Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Stare, wysokie bloki muszš spełniać współczesne normy przeciwpożarowe

Stare, wysokie bloki muszš spełniać współczesne normy przeciwpożarowe
Fotorzepa, Rafał Guz Rafał Guz
Stare, wysokie bloki muszš spełniać współczesne normy przeciwpożarowe. Kosztuje to grube miliony. Nikogo na to nie stać
W warszawskiej spółdzielni lokator poskarżył się straży pożarnej, że jedno z wejœć na klatkę schodowš jest zablokowane. Straż pożarna przyjechała i zajęła się nie tylko drzwiami. Zrobiła przeglšd całego budynku. – Okazało się, że trzeba dostosować go do współczesnych wymagań przeciwpożarowych, co będzie kosztowało prawie 2 mln zł, tymczasem roczny fundusz remontowy tego bloku wnosi 200 tys. zł. To jakiœ absurd – mówi rozgoryczony prezes tej spółdzielni. – Prawo nie działa wstecz. Blok spełnia wymagania przeciwpożarowe obowišzujšce w dacie, w której był on budowany.

Mokre, a nie suche

Przypadek tego bloku nie jest odosobniony. Problem dotyczy bowiem praktycznie każdego budynku mieszkalnego majšcego więcej niż dziewięć kondygnacji, wybudowanego przed 19 maja 2006 r. To nieprzypadkowa data. Wtedy weszło w życie rozporzšdzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków. Objęło ono także bloki wybudowane przed 19 maja 2006 r. Zgodnie z nim  wysokie budynki mieszkalne (powyżej dziewięciu kondygnacji) powinny posiadać piony nawodnione instalacji wodocišgowej przeciwpożarowej. Sš to specjalne urzšdzenia wyposażone w zawory hydrantowe, do których strażacy przyłšczajš węże, gdy pożar wybuchnie w jednym z mieszkań na wyższych piętrach. Woda podawana jest z pompowni ze zbiornika z wodš do celów przeciwpożarowych zlokalizowanego najczęœciej w piwnicy albo, co się zdarza bardzo rzadko, na dachu budynku.
– Takie sš współczesne wymagania  bezpieczeństwa pożarowego – tłumaczy Jacek Piechocki z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. –  Stare budynki często ich nie spełniajš – przyznaje. – By spełnić te wymagania, trzeba by podnieœć opłaty za mieszkania, a tego żadna spółdzielnia nie zrobi – tłumaczy Szymon Rosiak, prezes Legionowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W jego spółdzielni trzeba wymienić 101 pionów. – Nie mam na to pieniędzy – dodaje. Pod naciskiem zarzšdców i właœcicieli szef resortu spraw wewnętrznych złagodził te wymagania. Od 30 czerwca  2010 r.  nowe rozporzšdzenie zastšpiło to z 2006 r. I jego wymagania jednak zdaniem spółdzielni sš zbyt kosztowne.

GroŸne sankcje

Tymczasem Państwowa Straż Pożarna może nakazać wykonanie zmian, a jeżeli zarzšdca lub właœciciel budynku tego nie zrobi, nałożyć na niego w postępowaniu egzekucyjnym grzywnę  w wysokoœci do 50 tys zł. Można jš nakładać wielokrotnie.  Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe odwołujš się wprawdzie póŸniej do sšdów administracyjnych, ale wyroki nie sš dla nich korzystne (patrz ramka). Według sšdów bezpieczeństwo przeciwpożarowe jest najważniejsze. A że nie ma na to pieniędzy? To już nie ich sprawa. Opinia dla „Rz" Grzegorz Abramek wiceprezes Krajowego Zwišzku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie Problem stosowania nowych przepisów przeciwpożarowych do starych bloków goœcił wielokrotnie na wokandzie sšdów administracyjnych. Wspólnoty i spółdzielnie odwoływały się bowiem od decyzji wojewódzkich komendantów straży pożarnej zobowišzujšcych je do dostosowania ich budynków do współczesnych norm przeciwpożarowych. Niestety, sšdy oddalajš ich skargi, powołujšc się na wyrok NSA z 24 sierpnia 2007 r. Zgodnie z nim nie można ograniczać ustawodawcy w dostosowywaniu wymagań ochrony do zmieniajšcych się warunków społecznych.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL