Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sztuka

Rysunki prof. Henryka Dšbrowskiego

Henryk Dšbrowski „Rzym - San Pietro in Montorio, Tempetto del Bramante", 1965
materiały prasowe
W Kazimierzu Dolnym w Kamienicy Celejowskiej można oglšdać wystawę rysunków warszawskiego architekta prof. Henryka Dšbrowskiego, który zajmował się rekonstrukcjš zabytków w tym mieœcie
Henryk Dšbrowski (1927-2006) był profesorem na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Przez wiele lat kierował Zakładem Rysunku, Malarstwa i RzeŸby. Do Kazimierza żywił szczególny sentyment. Przyjeżdżał tu nie tylko jak inni artyœci, urzeczeni nadwiœlańskimi plenerami. Było to rodzinne miasto jego matki. Po wojnie uczestniczył w rewitalizacji kamienic przy ulicy Senatorskiej i Klasztornej, odbudowie spichlerza „Pod Wianuszkami", restauracji sgrafitta na fasadzie kamienicy Górskich i adaptacji jej wnętrz dla potrzeb magistratu, odnowie domu malarza Kmity. Zobacz galerię zdjęć Pierwszš swš dużš wystawę Henryk Dšbrowski zorganizował w 1962 w renesansowej Kamienicy Celejowskiej, najwspanialszym zabytku Kazimierza, której wnętrza sam porzšdkował. Prezentację tę otwierał jego profesor Zygmunt Kamiński, twórca warszawskiej szkoły rysunku architektonicznego. Obecny pokaz odbywa się w tym samym miejscu, stšd w jego tytule „Sequel po półwieczu". Częœć prac pochodzi z tamtej wystawy. Na rysunkach i akwarelach oglšdamy m.in. Kamienicę Celejowskš ze wspaniałš attykš, rozległš panoramę kazimierskiego rynku, ożywiony dzień targowy w malowniczej scenerii. Doskonale oddajš klimaty Kazimierza z lat 50. i 60. Sš też rysunki z innych miast: Warszawy, Krakowa, Gdańska oraz z podróży zagranicznych - znad brzegu Morza Czarnego w Bułgarii, Wenecji, Rzymu, Paryża.
Rysunek w twórczoœci profesora nie był pomocniczym szkicem. Miał autonomicznš wartoœć artystycznš. Dšbrowski rysował zazwyczaj z natury, stosujšc różnorodne techniki: tusz akwarelę, ołówek, kredkę, węgiel, pastele. W niektórych pracach starał się oddać wiernie każdy architektoniczny detal, w innych dšżył do syntezy. A w najbardziej niezwykłych rzeczywistoœć łšczył z fantazjš, jak np. w wizerunku koœcioła San Pietro de Montorio w Rzymie, do którego dodał własne kolumnady. Albo w panoramie Tykocina, gdzie naprzeciw klasztoru dorysował dla symetrii fikcyjny zamek. Henryka Dšbrowskiego nazywano nieraz polskim Piranesim z racji mistrzowskiej kreski, operowania grš œwiatła i cienia oraz umiejętnoœci tworzenia nastrojowych widoków architektury . Porównanie z rzymskim XVIII-wiecznym grafikiem i architektem nie jest na wyrost. Dzieła profesora budzš podziw precyzjš, a zarazem rozmachem. Monumentalizm łšczy się w nich z dramaturgiš, jak np. na rysunkach koœcioła Œwiętego Krzyża na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu, czy wnętrz katedr na Wawelu i w GnieŸnie. Prace niejednokrotnie majš duże formaty, co wzmaga ich siłę działania. Wystawa w Muzeum Nadwiœlańskim w Kazimierzu Dolnym obejmuje kilkadziesišt prac. Cała spuœcizna artystyczna profesora liczy około tysišca rysunków i czeka wcišż na odkrycie. Opiekuje się niš jego siostrzeniec Jacek Filochowski, także architekt, współzałożyciel (razem z Tomaszem Kwiecińskim) Towarzystwa Rysunkowego im. Henryka Dšbrowskiego i Galerii HD w Warszawie . Monika Kuc Wystawa „Henryk Dšbrowski w Kamienicy Celejowskiej. Sequel po półwieczu" Muzeum Nadwiœlańskie w Kazimierzu Dolnym / Oddział Kamienica Celejowska czynna do 4 listopada. Więcej o twórcy na stronie: henrykdabrowski.pl
ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL