REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kultura » Teatr

Teatr

Namiętność bez słów

Jan Bończa-Szabłowski 23-08-2010, ostatnia aktualizacja 23-08-2010 18:08
Mirenka Cechova i Radim Vizvary - czeski duet w Teatrze na Woli
źródło: Archiwum Teatru na Woli
Mirenka Cechova i Radim Vizvary - czeski duet w Teatrze na Woli
X Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu
źródło: Archiwum Teatru na Woli
X Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu
X Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu
źródło: Archiwum Teatru na Woli
X Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu

Festiwal Mimów. Warszawski przegląd pozwala myśleć o współczesnej pantomimie z nadzieją

Niedzielny występ artystów z Czech to udany przykład zabawy pantomimą. Duet teatru Tantehorse, czyli Mirenka Cechova i Radim Vizvary, w spektaklach "Śmierć markiza de Sade'a" oraz "Na mrocznej drodze" zaprezentował skomplikowane relacje między kobietą a mężczyzną. Były fascynacja, pożądanie, ale też chwile zdrady i zupełnej obojętności. Aktorzy sprawnie operowali ciałem i posługiwali się marionetkami, choć opowieść ta chwilami nieco nużyła.

Zobacz na tv.rp.pl - Pantomima trzyma się dobrze

Bartłomiej Ostapczuk, szef festiwalu, chce zainteresować pantomimą coraz większą grupę widzów. Stąd warsztaty oraz spektakle plenerowe. Pierwszy zaprezentował z własnym teatrem Mimo na tyłach Teatru na Woli. Widowisko "Komedianci" spotkało się z gorącym przyjęciem ponad 300 widzów.

Największym wydarzeniem był – jak do tej pory – tryptyk "Osąd". Dwaj wybitni twórcy teatru plastycznego Jerzy Kalina i Leszek Mądzik oraz reżyser młodego pokolenia Paweł Passini odnieśli się w nim do tematu Sądu Ostatecznego. Projekt jest nie tylko nowym doświadczeniem dla reżyserów, ale także nową jakością w historii Wrocławskiego Teatru Pantomimy, który po śmierci Henryka Tomaszewskiego nie potrafił znaleźć własnego miejsca. "Osąd" dał im szansę, którą na szczęście w pełni wykorzystali.

Wizja Jerzego Kaliny nawiązywała do tak częstego w jego spektaklach tematu życia jako misterium podróży. Bohaterowie, posługując się kilkoma prostymi rekwizytami, zaprezentowali drogę człowieka od urodzin do śmierci. Drogę naznaczoną wyborami, które każdy musi podejmować, i osądami, na które jest skazany. Drewniane europalety, którymi posługiwali się aktorzy, były w scenie chrztu kościelną ławą, innym razem – ławką szkolną, potem stołem do wieczerzy. Kalina świadomie cytował Kantora i malarstwo Andrzeja Wróblewskiego.

Piękna i klarowna była wizja Leszka Mądzika. Na scenie z ciemności wyłaniały się trzy wieże katedry, które wkrótce przemieniały się w drabiny wiodące ku niebu. Sunęli po nich ludzie. W trakcie wspinaczki odpadały im fragmenty ubrań, zbędny bagaż ciągnący ich w dół. Z każdym krokiem stawali się lżejsi.

Byli jak grzesznicy, którzy w drodze do nieba pozbywają się grzechów. Wielu z nich nie było w stanie wytrwać do końca i odpadali po drodze. Wizja wysmakowana plastycznie nawiązywała do malarstwa Caravaggia, a jej niezwykły klimat nadała muzyka Arvo Pärta. Porażką okazała się natomiast opowieść Pawła Passiniego. Odnosiła się bezpośrednio do współczesności i przypominała spektakl multimedialny, w którym patos idzie w parze z publicystyką.

Główna teza Passiniego brzmi: codziennie wielu ludzi ginie w wypadkach samochodowych. A teksty Apokalipsy św. Jana wygłaszane przez aktora mieszają się z instrukcją pomocy ofiarom wypadku. Świetny materiał propagandowy komendy policji, ale kiepski pomysł na spektakl, zwłaszcza w teatrze pantomimy. Passini mówił wiele, tak naprawdę niewiele mając do powiedzenia.

Przeczytaj więcej o:  Ostapczuk, festiwal, kalina, mądzik, pantomima, passini

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Drugi zawód aktora

Wojciech Malajkat, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Syrena, opowiada, jak chce odczarować miejsce, w którym został szefem >>