Teatr
Szwecja pokochała Masłowską
Sztuka „Między nami dobrze jest” Doroty Masłowskiej wyreżyserowana przez Natalie Ringler została świetnie przyjęta przez tamtejszych krytyków
Pochlebne recenzje, które ukazały się we wszystkich liczących się dziennikach, portalach internetowych, radiu i telewizji podkreślają talent Polki - chwalą zarówno tematykę dramatu jak i innowacyjność językową pisarki.
Akcja sztuki rozgrywa się na warszawskim blokowisku a głównymi bohaterkami są trzy kobiety: staruszka wspominająca II wojnę światową, Halina pracująca w hipermarkecie oraz zagubiona Metalowa Dziewczynka. Masłowska nakreśliła groteskową wizję naszej współczesności i stosunku do historii.
— Szwedzki sukces „Między nami dobrze jest” bierze się przede wszystkim z uniwersalności tematu sztuki, który tylko w pierwszej chwili wydaje się hermetycznie polski. Przecież niemożność uporania się z narodową tożsamością, ta gombrowiczowska gęba, którą narzuca nam nasz własny kraj, jest tematem znanym wszystkim nacjom.
I to właśnie zrozumiała i odkryła zarówno szwedzka publiczność, jak i krytyka — mówi Katarzyna Tubylewicz, dyrektor Instytutu Polskiego. — Jest rzeczą niezwykłą, że szwedzka prasa pisze, że chciałoby się zobaczyć taką samą sztukę o Szwecji. Jeszcze więcej znaczy dla nas, iż najbardziej opiniotwórcze dzienniki piszą o nowej fali polskiej kultury w Szwecji, tym bardziej, że Instytut Polski w Sztokholmie ma w generowaniu tej fali duży udział.
Premiera „Między nami dobrze jest” zainaugurowała nowy sezon w Teatrze Galeasen. W szwedzkiej wersji, tłumaczonej przez Jaremę Bielawskiego, sztuka nosi tytuł „Metallflickan”, czyli „Metalowa Dziewczynka” i grana będzie do końca marca.
Fragmenty recenzji, które ukazały się w szwedzkiej prasie:„Fala polskiej kultury wzmaga się. (...) Sztuka jest piekielnie zabawnym, a zarazem rozpaczliwym wybuchem gniewu (...) Ktoś powinien wpisać Szwecję w równie rozjuszony i wnikliwy dramat historyczny.” (Ingegärd Waaranperä, „Dagems Nyheter”)
„Sztuka (...) łączy w sobie inspiracje polskimi twórcami teatru absurdu, Beckettem i współczesną dramaturgią brytyjską w stylu Martina McDonagha (...) Inteligentna i drastyczna sztuka zręcznie przetłumaczona przez Jaremę Bielawskiego.” (Lars Ring, „Svenska Dagbladet”)
„Sztuka jakby specjalnie napisana dla tego teatru! (…) Masłowska drastycznie naigrywa się nie tylko z obecnego stanu Polski, ale i całej Europy.” (Maria Edström, P1 Kulturnytt – szwedzkie radio)
„Mamy tu do czynienia z trzema przegranymi życiowo kobietami, córkami Becketta i Ionesco z zapłodnienia in vitro karmionymi mlekiem współczesnego kapitalizmu i doby internetu, z przesiąkniętym polskością swoistym rozliczeniem się z zarówno polskim nacjonalizmem, jak i polską awangardą.” (Nils Schwarz, „Expressen”)
„Spektakl (…) opowiada o próbach stworzenia narodowej tożsamości i własnego wizerunku, o kraju znękanym niemal wszystkimi nieszczęściami ubiegłego stulecia, (...) szkicuje emocjonalny portret młodych Polaków, którym przypadło sprostać karkołomnemu zadaniu odcięcia się od dziedzictwa przeszłości, znalezienia gruntu pod nogami i mimo braku wzorców samodzielnego pokierowania swoją przyszłością. (...) Trudno sobie wyobrazić lepszy początek nowego rozdziału w historii Teatru Galeasen.” (Bo-Ingvar Kollberg, „Upsala Nya Tidning”)
„O Teatrze Galeasen często mówi się, że najwcześniej ze wszystkich wystawił Elfriede Jelinek, jeszcze przed zdobyciem przez nią Nagrody Nobla. Myślę o tym podczas szwedzkiej premiery »Metalowej dziewczynki« i mam silne poczucie, że jeszcze usłyszymy o Dorocie Masłowskiej.'' (Maina Arvas, Nummer.se)














