizacyjnym – mówi Sławomir Grucel, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Jaworznie. – Zamiast jednak wprowadzać nowe opłaty, należałoby zadbać najpierw o to, aby większość właścicieli nieruchomości została podłączona do kanalizacji – dodaje rzecznik. I wyjaśnia, że w Jaworznie podatek od deszczu nie jest i nie będzie pobierany. Na razie.
– Rozszerzenie definicji ścieków z wód opadowych może przynieść dodatkowe dochody przedsiębiorstwom kanalizacyjnym – mówi Sławomir Grucel, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Jaworznie. – Zamiast jednak wprowadzać nowe opłaty, należałoby zadbać najpierw o to, aby większość właścicieli nieruchomości została podłączona do kanalizacji – dodaje rzecznik. I wyjaśnia, że w Jaworznie podatek od deszczu nie jest i nie będzie pobierany. Na razie.
Są jednak miasta, w których opłata ta funkcjonuje od lat. Tak jest w Koszalinie, Bielsku-Białej czy chociażby w Poznaniu. A dochody z tego tytułu mogą być poważnym zastrzykiem dla firm kanalizacyjnych. Przykładowo w 2011 r. MPWiK w Koszalinie zarobiło na opłacie deszczowej ok. 6,5 mln zł.
Są jednak miasta, w których opłata ta funkcjonuje od lat. Tak jest w Koszalinie, Bielsku-Białej czy chociażby w Poznaniu. A dochody z tego tytułu mogą być poważnym zastrzykiem dla firm kanalizacyjnych. Przykładowo w 2011 r. MPWiK w Koszalinie zarobiło na opłacie deszczowej ok. 6,5 mln zł.
Są jednak miasta, w których opłata ta funkcjonuje od lat. Tak jest w Koszalinie, Bielsku-Białej czy chociażby w Poznaniu. A dochody z tego tytułu mogą być poważnym zastrzykiem dla firm kanalizacyjnych. Przykładowo w 2011 r. MPWiK w Koszalinie zarobiło na opłacie deszczowej ok. 6,5 mln zł.
Są jednak miasta, w których opłata ta funkcjonuje od lat. Tak jest w Koszalinie, Bielsku-Białej czy chociażby w Poznaniu. A dochody z tego tytułu mogą być poważnym zastrzykiem dla firm kanalizacyjnych. Przykładowo w 2011 r. MPWiK w Koszalinie zarobiło na opłacie deszczowej ok. 6,5 mln zł.
– Opłatę za odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji deszczowej pobieramy od wszystkich utwardzonych powierzchni nieruchomości – wyjaśnia Tomasz Libich z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. – Opłatę ponoszą także właściciele prywatnych posesji –mówi.
– Opłatę za odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji deszczowej pobieramy od wszystkich utwardzonych powierzchni nieruchomości – wyjaśnia Tomasz Libich z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. – Opłatę ponoszą także właściciele prywatnych posesji –mówi.
– Opłatę za odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji deszczowej pobieramy od wszystkich utwardzonych powierzchni nieruchomości – wyjaśnia Tomasz Libich z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. – Opłatę ponoszą także właściciele prywatnych posesji –mówi.
– Opłatę za odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji deszczowej pobieramy od wszystkich utwardzonych powierzchni nieruchomości – wyjaśnia Tomasz Libich z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. – Opłatę ponoszą także właściciele prywatnych posesji –mówi.
Dla nich jest ona stosunkowo niewielka. Za odprowadzanie wód z 20 mkw. podjazdu prowadzącego do prywatnego domu trzeba w Poznaniu zapłacić ok. 38 zł rocznie.
Dla nich jest ona stosunkowo niewielka. Za odprowadzanie wód z 20 mkw. podjazdu prowadzącego do prywatnego domu trzeba w Poznaniu zapłacić ok. 38 zł rocznie.
Dla nich jest ona stosunkowo niewielka. Za odprowadzanie wód z 20 mkw. podjazdu prowadzącego do prywatnego domu trzeba w Poznaniu zapłacić ok. 38 zł rocznie.
Dla nich jest ona stosunkowo niewielka. Za odprowadzanie wód z 20 mkw. podjazdu prowadzącego do prywatnego domu trzeba w Poznaniu zapłacić ok. 38 zł rocznie.
W 2011 r. z tytułu pobierania opłat do kasy ZDM w Poznaniu wpłynęło 3,65 mln. zł, a w pierwszym półroczu 2012 r. - 2,8 mln zł.
W 2011 r. z tytułu pobierania opłat do kasy ZDM w Poznaniu wpłynęło 3,65 mln. zł, a w pierwszym półroczu 2012 r. - 2,8 mln zł.
W 2011 r. z tytułu pobierania opłat do kasy ZDM w Poznaniu wpłynęło 3,65 mln. zł, a w pierwszym półroczu 2012 r. - 2,8 mln zł.
W 2011 r. z tytułu pobierania opłat do kasy ZDM w Poznaniu wpłynęło 3,65 mln. zł, a w pierwszym półroczu 2012 r. - 2,8 mln zł.
– W Bielsku-Białej pobieramy opłaty za wody opadowe wprowadzone do kanalizacji od wszystkich podmiotów, zarówno zbiorowych, jak i prywatnych – mówi Piotr Dudek, prezes Aqua SA. – Właściciel nie ma jednak obowiązku podłączyć się do tej kanalizacji. Wówczas musi sam zagospodarować ścieki opadowe – wyjaśnia prezes.
– W Bielsku-Białej pobieramy opłaty za wody opadowe wprowadzone do kanalizacji od wszystkich podmiotów, zarówno zbiorowych, jak i prywatnych – mówi Piotr Dudek, prezes Aqua SA. – Właściciel nie ma jednak obowiązku podłączyć się do tej kanalizacji. Wówczas musi sam zagospodarować ścieki opadowe – wyjaśnia prezes.
– W Bielsku-Białej pobieramy opłaty za wody opadowe wprowadzone do kanalizacji od wszystkich podmiotów, zarówno zbiorowych, jak i prywatnych – mówi Piotr Dudek, prezes Aqua SA. – Właściciel nie ma jednak obowiązku podłączyć się do tej kanalizacji. Wówczas musi sam zagospodarować ścieki opadowe – wyjaśnia prezes.
– W Bielsku-Białej pobieramy opłaty za wody opadowe wprowadzone do kanalizacji od wszystkich podmiotów, zarówno zbiorowych, jak i prywatnych – mówi Piotr Dudek, prezes Aqua SA. – Właściciel nie ma jednak obowiązku podłączyć się do tej kanalizacji. Wówczas musi sam zagospodarować ścieki opadowe – wyjaśnia prezes.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl

