Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Był szczyt, jest depresja

AFP
Antykryzysowa recepta przepisana na ostatnim szczycie UE nie działa. Wracajš obawy o Włochy i Hiszpanię
Korespondencja z Brukseli Zaledwie dwa tygodnie po „przełomowych" uzgodnieniach przywódców strefy euro rynek znów boi się bankructwa kolejnych krajów. Pogorszyła się sytuacja Włoch, których rating został obniżony przez agencję Moody's do poziomu tylko dwa szczeble powyżej œmieciowego. – Nie zapadły żadne decyzje, które mogłyby pomóc Włochom i Hiszpanii w krótkim terminie – uważa Sebastian Dullien, ekspert berlińskiego oddziału European Council for Foreign Relations. Unijni przywódcy skupili się na działaniach długoterminowych. Częœć urzędników w Brukseli odwołała swoje urlopy, bo muszš do poczštku wrzeœnia przygotować fundamentalnš reformę strefy euro – stworzenie wspólnego nadzoru finansowego. Ma to być warunek przekazania bezpoœredniej pomocy bankom hiszpańskim przez fundusz ratunkowy strefy euro ESM, bez udziału rzšdu w Madrycie. Poœwięcenie urzędników i szybkie przedstawienie projektu legislacji jednak nie wystarczy. Tworzenie nadzoru zajmie nawet rok. Do tego czasu sytuacja budżetowa Hiszpanii będzie się pogarszała, bo każde euro przekazane przez ESM będzie powiększało jej dług publiczny.
Kryzys podgrzewa nastroje eurosceptyczne w zdyscyplinowanych krajach Północy Włochy nie dostały nawet tak mglistej perspektywy jak Hiszpania. Ich banki majš się relatywnie dobrze, ale dokucza im ogromny dług publiczny – 2 biliony euro. Dla porównania, fundusz ratunkowy ESM w najlepszym wypadku (jeœli natychmiast zostanš wpłacone wszystkie kapitały i pozostanie w mocy stary fundusz EFSF) liczy tylko 700 mld euro. Jeœli na rynku pogorszyłyby się jeszcze nastroje i ESM zaczšłby skupować włoskie obligacje, to pieniędzy starczyłoby tylko dla częœci inwestorów. Spowodowałoby to panikę i doprowadziło do bankructwa Włoch. – Albo fundusz ratunkowy strefy euro zostanie podwyższony, albo powinien dostać gwarancje ze strony Europejskiego Banku Centralnego – uważa prof. Paolo Manasse, ekonomista z Uniwersytetu Bolońskiego. Na to od dawna nie ma zgody Niemiec – największego udziałowca ESM. Rzšd ma też zwišzane ręce stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego, który opóŸnia samš ratyfikację ESM. Niemcy w swoim sprzeciwie wobec gaszenia pożaru miliardami dodatkowych euro nie sš osamotnieni. Przedłużajšcy się kryzys podgrzewa nastroje eurosceptyczne w Holandii i Finlandii. A jeszcze do wrzeœnia trzeba będzie zdecydować, co dalej z Grecjš, która nie radzi sobie z reformami i będzie potrzebowała kolejnego przesunięcia terminu spłaty pożyczki.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL