REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Paweł Jabłoński

Niech inni budują euroland

Paweł Jabłoński 31-01-2012, ostatnia aktualizacja 31-01-2012 00:56

Niemiecki szef Parlamentu Europejskiego Schulz musiał coś przekręcić. Nasz premier na pewno nie mógł mówić nic o przystąpieniu Polski do eurolandu

Przecież Donald Tusk pojechał do Brukseli, by mówić o budowie wspólnego gospodarczego domu dla Europy, a nie o wprowadzaniu się do niego. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wstępuje do klubu, o którym niewiele wie – ani jakie zasady w nim rządzą, ani kto do niego należy. Po wczorajszym szczycie trochę tej wiedzy przybyło, ale wielkim optymizmem nie powiało. Najwyraźniej w tym klubie nie trafiliśmy do loży VIP.

Idea elitarnego klubu euro należy z pewnością do jednego z najciekawszych eksperymentów gospodarczych świata, ale dziś ten system się wali. Dopóki nie uzyska stabilnych podstaw finansowych i jednolitych zasad działania, trzeba go omijać z daleka. Aż strach myśleć, że premier, domagając się udziału w rozmowach o zmianach w eurolandzie,  mógł jednocześnie deklarować przystąpienie do niego.  Sprawa jest o tyle nieprawdopodobna, że dziś mamy za wysoki deficyt i inflację, by marzyć (jakby było o czym) o szybkim przyjęciu wspólnej waluty.

Problem w tym, że w sprawie euro premier już mówił różne rzeczy. Warto pamiętać, że w 2008 roku obiecywał jego przyjęcie w 2011 roku, czyli jeszcze w krótszym czasie, niż gdyby słowa niemieckiego przewodniczącego PE miały być prawdziwe. Wtedy też minister Rostowski starał się wyjaśnić nieporozumienie, ale trudno było powiedzieć  wszystkim, którzy słuchali premiera w Krynicy, że się przesłyszeli.

Polska ze stosunkowo zdrowymi finansami publicznymi mogłaby być silnym wsparciem dla reform w eurolandzie, więc Schulz usłyszał, co chciał usłyszeć. Nie ma jednak znaczenia, co mu naprawdę powiedział nasz premier. Nikt w Polsce przy zdrowych zmysłach nie zgodzi się na zbyt szybkie przyjęcie euro. Nasza gospodarka korzysta z tego, że mamy złotego. Trzeba popierać tych, którzy chcą reformy eurolandu, ale raczej nie powinniśmy tego finansować, a już na pewno nie wprowadzać się tam przed innymi.

Przeczytaj więcej o:  PE, euroland, pakt fiskalny, porozumienie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Internet – twardy orzech do zgryzienia dla Tuska

Konsultacje rządu z internautami nie przyniosły chyba spodziewanego efektu. >>