Biznes

Nowa broń pancerna szansą Bumaru

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Odmłodzenie polskich leopardów, budowa nowego bojowego wozu piechoty i czołgu podstawowego to cel narodowego programu pancernego, który powstaje w armii
- Zamówienia skierujemy do polskiego przemysłu, aby jednak przyspieszyć powstawanie nowych konstrukcji, niezbędna będzie także międzynarodowa współpraca z czołówką branży –zapowiada Waldemar Skrzypczak nowy wiceminister obrony narodowej ds. modernizacji sił zbrojnych. Obecny wiceszef MON, generał w stanie spoczynku, jest ekspertem w dziedzinie broni pancernej: był czołgistą i jeszcze niedawno - dowódcą Wojsk Lądowych. Wiceminister Skrzypczak i wojskowi eksperci są już po wstępnych rozmowach z Bumarem. To ten zbrojeniowy holding zarobiłby najwięcej na dostawach do wojska nowych pancerzy. Testem na sprawność Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy, jedynej w kraju fabryki czołgów, w której od dawna nie było zamówień na  nową broń, ma być błyskawiczna modernizacja polskich leopardów. Armia wciąż używa 128 sztuk starszych  Leo 2A4 przejętych dziesięć lat temu od Bundeswehry. - Prototyp odnowionego (do standardu  A7) leoparda   powinien być gotowy jeszcze w tym roku. Moi ludzie dopilnują tego w Bumarze – przypomina generał Skrzypczak. MON zakłada że inżynierowie Bumaru ułożą się w sprawach przemysłowej współpracy i przepływu technologii z producentem leopardów niemiecką grupą Krauss-Maffei-Wegmann.

Wielki powrót Andersa

Prawdziwym wyzwaniem  dla Bumaru i innych  polskich przedsiębiorstw będzie  jednak  zbudowanie w ekspresowym tempie nowego bojowego wozu piechoty (BWP). Armia oczekuje, że przyszły oręż wojsk zmechanizowanych będzie miał nowoczesne podwozie gąsienicowe i zachowa zdolność pływania. Sztab Generalny szacuje , że zamówienia na nowe BWP w różnych wyspecjalizowanych wersjach, sięgną prawie tysiąca sztuk. Już wiadomo, że przy tworzeniu nowego transportera wykorzystane zostaną rozwiązania zastosowane przez konstruktorów Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) z Gliwic ( obecnie w strukturze Bumaru) , w lekkim czołgu i wozie wsparcia ogniowego Anders.

Zarobi cała zbrojeniówka

Wiele rozwiązań konstrukcyjnych i systemów zastosowanych w BWP, miałoby znaleźć się potem w nowym czołgu podstawowym, który ma zastąpić szybko starzejącą się  generację tanków T 72 i następców czyli PT 91 Twardy. Plan armii przewiduje zamówienie nawet 500 nowych średnich czołgów.  Gen. Skrzypczak: - chcemy przede wszystkim czołgu z nowoczesnym podwoziem, być może konieczne będzie zaadaptowanie, w związku z tym,  najlepszych rozwiązań  zagranicznych. Zmusimy też przemysł do maksymalnej unifikacji rozwiązań zastosowanych w rosomakach, nowych BWP i czołgach. Użycie we wszystkich nowych pojazdach pancernych, modułowych  systemów elektronicznych: kierowania ogniem, łączności (dowodzenia), nawet  tych samych zdalnie sterowanych bojowych wież, ma  znacznie obniżyć koszty produkcji. Przyszły nowy czołg  miałby opuścić prototypownie Bumaru i rozpocząć testy już za 2 – 3 lata – zapowiada wiceminister Skrzypczak. Nowy, narodowy program pancerny wart setki milionów złotych, ma dać zamówienia i korzyści całej zbrojeniówce. Szef Bumaru Krzysztof  Krystowski  zachęca do współpracy przy tworzeniu nowej broni nawet  niedawnych rynkowych rywali - Hutę Stalowa Wola i prywatne firmy  takie jak innowacyjna grupa elektroniczna WB Electronics. Proponując krajowej konkurencji współpracę Bumar spróbuje także  nadrobić czas i braki innowacyjnych produktów. Czołgi Wojska pancerne  dysponują ok. 600 czołgami ale prawie połowa  z nich to poczciwe, robione ponad trzy dekady temu, na rosyjskiej licencji tanki T-72. Stopniowo modernizowane nie  są jednak w stanie pokonać generacyjnych ograniczeń: celności, działania w nocy, niedostatków w opancerzeniu czy mocy silnika. Nowocześniejsze systemy kierowania ogniem, obserwacji i samoobrony zastosowano w spolonizowanych czołgach PT 91,  wojska pancerne  mają jednak jedynie 232 sztuki tej broni. Armia nadal eksploatuje też przejęte z Bunderswehry na początku minionej dekady Leopardy. 128 tych czołgów w wersji 2A4, wymaga pilnej, głębokiej modernizacji aby broń nawiązywała do światowej technologicznej czołówki. Transportery Opancerzonych transporterów armia ma w swoich lądowych bazach ponad 1,3 tysiąca, w tym kilkaset rosomaków ale podstawowym sprzętem jednostek zmechanizowanych są wciąż Bojowe Wozy Piechoty (ok. tysiąca sztuk), rosyjskiej proweniencji, które okres świetności przeżywały w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dziś wojsko uznało, że przestarzała konstrukcja, słabo opancerzona i nieodporna na miny, nie nadaje się do modernizacji. W przyszłości mogłaby je zastąpić wielozadaniowa, modułowa platforma gąsienicowa , którą zapowiada bumarowski demonstrator technologii Anders.
Źródło: ekonomia24
UKRYJ KOMENTARZE KOMENTARZE RP.PL KOMENTARZE FACEBOOK

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL