Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Społeczeństwo

Uliczni muzycy na cenzurowanym

W Krakowie ulicznych grajków można spotkać m.in. pod popularnym „okršglakiem”
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Grajka z Poznania straż miejska ukarała mandatem za głoœne granie. Teraz muzykuje dalej, by mieć na zapłatę
Co roku w sezonie letnim na ulicach wielu polskich miast można spotkać muzyków zarabiajšcych na życie. Coraz częœciej gnębieni sš jednak przez strażników miejskich. Uliczny multiinstrumentalista z Poznania Tadeusz Lis dostał 200-złotowy mandat za „naruszanie porzšdku publicznego". - Nie mam na zapłacenie. Muszę grać dalej, by zebrać pienišdze - mówi „Rz" artysta. Poznańska straż miejska zapewnia, że nie jest przeciwko ulicznym grajkom, ale musi stać na granicy prawa.

Œpiewa o mieœcie i jest karany

Tadeusz Lis gra na ulicach Poznania już od 15 lat. - Jestem chory, a 500 zł, które co miesišc dostaję z opieki społecznej, nie starcza mi na życie, bo większoœć wydaję na leki - tłumaczy. - Gram, by dorobić. Na ulicę wychodzi nie tylko z gitarš, ale też m.in. harmonijkš ustnš, bębnem. Zabiera ze sobš także przenoœny wzmacniacz. Gra przede wszystkim na Starym Rynku, ale też w pobliżu dworca PKP.
- Nieraz też byłem zapraszany na imprezy organizowane przez urzšd miasta, jak choćby miejska wigilia - opowiada. Każdy występ zaczyna od skomponowanej specjalnie dla niego piosenki „Poznań moje miasto". Tymczasem ostatnio pan Tadeusz nie może spokojnie występować. - Na poczštku sierpnia, gdy grałem niedaleko Starego Rynku, podeszli do mnie strażnicy miejscy, bo niby zakłócałem spokój - opowiada. - Tłumaczyłem funkcjonariuszom, że jeœli ktoœ szuka spokoju, to powinien wyjechać do lasu, do Puszczykowa, a nie szukać go w centrum dużego miasta, gdzie pełno turystów, dyskotek, gdzie jest duży ruch - dodaje. Wspomina, że wokół zebrał się tłum gapiów, który decyzję mundurowych o niekaraniu grajka nagrodził brawami. Jednak trzy dni póŸniej funkcjonariusze znów przyjechali do Tadeusza Lisa. Tym razem już nie byli dla niego tak łaskawi, tylko wypisali mandat za 200zł. Przemysław Piwecki z poznańskiej straży miejskiej tłumaczy, że funkcjonariusze nie ukarali grajka za granie, ale za „zakłócanie porzšdku". - Dostawaliœmy skargi od mieszkańców, którym przeszkadza hałas - tłumaczy powód podjęcia interwencji. - Nie prowadzimy żadnej krucjaty przeciwko grajkom. Zdaniem strażnika w Poznaniu jest nawet kilkudziesięciu miejskich grajków, którzy sš akceptowani przez mieszkańców i turystów. - Ale oni dostosowujš się do sytuacji, bo wiedzš, że nie sš sami na bezludnej wyspie - zauważa rzecznik poznańskiej straży. Podkreœla, że osobiœcie współczuje panu Lisowi, który jest w ciężkiej sytuacji. - Ale nie może być tak, że ktoœ zakłóca spokój, a my przechodzimy nad tym do porzšdku dziennego. Przecież ten muzyk oprócz instrumentów używa też mikrofonu i wzmacniacza. Gdyby był troszkę ciszej, to nie byłoby problemów. O on byłby wtedy szczęœliwy i turystom byłoby miło - uważa Przemysław Piwecki.

Inni dajš głównie pouczenia

Tadeusz Lis nie ma pieniędzy na zapłacenie mandatu. Gra więc na ulicach dalej. Przy swoim stanowisku postawił plakat, że zbiera pienišdze na zapłacenie mandatu. - To nie jest zabronione. Kolejnš interwencję podejmiemy, gdy dostaniemy kolejne zgłoszenie o zakłócaniu porzšdku - zapewnia Przemysław Piwecki. Jak z ulicznymi grajkami radzš sobie inne miasta? Grzegorz Staniszewski z warszawskiej straży miejskiej mówi, że funkcjonariusze podejmujš interwencję przeciwko takim muzykom, jeœli ci grajš np. na ulicy, na krawężnikach i blokujš ruch lub zbyt głoœno hałasujš po godz. 22. - Ale zwykle takie sprawy kończš się na pouczeniach, rzadziej mandatach - tłumaczy Grzegorz Staniszewski. Podkreœla jednoczeœnie, że to sš jednak bardzo sporadyczne sytuacje. W Gdańsku, gdzie ulicznych muzyków spotyka się przede wszystkim w rejonie Głównego Miasta, nie ma z nimi większych problemów. - W ubiegłym roku mieliœmy może dwie interwencje zwišzane z używaniem wzmacniaczy przez takie osoby. Skończyły się one pouczeniem - mówi Miłosz Jurgielewicz z gdańskiej straży miejskiej.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL