REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Publicystyka

Publicystyka

Liderzy opozycji o reformie Unii Europejskiej

Jarosław Kaczyński, Janusz Palikot 08-12-2011, ostatnia aktualizacja 08-12-2011 20:03

Jarosław Kaczyński: Nie odtwarzajmy Cesarstwa Niemieckiego

Propozycje ministra Sikorskiego grożą rozpadem obecnej Unii i zastąpieniem jej jakimś kadłubowym tworem o nieznanej konsystencji – twierdzi prezes PiS

Zjednoczona Europa to traktaty i procedury, zaakceptowane mechanizmy ucierania decyzji, ale przede wszystkim pełne poszanowanie dla podmiotowości i nie zawsze wspólnych interesów państw członkowskich. To nie euro stworzyło Unię i wspólny rynek, ale przekonanie obywateli, że razem, poprzez znoszenie zbędnych barier oraz kosztem wspólnie przyjętych regulacji warto tworzyć krok po kroku nowe mechanizmy współpracy. Przy jednej wszakże zasadzie – nikt, żadne narodowe państwo nie może zdominować Unii, gdyż to zaprzecza fundamentalnej zasadzie narodowej równości wszystkich jej krajów członkowskich - Grecji i Niemiec, niedużego Luksemburga i wielkiej Francji, stabilnej gospodarczo Skandynawii i grzęznących w kłopotach Włoch. (czytaj więcej)

 

Janusz Palikot: Suwerenność to tylko retoryczna figura

Sikorski nie zasługuje na to, by zostać odwołany za berlińskie przemówienie. Moja partia będzie go w Sejmie bronić przed atakami oderwanych od rzeczywistości lunatyków z PiS i Solidarnej Polski – pisze lider Ruchu Palikota

Rok 2012 będzie przełomowy nie dlatego, że przesądzi o sukcesie lub klęsce wspólnej europejskiej waluty. Ryzyko porażki oczywiście istnieje, ale jest wyolbrzymiane przez media, a czasami również polityków. Nawet jeśli dojdzie do bankructwa Grecji, to nie musi to oznaczać rozpadu strefy euro – choć z dużym prawdopodobieństwem pogrążyłoby ono świat w nowym kryzysie gospodarczym, większym od tego z jesieni 2008 r. Przerażeni mało prawdopodobną wizją totalnej katastrofy nie zwracamy uwagi na to, że o wiele większe ryzyko wiąże się z tym, że zreformujemy Unię w niewłaściwy sposób. Kluczowe pytanie nie brzmi bowiem „czy ratować Europę?", lecz „w jaki sposób to zrobić?". (czytaj więcej)

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Saryusz-Wolski: Grecja: próba dla całej Unii

Groźny jest jednak nie tylko finansowy aspekt kryzysu greckiego, ale też jego konsekwencje geopolityczne w postaci potencjalnej destabilizacji na południowo-wschodniej flance Unii Europejskiej >>