Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Medycyna i zdrowie

Zakaz palenia w budynkach pomógł biernym palaczom

Elektroniczny papieros
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Szkodliwoœć elektronicznych papierosów i napojów energetycznych jest przeceniana – twierdzš kardiolodzy
Dotšd wszystko było jasne. Papierosy szkodzš palaczom, najzdrowsze jedzenie jest w ogóle niesłone, a energy drinki z kofeinš i taurynš to nic dobrego. Wyniki badań przedstawiane podczas trwajšcego właœnie kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego w Monachium (ESC 2012) przeczš takim uproszczeniom.

Europa choruje na nadciœnienie

Według danych przedstawionych podczas kongresu każdego roku choroby układu kršżenia powodujš 4,3 mln zgonów na naszym kontynencie. To blisko połowa wszystkich przypadków œmierci (48 proc.). Podobnie jest w samej Unii, gdzie przypisuje się im blisko 2 mln zgonów (42 proc. wszystkich). Koszty tego sš ogromne. European Heart Network szacuje, że rocznie gospodarka Unii traci przez to... 192 mld euro.
Jak z tym walczyć? Jedna trzecia wszystkich przypadków zgonów z powodu chorób układu kršżenia u mężczyzn to „wina" palenia. To dlatego w wielu krajach europejskich wprowadzono przepisy ograniczajšce lub zakazujšce palenia tytoniu w budynkach publicznych czy restauracjach. Czy było warto? Naukowcy zmierzyli efekty obowišzywania tych przepisów. Okazało się, że najbardziej skorzystali na nich nie sami palšcy, ale ich niepalšcy sšsiedzi. Według dr Johannesa Schmuckera z Hospital Links der Weser w Bremie po wprowadzeniu zakazu liczba zawałów serca u biernych palaczy spadła o 26 proc. U palšcych nie spadła wcale. – Oni i tak sš bardzo narażeni na wysokie dawki dymu tytoniowego, że mniej tego dymu w miejscach publicznych nie czyni żadnej różnicy – komentuje to dr Schmucker. Ale jest też dobra wiadomoœć dla palaczy – o ile oczywiœcie zamierzajš rzucić nałóg. Elektroniczne papierosy, reklamowane jako alternatywa dla zwykłych, nie majš tak szkodliwego wpływu na układ kršżenia. Zespół dr. Konstantinosa Farsalinosa z Centrum Chirurgii Serca Onassisa porównał efekty wypalenia papierosa oraz używania jego elektronicznego odpowiednika. W testach wzięło udział ponad 40 ochotników, którym wykonano badania krwi oraz echokardiografię.

Na zdrowie!

– Nasze badania wskazujš, że choć nikotyna jest obecna w płynie do e-papierosów, jest ona absorbowana wolniej niż ze zwykłych papierosów – mówił dr Farsalinos. – Jest jednak za wczeœnie, aby mówić, że e-papierosy sš rewolucjš w ograniczaniu szkodliwoœci nałogu. Ale dostępne dane wskazujš, że te urzšdzenia sš rzeczywiœcie znacznie mniej szkodliwe. Stężenie trujšcych substancji wcišganych do ust z elektronicznego papierosa jest 500–1400 razy mniejsze niż ze zwykłego. Jak podkreœlajš badacze, aby „dostać" takš iloœć nitrozoamin, ile jest w jednym tylko papierosie, użytkownik e-papierosa musiałby wcišgać dym ze swojego urzšdzenia codziennie przez prawie rok. Podobnie zaskakujšce dane przedstawił na kongresie w Monachium dr Matteo Cameli z Uniwersytetu w Sienie. Dotyczš efektów korzystania z napojów energetyzujšcych. – W ostatnich latach rynek tego typu drinków dosłownie eksplodował – tłumaczy swoje zainteresowanie dr Cameli. – A ponieważ zawierajš one zarówno kofeinę, jak i taurynę, obawialiœmy się, że mogš mieć negatywny wpływ na układ kršżenia. Włoski zespół zbadał 35 młodych ludzi, którym podawano energy drinki. Okazało się, że obecnoœć tauryny nie tylko niczym nie grozi, ale wręcz służy zdrowiu. Ciœnienie krwi u badanych tylko nieznacznie wzrosło, o 2–15 proc. poprawiła się jednak wydajnoœć pracy serca. Ale jak podkreœlił dr Cameli, testy wykonywano z udziałem młodych i zdrowych ludzi, bez poddawania ich wysiłkowi. Dawkę napojów dopasowano do ciała badanych. No i nie mieszano ich z alkoholem.

Nie przesolić życia

Podczas kongresu kardiolodzy podkreœlali rolę zdrowego stylu życia. Analizy przeprowadzone z udziałem 20 tys. osób w Finlandii dowiodły, że odpowiedni tryb życia i modyfikacja nawyków redukuje ryzyko chorób układu kršżenia – podpowiadajš specjaliœci z zespołu prof. Pekka Jousilahtiego z Narodowego Instytutu Zdrowia. – U osób przestrzegajšcych zaleceń dotyczšcych niepalenia, umiarkowanego picia alkoholu, wysiłku fizycznego, diety i odpowiedniej masy ciała ryzyko wystšpienia nadciœnienia było o dwie trzecie niższe niż u osób, które się do nich nie stosowały – podkreœla prof. Jousilahti. – Ale nawet stosowanie się do częœci zasad daje fantastyczne efekty. U tych, którzy wdrożyli dwie sugerowane przez nas zasady, ryzyko spadało o 50 proc. w przypadku mężczyzn i 30 proc. u kobiet. Oddzielnie potraktowano najpopularniejszš przyprawę œwiata – sól. O tym, że nadmierne jej spożycie przyczynia się do nadciœnienia, wiadomo nie od dziœ. Naukowcy nie sš jednak pewni, jak dużo to już za dużo. Nie zalecajš spożycia większego niż 5–6 g dziennie. Ale nie brakuje takich, którzy uważajš, że należy stosować najwyżej połowę tej dawki. Najwięcej soli znajduje się w produktach wysokoprzetworzonych (konserwach, wędlinach) oraz w pieczywie. – Sól, którš sami posypujemy dania, to zaledwie kilka procent naszego dziennego spożycia – przekonywała prof. Vera Bittner z Uniwersytetu Alabamy. I tu liczy się najbardziej umiar, bo za mała iloœć soli również może być niebezpieczna – dla gospodarki elektrolitycznej organizmu. masz pytanie, wyœlij e-mail do autora p.koscielniak@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL