REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Strategiczna broń dla strategicznego biznesu

Jakub Kurasz 08-06-2009, ostatnia aktualizacja 08-06-2009 04:03

Mimo kryzysu i zadłużenia rosyjskie firmy są wciąż zainteresowane zagraniczną ekspansją. Rosja kupuje, co się da i za ile się da.

Głośne nad Dunajem było przejęcie przez Rosjan od Austriaków ponad 20-proc. pakietu akcji największej węgierskiej firmy – paliwowego koncernu MOL, ale firmy rosyjskie nie rezygnują z obecności także w innych krajach Unii.Nie ma w tym nic złego, tyle że wszystko powinno się opierać na cywilizowanych metodach. Na pewno nie tak, jak to się dzieje z MOL na Węgrzech, gdzie ani Skarb Państwa, ani sama spółka do ostatniej chwili nie wiedzieli nic o inwestorze związanym z politycznym układem Kremla.Niezależnie od tego, czy podobna sytuacja grozi polskim firmom, warto zaopatrzyć się w „nowoczesne narzędzia perswazji”, które dadzą szansę przeciwdziałania zagrożeniom. Takie narzędzia chce sobie stworzyć nasza największa firma paliwowa PKN Orlen.

Nowe zapisy w statucie firmy, które główny właściciel (Skarb Państwa) ma wkrótce przegłosować, nie są wymierzone przeciwko Rosjanom. Mają zapobiegać biznesowej nieuczciwości, która w każdej branży jest możliwa. A paliwa i surowce to sektor szczególny, bo od niego zależy bezpieczeństwo energetyczne kraju.

O co chodzi? Mówiąc w uproszczeniu: zgodnie z przepisami zagraniczny inwestor we współpracy np. z kilkoma „zaprzyjaźnionymi” funduszami może skupić na giełdzie tyle akcji, aby przejąć firmę, nie ujawniając się zawczasu (bo właściciel mniej niż 5 proc. akcji firmy nie ma obowiązku podawania swojej tożsamości). A gdyby ów inwestor w taki sposób uzyskał kontrolę nad 25 proc. akcji, Skarbowi Państwa pozostałaby tylko możliwość biernego obserwowania rozwoju wypadków.

Zmiany w statucie Orlenu mają zapobiec takiej sytuacji, a przynajmniej zmniejszyć takie zagrożenie. Nie po to, aby zaburzyć jasne reguły rynkowej gry, ale wręcz odwrotnie – aby je uratować przed nieuczciwymi graczami.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>