REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Styl Życia » Kuchnia

Kuchnia

Geografia polskiego wina

Krzysztof Kowalski 05-09-2008, ostatnia aktualizacja 06-09-2008 01:13
W winnicy
autor: Grzegorz Hawałej
źródło: Fotorzepa
W winnicy
Degustacja win na III konwencie winiarzyw Jaśle w ostatni weekend sierpnia
autor: Krzysztof Łokaj
źródło: Fotorzepa
Degustacja win na III konwencie winiarzyw Jaśle w ostatni weekend sierpnia
Mapa polskich winnic
źródło: Rzeczpospolita
Mapa polskich winnic

Od 2009 roku będzie można legalnie kupować polskie wino gronowe, tłoczone przez drobnych wytwórców.

Doroczny konwent polskich winiarzy odbywał się dotychczas sobie a muzom. Tym razem jednak miał bardzo konkretny wymiar: pokazał, ilu jest winiarzy w Polsce, z jakiej powierzchni zbierają grona, skąd pochodzą dionizjaki, które zaczniemy degustować od przyszłego roku. Wiwatowano na cześć ustawy przyjętej przez Sejm i podpisanej przez prezydenta.

74 właścicieli winnic zdecydowało się, a raczej należałoby powiedzieć: odważyło się, zaprezentować butelki z trunkiem własnego tłoczenia. Gdzie sadzą, przycinają i tłoczą ci pionierzy, polscy agenci Dionizosa?

Region podkarpacki

To dziś najważniejszy region winiarski w Polsce. To w Jaśle mieszka i pracuje polski Dionizos, pionier naszego winiarstwa, właściciel winnicy Golesz Roman Myśliwiec. Winnica została założona w 1982 roku. Pierwszym zasadzonym krzewem była odmiana Ontario. Inne dosadzali m.in. zaprzyjaźnieni winiarze węgierscy. Obecnie na powierzchni 1,5 ha uprawianych jest ok. 5000 krzewów winorośli.

W tym regionie już zarysowują się trzy skupiska winiarskie: wokół Jasła i Dębicy, w dolinie Wisłoki (wokół Rzeszowa) i w dolinie Sanu (wokół Jarosławia i Przemyśla). Od trzech lat w Jaśle odbywają się na przełomie sierpnia i września Międzynarodowe Dni Wina. Właśnie na Podkarpaciu dzięki współpracy Polskiego Instytutu Winorośli i Wina, wojewódzkiego urzędu marszałkowskiego i austriackiego konsula powstał program szkoleniowy "Podkarpackie winnice", już naśladowany w innych regionach.

Region małopolski

Depcze po piętach podkarpackiemu. Do programu szkoleniowego "Małopolskie winnice" zgłosiło się blisko 200 osób. W Krakowie ma siedzibę Polski Instytut Winorośli i Wina. Propaguje jedno i drugie, pomaga pasjonatom zakładać winnice, organizuje szkolenia sommelierów. W Łazach koło Bochni ma zaś miejsce jedna z ciekawszych inicjatyw winiarskich – doświadczalna winnica Uniwersytetu Jagiellońskiego. To reaktywacja starej średniowiecznej tradycji.

Spod Krakowa daje baczenie na polskie winiarstwo wybitny enolog, czyli znawca biochemii wina, Wojciech Bosak. Niejeden beletrysta chciałby mieć tylu czytelników co Bosak, dzięki niedużym książeczkom o winorośli i winach w małych gospodarstwach w Małopolsce.

Region zielonogórski

To już ikona polskiego winiarstwa. Tylko tam, i w Warce nad Pilicą, po II wojnie usiłowano (w państwowych przedsiębiorstwach) produkować wino gronowe. Wykorzystywano w ten sposób zielonogórskie tradycje winiarstwa niemieckiego. Obecnie w tym zakątku Polski Dionizos popadł w prywatne ręce, z wielką dla siebie korzyścią. Założone w 2006 roku Zielonogórskie Stowarzyszenie Winiarskie dba o jego dobre imię.

Czy skutecznie, łatwo będzie sprawdzić już w przyszłym roku, na przykład kupując butelki z winnicy Julia (Roman Grad) czy Kinga (Kinga i Robert Koziarscy). W Zielonej Górze można zwiedzać jedyne w kraju Muzeum Wina.

Region dolnośląski

Może się on poszczycić najstarszymi w Polsce poświadczonymi tradycjami winiarskimi, może najdogodniejszym klimatem do uprawy winorośli, największymi w Polsce, wielohektarowymi winnicami. Rekordzistka to winnica Miękinia Lecha Jaworka. Ma 16,8 ha. Powstała w 2000 roku, początkowo była hobby właściciela. Po kilku latach urosła, a że dolnośląski klimat jest łagodny i porównywalny choćby z sąsiednią Saksonią, u Jaworków rośnie Riesling czy Chardonnay, a także Gewurztraminer, Rulander czy Sylvaner.

A jednak, region ten nie w pełni wykorzystuje te potencjalne warunki, na Dolnym Śląsku proporcjonalnie do innych regionów kraju winnic jest mało. Podczas tegorocznego konwentu tylko czterech winiarzy zdecydowało się przedstawić swoje dionizjaki do degustacji. Był wśród nich Leszek Gawroński trudzący się w najwyżej położonej w Polsce winnicy Stary Wielisław w Sudetach, 360 m n.p.m. Jurorzy nie ocenili najniżej jego wina.

Kazimierz Dolny

Znany jest jako miasto malarzy, ale będzie znany także jako miasto winiarzy. Wszystko na to wskazuje. W roku 2008 zawiązało się Stowarzyszenie Winiarzy Małopolskiego Przełomu Wisły. Cały ten region najlepiej ogląda się z winnicy Pańska Góra pod Kazimierzem, jeśli właściciel Wojciech Włodarczyk zezwoli.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krótki poradnik obsługi szampanów

Dokładnie rok temu pewna gazeta – na tyle popularna, że wstyd mi wymieniać nazwy – zwróciła się do mnie z serią pytań na temat win musujących. >>