Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Fiasko społeczeństwa multikulturowego

Piotr Zychowicz 07-08-2011, ostatnia aktualizacja 07-08-2011 19:19
Piotr Zychowicz
Piotr Zychowicz
źródło: Fotorzepa
autor: Ryszard Waniek

Jeden ze świadków zamieszek, do których doszło w weekend w Londynie, opisując je, użył słowa "Blitz".

Brytyjczycy określają nim nocne naloty Luftwaffe, które miały sterroryzować i rzucić na kolana Zjednoczone Królestwo. Sporo w tym oczywiście przesady, ale porównanie to dobrze oddaje szok, w jakim znaleźli się mieszkańcy Londynu, gdy część ich miasta została nagle splądrowana i puszczona z dymem.

Wszystko zaczęło się podobnie jak sześć lat temu w Paryżu. Policja zastrzeliła miejscowego przestępcę, co doprowadziło do wrzenia w dzielnicy. Gdy zapadł zmierzch, na ulice wyległy tłumy młodych mężczyzn i przystąpiły do systematycznej demolki. I podobnie jak wtedy z tekstów prasowych nie sposób było się dowiedzieć, kim właściwie są owi "bandyci". Zdjęć nie wypada jednak preparować zgodnie z wymogami politycznej poprawności i wyraźnie widać na nich, że są to kolorowi imigranci.

Oczywiście biorący udział w zamieszkach nie reprezentują całej swojej społeczności. Stosowanie w jakikolwiek sposób zasady odpowiedzialności zbiorowej byłoby poważnym błędem. W Wielkiej Brytanii mieszka wielu wartościowych, ciężko pracujących i sumiennie płacących podatki przybyszów z innych krajów.

Jednocześnie nie można jednak dłużej przymykać oczu na to, że spora część imigrantów spoza Europy jest nastawiona aspołecznie. Że wielu z nich nie utożsamia się ze swoją nową ojczyzną, nie ma zamiaru się integrować i przestrzegać panujących w niej zasad. A zamieszkane przez nich dzielnice to często nie tylko miejsca o najwyższym wskaźniku przestępczości, ale również beczki prochu. Wystarczy iskra, by eksplodowały.

Niedawno David Cameron mówił o fiasku brytyjskiego modelu społeczeństwa multikulturowego. Spotkało się to z oburzeniem liberałów, brytyjskiemu premierowi zarzucano niemal rasizm. Uliczni bandyci z Londynu pokazali właśnie, że słowa Camerona nie były pozbawione sensu. Ponurym dowodem tego fiaska był płonący na ulicy piętrowy czerwony autobus Double-decker. Jeden z symboli Wielkiej Brytanii.

Przeczytaj więcej o:  multikulturowość , Wielka Brytania , zamieszki w Londynie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Szułdrzyński: "Czterej śpiący" nie wrócą

Polityczne kalkulacje przed wyborami przynoszą niekiedy zbawienne skutki. >>
common