REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj

Firmy

Pawlak tłumaczył się z decyzji o J&S

zyt, pap, jen, reg, Piotr Nisztor 14-02-2008, ostatnia aktualizacja 14-02-2008 17:53

Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak stanął przed Sejmową Komisją Gospodarki. Tłumaczył decyzję skasowania rekordowej kary dla J&S Energy. O anulowaniu kary jako pierwsza napisała "Rz"/

„Rz” ujawniła, że powodem skasowania przez Pawlaka prawie półmiliardowej kary dla J&S były błędy proceduralne. W październiku 2007 r. prezes Agencji Rezerw Materiałowych, nakładając karę na spółkę, zrobił to tylko w swoim imieniu, a nie reprezentowanej instytucji.

Pawlak powtórzył, że kara była nałożona w sposób nieprawidłowy. Rozpoczynając spotkanie z posłami wyraził zdziwienie, dlaczego nie ma "dociekania w publicznej dyskusji na temat tej kary, dlaczego ta kara została nałożona w sposób nieprawidłowy".

Prezes ARM Józef Aleszczyk wyjaśnił, że ARM i jej szef działają na podstawie trzech aktów prawnych, których przepisy są niejednoznaczne i niespójne.

Jak dodał, kara dla J&S, była pierwszą nadaną na ich podstawie i pierwszą od 2003 r., która została uchylona. Jego zdaniem, całe zamieszenie z karą dla J&S i potem jej cofnięcie przez ministra gospodarki, ze względu na niejednolite przepisy, "wcześniej czy później musiało się zdarzyć".

Aleszczyk zaznaczył jednak, że wobec J&S trwa obecnie postępowanie, lecz ze względu na dobro sprawy nie udzielił posłom żadnych bliższych informacji.

Szef ARM przyznał, że nałożenie kary odniosło skutek, bowiem spółka która - jak określił - "ustawicznie posiadała braki paliw", obecnie utrzymuje zapasy na właściwym poziomie.

- To postępowanie toczyło się po to, by spółkę przywołać do porządku. I to swój skutek odniosło. Spółka zaczęła wreszcie porządnie nas traktować - powiedział.

Po posiedzeniu komisji specjalną konferencję prasową zorganizowało PiS. Według wiceszefa sejmowej Komisji Gospodarki Maksa Kraczkowskiego, Pawlak w trakcie spotkania z komisją nie rozwiał istniejących wątpliwości. - Poznaliśmy dwa stanowiska zupełnie ze sobą niekorespondujące - podkreślił, nawiązując do wystąpień wicepremiera i szefa agencji.

W opinii Kraczkowskiego, przez wzgląd na sumę nałożonej kary i to, że sprawa dotyczyła bezpieczeństwa energetycznego kraju, Pawlak nie powinien był sam podejmować decyzji o umorzeniu, tylko zwrócić się do sądu - aby ten dokonał rozstrzygnięcia, czy kara została nałożona prawidłowo.

PiS przygotowało też prezentację slajdów, które miały pokazać, co można było kupić lub zbudować za kwotę umorzonej kary (np. podwyżki 500 zł dla budżetówki, czy wzrost wydatków na dożywanie dzieci). Pokaz zakończony był ironicznym napisem "Dziękujemy panie wicepremierze!"

ROL
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

34 mln znalazły właściciela

We wczorajszym losowaniu Lotto tylko jeden gracz trafił "szóstkę" wygrywając aż 33 787 496, 10 zł., informuje Totalizator Sportowy >>