Adam Szejnfeld, poseł PO

Projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi realizację postulatów zgłaszanych przez gminy. Nie wprowadza żadnych nowych podatków ani opłat. Samorządowcy wielokrotnie zwracali uwagę, że obecnie obowiązujące przepisy są nieprecyzyjne w takim zakresie, w jakim wprowadzają opłaty za odprowadzanie wód opadowych, które trafiają do kanalizacji. Co prawda zasady te zostały sprecyzowane w rozporządzeniu ministra budownictwa w sprawie określenia taryf, wzoru wniosku o zatwierdzenie taryf oraz warunków rozliczania za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. Zostało ono jednak wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej, a w konsekwencji jest niekonstytucyjne.

Adam Szejnfeld, poseł PO

Projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi realizację postulatów zgłaszanych przez gminy. Nie wprowadza żadnych nowych podatków ani opłat. Samorządowcy wielokrotnie zwracali uwagę, że obecnie obowiązujące przepisy są nieprecyzyjne w takim zakresie, w jakim wprowadzają opłaty za odprowadzanie wód opadowych, które trafiają do kanalizacji. Co prawda zasady te zostały sprecyzowane w rozporządzeniu ministra budownictwa w sprawie określenia taryf, wzoru wniosku o zatwierdzenie taryf oraz warunków rozliczania za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. Zostało ono jednak wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej, a w konsekwencji jest niekonstytucyjne.

Adam Szejnfeld, poseł PO

Projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi realizację postulatów zgłaszanych przez gminy. Nie wprowadza żadnych nowych podatków ani opłat. Samorządowcy wielokrotnie zwracali uwagę, że obecnie obowiązujące przepisy są nieprecyzyjne w takim zakresie, w jakim wprowadzają opłaty za odprowadzanie wód opadowych, które trafiają do kanalizacji. Co prawda zasady te zostały sprecyzowane w rozporządzeniu ministra budownictwa w sprawie określenia taryf, wzoru wniosku o zatwierdzenie taryf oraz warunków rozliczania za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. Zostało ono jednak wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej, a w konsekwencji jest niekonstytucyjne.

Adam Szejnfeld, poseł PO

Projekt nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków stanowi realizację postulatów zgłaszanych przez gminy. Nie wprowadza żadnych nowych podatków ani opłat. Samorządowcy wielokrotnie zwracali uwagę, że obecnie obowiązujące przepisy są nieprecyzyjne w takim zakresie, w jakim wprowadzają opłaty za odprowadzanie wód opadowych, które trafiają do kanalizacji. Co prawda zasady te zostały sprecyzowane w rozporządzeniu ministra budownictwa w sprawie określenia taryf, wzoru wniosku o zatwierdzenie taryf oraz warunków rozliczania za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. Zostało ono jednak wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej, a w konsekwencji jest niekonstytucyjne.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE