Styl życia

Wietnam - nie to tygrysy lubią najbardziej

Na targu produktami z tygrysów w chińskim mieście Guangzhou
AFP
23 azjatyckie i afrykańskie kraje wzięła pod lupę organizacja WWF. Badała zakres ochrony nosorożców, tygrysów i słoni. Najgorzej pod tym względem jest w Wietnamie
Pozycję tę zapewniły Wietnamowi między innymi jego "tygrysie farmy" (gospodarstwa, gdzie hoduje się tygrysy, by następnie handlować produktami pochodzącymi od tych zwierząt) oraz wielki popyt wśród Wietnamczyków na rogi nosorożców, uważane za lekarstwo i środek "na wszystko". Tuż za Wietnamem uplasowały się Chiny - światowy potentat w nielegalnym handlu produktami pochodzenia zwierzęcego - oraz Laos. Jak oszacował Brookings Institution (instytut badawczy non-profit z siedzibą w Waszyngtonie), skala nielegalnego handlu produktami pochodzenia zwierzęcego w samej południowo-wschodniej Azji to 8 do 10 miliardów dolarów rocznie.
Według WWF, Wietnam to najczęstszy punkt docelowy dla południowoafrykańskich handlarzy rogami nosorożca. W samej RPA w zeszłym roku dla potrzeb tego rynku zabito 448 nosorożców. Cena rogu zwierzęcia osiąga poziom "ulicznej" ceny kokainy w Stanach Zjednoczonych. Wietnam w 2007 roku zalegalizował "tygrysie farmy". Do dziś zarejestrowano ich w tym kraju jedenaście.
Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL