Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Edukacja

Sześciolatki pogršżš minister Krystynę Szumilas

ROL
Rzšd nie ma pomysłu, jak rozwišzać problem reformy obniżajšcej wiek szkolny. Grozi nam kolejny chaos
To już kolejny rok szkolny, kiedy rodzice mogš posyłać szeœciolatki do szkół. Ich odsetek nie przekroczy jednak 20 proc. - wynika z informacji, które uzyskaliœmy w kuratoriach oœwiaty. Powód jest prosty. Rodzice nie wierzš, że szkoła zapewni ich pociechom odpowiedniš opiekę. Obawiajš się też, czy ich dzieci poradzš sobie z naukš. Rozwišzanie tych problemów wydaje się proste. Trzeba podnieœć standard i przystosować szkolnš infrastrukturę do młodszych dzieci, a także przeszkolić szkolnych nauczycieli do pracy z szeœciolatkami. Problem w tym, że to wymaga dodatkowych nakładów oraz determinacji resortu edukacji, a nie słychać, by w kolejnych budżetach rzšd planował ekstra pienišdze na tę reformę. Opowiada wizytator kuratorium województwa na południu Polski: - Do pracy z szeœciolatkami przygotowana jest obecnie co druga szkoła. W innych warunki bytowe odstajš od tego, czego oczekujš rodzice. Chodzi o standard toalet, czas pracy œwietlicy czy kwestie zwišzane z wyżywieniem.
Oto kilka przykładów z raportu o stanie szkół, jaki przygotowało stowarzyszenie „Ratujmy maluchy”. Piastów (Mazowieckie): „Szatnie - wspólne, w godzinach szczytu pierwszaki sš dosłownie deptane przez starszych »kolegów«”. Krotoszyn (Wielkopolskie): „Œwietlica jest nieprzystosowana dla maluchów, ponieważ majš jš razem z gimnazjum”. Gliwice (Œlšskie): „Takie toalety widziałam ostatnio w głębokim PRL-u. W œcianę wbity zagięty gwóŸdŸ spełniajšcy rolę wieszaka na papier toaletowy. Oczywiœcie pusty”. Trudno się dziwić rodzicom, którzy w takiej sytuacji wybierajš przedszkola oferujšce dzieciom kilka ciepłych posiłków, bezstresowe zajęcia i opiekę w œwietlicy. Gdy kończš się problemy z infrastrukturš, pojawiajš się pytania o to, czy nauczyciele sš przygotowani do pracy z młodszymi dziećmi. Ponownie wizytator: - Specyfika pracy nauczyciela przedszkola jest zupełnie inna od tej, jakš wykonuje nauczyciel szkolny. Nie jestem pewna, czy sš w stanie zmienić to szkolenia, wydaje się, że lepszym rozwišzaniem byłoby zatrudnienie w szkołach nauczycieli przedszkoli. Choć dyskusja o przygotowaniu szkół na przyjęcie szeœciolatków toczy się od kilku lat, to œledzšc działania MEN, można odnieœć wrażenie, że echa tego dialogu nie docierajš do tej instytucji. Wczoraj po raz kolejny zapytaliœmy resort edukacji, co zamierza zrobić, by zmienić obraz szkoły i przystosować jš do potrzeb młodszych dzieci. I po raz kolejny MEN wysłało nam opis akcji informacyjnych, które prowadzi, aby zachęcić rodziców do posyłania do szkół szeœciolatków. Problem z tš reformš nie polega jednak na tym, że rodzice nie wiedzš, że mogš swoje pociechy posłać wczeœniej do I klasy, tylko że nie chcš tego zrobić. Resort chwali się też nieœmiertelnym programem „Radosna szkoła”, który wspomaga samorzšdy jedynie wbudowaniu przyszkolnych placów zabaw. Słaboœć przygotowania tej reformy potwierdza chaos prawny. Od kilku tygodni opisujemy przykład Oli, która rok temu jako szeœciolatka rozpoczęła naukę w szkole na warszawskiej Białołęce. Ta przygoda zakończyła się dla niej nerwicš i choć rodzice z obawy o jej zdrowie chcieli jš przenieœć do oddziału przedszkolnego, nie zgodziła się na to dyrekcja. Choć minister edukacji Krystyna Szumilas przekonuje, że rodzice w każdej chwili mogš przenieœć dziecko ze szkoły do przedszkola, to rzeczywistoœć pokazuje, że jest inaczej. Kiedy blisko rok temu Katarzyna Hall, ówczesna szefowa MEN, była zmuszona przesunšć termin wejœcia w życie reformy, usłyszała od premiera, że przez bałagan, do jakiego doprowadziła, Platforma mogła przegrać wybory. Minšł rok, a jej następczyni Krystyna Szumilas nie zrobiła nic i chyba nie wie, co zrobić, by w 2013 r. nie doprowadzić do ponownego kryzysu. OPINIA Wojciech Ksišżek, wiceminister edukacji z czasów rzšdu Jerzego Buzka Nie jestem przeciwnikiem obniżania wieku szkolnego, ale w obecnych warunkach bardziej jestem przekonany do rozwišzania, w którym to rodzice decydujš o tym, czy ich szeœcioletnie dziecko trafi do szkoły czy przedszkola. MEN powinno wycofać się z daty obowišzkowego wejœcia wszystkich szeœciolatków do szkół. Obserwujšc statystyki, już dziœ można powiedzieć, że w 2014 r. będziemy mieli do czynienia z kumulacjš roczników i wszystkimi zwišzanymi z tym konsekwencjami, czyli pracš szkół na trzy zmiany i 40-osobowymi klasami. A co się z tym wišże - z protestami.W sprawie ustawowej daty obniżenia wieku szkolnego resort edukacji powinien zorganizować okršgły stół z przedstawicielami wszystkich opcji politycznych, samorzšdów oraz zwišzków nauczycieli. Tam powinien powstać ponadpartyjny plan, który okreœlałby realnš datę wejœcia młodszych dzieci do szkół, który gwarantowałby to, że każda polska szkoła zapewni im opiekę oraz standard, jakiego wymagajš.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL