Ptaki
Potomstwo kalekich bocianów poleci do Afryki
Bociany wychowywane w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu biorą udział w bocianim sejmiku. W najbliższych dniach powinny odlecieć do Afryki
Trzy bociany wykluły się w gnieździe położonym na ziemi. Ich rodzice nie latają, mają trwale uszkodzone skrzydła.
- Latać uczyły się skacząc z systematycznie podnoszonej przez pracowników ośrodka drewnianej platformy. Najpierw skakały, a potem nagle odkryły, że potrafią latać - powiedział lekarz weterynarii Radosław Fedaczyński.
Nauka trwała nieco dłużej niż u rówieśników wychowywanych w gniazdach na budynkach, czy słupach energetycznych. - Trójka naszych podopiecznych musiała pokonać lęk wysokości, to była dla nich zasadnicza bariera - dodał Fedaczyński.
Od wielu tygodni bociany są w pełni lotne, dobrze odżywione i gotowe do podróży do Afryki. Świadczy o tym ich uczestnictwo w bocianim sejmiku, który odbywa się w pobliżu ośrodka.
- Zostały zaakceptowane w grupie, a to oznacza, że lada dzień, chyba jeszcze w tym tygodniu, wyruszą do miejsc zimowania przez Bramę Przemyską - zaznaczył lekarz weterynarii.
Fedaczyński nie martwi się o ich samodzielność. - W prawdzie przez pierwsze tygodnie były dokarmiane przez nas, ale szybko same nauczyły się poszukiwać pożywienia. W jego zdobywaniu nie różnią się od rówieśników bytujących w naturalnych warunkach - zauważył.
Na wiosnę para kalekich bocianów, stale rezydująca w przemyskim ośrodku, zbudowała na ziemi gniazda, złożyła cztery jaja i doczekała się potomstwa. Wykluły się trzy bociany.
Bociany bardzo rzadko składają jaja w gniazdach usytuowanych bezpośredni na ziemi. Obawiają się drapieżników, m.in. lisów, więc budują je wysoko. Fedaczyński nie wyklucza, że dziwne zachowanie kalekich bocianów mogło mieć związek z założeniem w ubiegłym roku w ośrodku systemu odstraszania drapieżników, tzw. elektrycznego pastucha.
Przemyski ośrodek działa od ponad 20 lat. Są tam leczone ptaki i zwierzęta głównie z Podkarpacia, ale również i z sąsiednich województw.















